FABIAN
Komentarze do artykułów: 86
Mam ubezpieczony dom na wartość odtworzeniową. Oczywiście żadna polisa nie zwróci pamiątek rodzinnych, ale właśnie po to płaci się składki, żeby po pożarze nie zostać bez środków na odbudowę. Pomoc ludzi jest cenna, ale nie zastąpi odpowiednio dobranego ubezpieczenia o którym zwyczajnie się zapomina , nie myśli albo zwyczajnie szkoda …
Oczywiście ubezpieczenie od pożaru również uwzględnione i kwota ustalona przy podpisaniu umowy obejmuje cały zakres prac naprawczych.
Ja płacę ubezpieczenie domu raz w roku kilka set zł i pożaru się nie boję. Ludziom współczuję oczywiście ale każdy jest kowalem własnego losu..
Panie Radny Gorczowski kuje mnie w oczy tekst "nie takie firmy są na świecie, nie takiej wielkości"Ujmuje Pan dużemu lokalnemu przedsiębiorcy a dodaje Pan małemu samorządowi...
Panie Gorczowski,warto jednak pamiętać, że rozwój samorządu i rozwój lokalnych przedsiębiorstw nie są wobec siebie konkurencją, lecz powinny iść w parze. To właśnie firmy tworzą miejsca pracy, płacą podatki i często wspierają lokalne inicjatywy, z których korzystamy.Jest takie powiedzenie: „Nie podcina się gałęzi, na której się siedzi”. Mądre samorządy starają się przyciągać przedsiębiorców i budować z nimi partnerskie relacje, bo silny biznes oznacza silniejsze miasto. Gdy przedsiębiorcy odchodzą, zostają mniejsze wpływy do budżetu, mniej miejsc pracy i mniej możliwości rozwoju dla mieszkańców.Dlatego zamiast dzielić przedsiębiorców i samorządowców, lepiej szukać tego, co nas łączy – bo wszystkim powinno zależeć na tym, aby Limanowa była miejscem atrakcyjnym zarówno do życia, jak i do prowadzenia działalności.
Stefan chyba nigdy nie zrozumiał, że podnoszenie głosu nie zastępuje argumentów. Krzyk, przekleństwa i wieczne nerwy były jego znakiem rozpoznawczym od lat — dopiero teraz trafiło to na nagranie. Trudno tylko pojąć, jak ktoś o takim sposobie bycia próbował odnaleźć się jednocześnie w polityce i nauczaniu. Jedno i drugie wymaga jednak trochę więcej klasy
Trzeba przestrzegać i to właśnie w tym przypadku uczyniono.MPZP w Limanowej nie jest taki sam jak MPZP w Katowicach. Ten Limanowski tego konkretnego przypadku zwyczajnie dobrze nie uwzględnił.
MPZP nie jest aktem rangi ustawowej i sam w sobie MPZP nie jest ustawa. Ministerstwo zbadało czy potrzebne jest uzgodnienie i jasno stwierdziło że nie. Myślę że właśnie tu nastąpiła nadinterpretacja urzędu w odniesieniu do MPZP.
No właśnie, więc gdzie nakazuje ? BiS chyba w tej sprawie wygrał w NSA. Budynek nie miał szczególnych historycznych i architektonicznych wartości . Nie był wpisany do rejestruj i ewidencji. O uzgodnieniu rozbiórki ani słowa.
A jaki wprost nakazuje ?
Właśnie te nie umorzone podatki są uwzględnione w odszkodowaniu.
MPZP nie nakłada takiego obowiązku w przypadku sami rozbiórki budynku. Teraz dopiero jak złoży nowy projekt inwestycji to owszem starostwo zwróci się do inwestora o uzgodnienie z konserwatorem powołując się na MPZP ,aczkolwiek starostwo nie zawsze to robiło :) Chłopaki dobrze wiedzieli co i jak robią .
Jeżeli budynek nie jest w rejestrze zabytków i w gminnej ewidencji to właśnie tak STANOWI PRAWO !
AdamKnight bo im urząd kazał uzgodnić co z resztą udowodnili że było bezprawiem . W ten sposób grali na zwłokę. Mam nadzieję że Panowie nie pozostaną tylko na odszkodowaniu bo mają jeszcze jedną furtkę aby urzędnikom w starostwie „uprzykrzyć życie„
Dodam ciekawostkę. BiS holding jako pierwszy i jedyny musiał uzgadniać z konserwatorem ponieważ budynek był w strefie ochrony jak z resztą pół miasta. Galeria szubryt i wiele innych ostatnich inwestycji nie musieli uzgadniać nic z konserwatorem a dotyczyły ich te same przepisy. Dyrektor budownictwa w tym przypadku się nie wybroni i powinien za to beknąć !
Gdy liczby nie pasują do narracji, zmienia się człowieka — nie rzeczywistość
To interesujące, że zarzut mowy nienawiści pada z ust osoby, której styl komunikacji bywa… równie ekspresyjny.
Dbanie o interes miasta nie polega na byciu optymistą a realistą. W dużej firmie na wysokim stanowisku w przypadku porażki za taką decyzję Pan Król straciłby stołek.1. Miasto wygrywa w sądzie i płaci BiS regularnie miesięcznie za służebność przejazdu.2. BiS wygrywa w sądzie i jest jedynym potencjalnym kupcem nieruchomości za bezcen. Czy ktoś pomyślał żeby zaproponować wykup tej drogi bez próby sporu ? Próbę dogadania się odpłatnie aby wpisać służebność do ksiąg wieczystych ?Bezwzględny Wniosek do sądu to nie jest dbanie o interes miasta w tej sytuacji. Panie Radny Król dobrze że Pan nie dba o mój interes bo bym już dawno poszedł z torbami …
Przecież już pieniążki z budżetu poszły na projekt mieszkań na „mój rynek „ to jednak nie będzie budowane ? Jakby zliczyć kwotę na projekty od herbu po bloki które i tak skończyły się fiaskiem to by się niezła sumka uzbierała. Prywatna osoba ostrożniej wydaje pieniążki a tym bardziej na „niewiadome” projekty.
Czyli jeżeli dobrze rozumiem to gdyby podejście do tematu było zupełnie inne z pewnością by się z właścicielami dogadali . Kupić nie chcieli , dzierżawić nie chcieli , zamienić się nie chcieli ale wskazać palcem co mają zrobić to bardzo chcieli. Będąc w takim klinczu innej decyzji się nie dało podjąć. Mało tego jeszcze z naszych podatków pokryjemy koszty odszkodowania tej jakże spektakularnej zabawy samorządów z BiS Holdingiem. Pogratulować