Dr Wojtynkiewicz: smartfon może stać się dla nastolatka psychicznym schronieniem (wywiad)
Telefon może służyć nastolatkowi nie tylko do rozrywki, ale też do ucieczki od trudnych emocji. Dlatego odebranie urządzenia nie rozwiąże problemu, jeśli nie dowiemy się, czego młody człowiek szuka w cyfrowym świecie – powiedziała PAP dr Ewa Wojtynkiewicz.
PAP: Ile godzin przed ekranem powinien spędzać nastolatek? Z waszych badań wynika, że samo liczenie godzin może prowadzić na manowce.
Dr Ewa Wojtynkiewicz, psycholożka, psychoterapeutka i badaczka z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy: Zdecydowanie tak. Z perspektywy naszych badań, i szerzej psychologii klinicznej i teorii psychodynamicznych, kluczowe jest nie tylko to, ile czasu nastolatek spędza przed ekranem, ale jaką funkcję psychiczną pełni dla niego technologia. Te same cztery czy sześć godzin online dla jednego mogą oznaczać rozwijanie pasji, podtrzymywanie relacji, naukę czy rozrywkę, a dla drugiego – kompulsywną ucieczkę od lęku, trudnych emocji czy bolesnej rzeczywistości.
Dlatego, zamiast pytać wyłącznie: „ile?”, powinniśmy pytać: „dlaczego?”, „w jaki sposób?” i „z jakimi konsekwencjami?”. Większość młodzieży korzysta z technologii w sposób adaptacyjny. Internet wspiera rozwój poznawczy, komunikację, kontakty rówieśnicze. Nie jest z definicji czymś złym.
Zobacz również:PAP: W badaniu mieliście dwie grupy. Młodzież z populacji ogólnej spędzała online średnio około sześciu godzin dziennie, a młodzi korzystający z pomocy psychologicznej – około ośmiu. Czym jeszcze się różnili?
E.W.: W grupie klinicznej widzieliśmy więcej trudności w kilku obszarach. Dotyczyły relacji z bliskimi osobami, w tym z rodzicami, kształtującej się osobowości i tożsamości, samoregulacji, a także temperamentu.
Ci młodzi ludzie wykazywali większy niepokój w relacjach i większą tendencję do ich unikania. Byli bardziej reaktywni na stres, mniej elastyczni. Bodźce, które dla innego nastolatka mogą być względnie neutralne, u nich mogą wywoływać silniejsze pobudzenie. Trudniej jest im też te emocje później wyregulować.
I właśnie wtedy telefon czy media społecznościowe mogą zacząć pełnić zupełnie inną funkcję. Nie służą już tylko rozrywce czy kontaktom z rówieśnikami. Stają się miejscem ucieczki od emocji, z którymi nastolatek nie potrafi sobie poradzić w realnym świecie – rodzajem psychicznego schronienia, do którego można się wycofać, kiedy rzeczywistość staje się zbyt trudna.
PAP: Czyli to, co potocznie nazywamy uzależnieniem od smartfona, może być czymś w rodzaju autoterapii? Bardziej skutkiem niż przyczyną?
E.W.: Można tak na to spojrzeć. Problematyczne korzystanie z technologii może być objawem wcześniejszych trudności intrapsychicznych czy relacyjnych, a nie wyizolowaną chorobą, która pojawia się znikąd.
W psychologii klinicznej funkcjonuje tzw. hipoteza samoleczenia. Pierwotnie odnosiła się do substancji psychoaktywnych: człowiek używa ich, żeby regulować cierpienie psychiczne. Podobnie można patrzeć na niektóre zachowania w sieci: aktywność online może pełnić funkcję regulacyjną, obronną czy kompensacyjną – dawać chwilowe ukojenie w samotności, lęku, poczuciu pustki.
Oczywiście z czasem może się rozwinąć pełnoobjawowe uzależnienie behawioralne - jedno nie wyklucza drugiego.
PAP: W raporcie pojawiają się takie określenia jak wysoka reaktywność emocjonalna czy perseweratywność. Przełóżmy je z psychologicznego na polski. Jak wygląda taki nastolatek?
E.W.: Wysoka reaktywność oznacza, że człowiek przeżywa emocje bardzo intensywnie. Szybko się zapala, łatwiej ulega negatywnym emocjom, gorzej znosi stres. Perseweratywność oznacza natomiast, że emocja trwa długo także wtedy, kiedy bodziec, który ją wywołał, już zniknął. Taka osoba w nieskończoność będzie „przeżuwała” swoje emocje.
