Atak niedźwiedzia czy obrona młodych? Zoopsycholog punktuje ludzkie błędy
Dwa ugryzienia, szpital i ogromny strach zaledwie 300 metrów od domu. Niedawny atak niedźwiedzia w gminie Cisna zelektryzował południe Polski, ale eksperci studzą emocje: drapieżnik nie szukał ludzkiego mięsa. To my coraz śmielej wkraczamy na jego terytorium, a niezabezpieczone śmieci stają się dla zwierząt darmową stołówką. Jak nie sprowokować tragedii?