ruk
Komentarze do artykułów: 19
WięcejWiedzą powszechną (przynajmniej wśród mieszkańców Limanowszczyzny, może dla jakiegoś gryzipiórka z Krakowa już nie...) jest to, że tutaj KAŻDY nachylony teren "płynie". Nie trzeba badań geologicznych, wystarczy zapytać kogokolwiek mieszkającego lata w pobliżu jakiejś naturalnej skarpy, wąwozu, potoku, góry pod lasem - nie potrzeba nagłego osuwiska, powolny ruch dla nachyleń > 30 stopni jest to widoczny z roku na rok, a w zakresie kilkudziesięciu lat jest to nieraz kilka metrów. Jakim cudem ktoś zatwierdził nachylenia 45 stopni i większe tuż pod domami? Jedyne sensowne wytłumaczenie to obliczenia na "ma wytrzymać do czasu otrzymania kasy za realizację" - w których również się pomylono.
@Tomas przypomnisz, jakiej drogi? Przecież ta działka przylega już do drogi na boku o długości ~54m, powinna tam mieć po prostu wjazd, jak wszystkie wkoło. Wysokość roszczeń właścicielki to inna sprawa, ale pozbawienie wjazdu przez zajęcie całości tego boku zatoczką autobusową to jakieś nieporozumienie - ktoś w ogóle map nie widział, jak to projektował? Czy równie debilnie założył, że za dojazd ma wystarczać prywatna droga sąsiada?
Może warto się przyjrzeć terminowemu i sprawnemu wywożeniu odpadów wielkogabarytowych przez służby? Teraz, tj. 27-28 kwietnia przypada termin ich odbioru dla miejscowości Mordarka, Pisarzowa, Męcina i Kłodne. Część z nich nadal pozostaje nieodebrana, a niektóre leżą już od piątku 24. To tylko kusi takich amatorów "częściowego recyklingu".