Problem pojawia się wtedy, gdy młody człowiek bardzo silnie przeżywa emocje, długo nie może się od nich uwolnić, a jednocześnie nie ma wystarczających narzędzi, żeby sobie z nimi poradzić, w tym innych osób bliskich, do których chciałby czy mógłby się zwrócić. Smartfon jest zawsze pod ręką i może stać się jednym z takich regulatorów.
PAP: Dochodzimy więc do rodziców. Najprostszy komunikat brzmiałby chyba: „jeżeli coś się dzieje, przyjdź, nie jestem po to, żeby cię ukarać, tylko żeby ci pomóc”.
E.W.: Tak, regulacja emocji w relacji z opiekunem zaczyna się od pierwszych miesięcy życia. Matka przytula małe dziecko i jednocześnie nadaje znaczenie temu, co ono przeżywa: jesteś głodny, zimno ci, przestraszyłeś się. Dziecko stopniowo uczy się rozpoznawać i regulować własne stany, a chwilę potem opowiadać o tym, co się z nim dzieje – to potężna umiejętność. Jeżeli nastolatek nie doświadcza bezpiecznej, responsywnej więzi, może – podkreślam: może, nie musi – zacząć traktować media społecznościowe czy smartfon jako jej substytut. Trochę jak mechaniczną matkę.
PAP: Mocne określenie. Co taka „mechaniczna matka” daje?
E.W.: Złudzenie stałości, przewidywalności i kontroli. Media społecznościowe mogą dawać poczucie przynależności, podobieństwa do innych, bycia rozumianym. Nastolatek może więc szukać w sieci czegoś, czego brakuje mu w relacjach z najbliższymi. Internet może tymczasowo kompensować samotność, ale jednocześnie – na dłuższą metę i u niektórych nastolatków – ją pogłębiać.
PAP: Tyle mówimy rodzicom o zagrożeniach w internecie, że łatwo dojść do wniosku: zabrać telefon, odłączyć Wi-Fi i po problemie.
E.W.: I to może być bardzo duży błąd. Jeżeli ekran stał się głównym sposobem radzenia sobie z napięciem, samo odebranie telefonu odbiera strategię, ale nie rozwiązuje problemu, który za nią stoi.
Ograniczenia czasem są potrzebne, ale powinny iść w parze z próbą zrozumienia, dlaczego młody człowiek ucieka do sieci, pracą nad emocjami, wzmacnianiem relacji oraz budowaniem realnych alternatyw offline.
PAP: Czyli zamiast rzucać się na dziecko jak prokurator na podejrzanego, lepiej zainteresować się, co ono właściwie robi w tym telefonie?
E.W.: Właśnie. Nie chodzi o kontrolę, tylko o pozytywne monitorowanie i autentyczne zaciekawienie się: W co grasz? Z kim? O czym jest ta gra? Są tam mikropłatności? Może zagramy razem? I tak od samego początku, od pierwszych „inicjacji” dziecka z ekranami.
Kiedyś rodzice wiedzieli, jakie kreskówki oglądają ich dzieci, znali bohaterów i mogli o nich rozmawiać. Dzisiaj cyfrowy świat jest równie naturalną częścią życia nastolatka jak szkoła. Pytamy, co wydarzyło się na matematyce, więc dlaczego nie mielibyśmy zapytać, co wydarzyło się w grze czy w mediach społecznościowych? Sama byłam zdumiona, ile frajdy może dawać wspólne granie z własnym dzieckiem na konsoli. Tak samo dobrze się gra np. w gry sieciowe, jak w planszówki. Nie demonizujmy tego świata, bo jest pełen wartościowych rzeczy: przyjaźni, podtrzymywania więzi, twórczości, ekspresji, edukacji.
PAP: Tylko rodzic, który podczas kolacji sam nie wypuszcza telefonu z ręki, ma chyba słabą pozycję negocjacyjną.
E.W.: Oczywiście. Higiena cyfrowa musi dotyczyć całego domu, a nie tylko dziecka. Możemy ustalić, że podczas posiłków telefony nie leżą na stole, nie zabieramy ich do sypialni, dbamy o sen, ruch i odpoczynek. Rodzic przede wszystkim modeluje zachowanie i chodzi o tworzenie tak zwanego ekosystemu ekranowego, który dotyczy wszystkich członków rodziny, nie tylko dzieci.
PAP: A szkolne zakazy telefonów?
E.W.: Sam zakaz może być dobrym rozwiązaniem, ale trzeba dzieciom coś dać w zamian. Jeżeli przez kilka lat spędzały przerwy z telefonami, a my nagle je zabieramy, powinniśmy pomyśleć o alternatywach: np. stole do ping-ponga, skakankach, zorganizować im konkretne i ciekawe zajęcia. Trzeba też rozwijać kompetencje społeczne, bo nie możemy zakładać, że dzieci automatycznie będą wiedziały, co zrobić ze sobą i ze sobą nawzajem. Jeśli pozostawimy sam zakaz, jest ryzyko, że dzieci „nadrabiały” brak ekranów po szkole.
PAP: Zaskoczyło mnie, że w waszych badaniach związki między trudnościami psychologicznymi a problematycznym graniem były słabsze niż w przypadku smartfonów i mediów społecznościowych. Gracze dostają od was mały glejt niewinności?
E.W.: Aż tak daleko bym nie szła. Rzeczywiście w naszych badaniach związek między problematycznym graniem a cechami osobowości, temperamentem czy relacjami z bliskimi był znacznie słabszy niż w przypadku nadmiernego korzystania ze smartfonów i mediów społecznościowych. Może to oznaczać, że w przypadku gier ważniejsze są inne czynniki – choćby to, w co nastolatek gra, jak skonstruowana jest gra, w jaki sposób nagradza gracza i jak silnie pobudza rywalizację czy potrzebę osiągania kolejnych celów.
Musimy jednak uczciwie powiedzieć, że w naszym badaniu nie rozróżniałyśmy graczy ze względu na rodzaj gier. Do jednej grupy trafiał więc ktoś, kto grał w spokojną grę strategiczną, i ktoś wybierający takie, które w świetle dotychczasowych badań zawierają istotne dla ryzyka zaburzenia grania w gry cechy, takie jak: mechanizmy nagradzania, rywalizacja, presja społeczna, mikropłatności, nieskończona rozrywka. Te różnice między graczami innego rodzaju gier mogły się w wynikach zacierać. Dlatego w kolejnych badaniach chcemy dokładniej przyjrzeć się temu, w co i w jaki sposób młodzi ludzie grają, a nie tylko ile czasu spędzają na graniu.
PAP: Nie istnieje więc coś takiego jak jeden „internet”, od którego młodzi się uzależniają?
E.W.: I to jest jeden z mitów, który chciałabym sprostować. Hasło „uzależnienie od internetu” jest mało użyteczne. Nie mówi nam, co człowiek robi w sieci, dlaczego to robi i jaką funkcję ta aktywność pełni.
Nasze badania pokazują inny obraz zależności w przypadku mediów społecznościowych, inny smartfonów, jeszcze inny gier. Są również różnice związane z płcią – problematyczne korzystanie ze smartfonów i mediów społecznościowych częściej dotyczy dziewcząt, granie częściej chłopców. Profilaktyka także powinna to uwzględniać.
PAP: Wiemy już zatem, że problemy psychiczne i problematyczne używanie ekranów chodzą czasem pod rękę. Ale które prowadzi?
E.W.: Tego na podstawie naszego badania powiedzieć nie możemy. Nasze badanie było poprzeczne – pokazuje współwystępowanie zjawisk w określonym momencie. Nie pozwala ustalić związku przyczynowo skutkowego.
Nie możemy powiedzieć, że „deficyty osobowości powodują uzależnienie od smartfona”, ani że „smartfon wywołuje zaburzenia osobowości”. Żeby lepiej zrozumieć kierunek tych zależności, potrzebujemy badań podłużnych, w których obserwuje się tych samych ludzi przez wiele lat.
PAP: To na koniec: czego rodzic na pewno nie powinien robić, kiedy widzi dziecko przyklejone do telefonu?
E.W.: Nie powinien zakładać, że sam ekran to zło, a liczba godzin mówi nam wszystko o problemie. Zamiast zaczynać od: „odłóż ten telefon”, warto ze szczerym zainteresowaniem zapytać: „pokaż mi, co tam robisz”. Bo smartfon może być źródłem problemów, ale może być również miejscem, w którym dziecko próbuje sobie z jakimś problemem poradzić. I właśnie tego przede wszystkim powinniśmy spróbować się dowiedzieć. Najważniejszym czynnikiem ochronnym jest relacja.
Rozmawiała: Mira Suchodolska (PAP)
Może Cię zaciekawić
Zaginęła 15-letnia Natalia - policja prowadzi poszukiwania
- Nieletnia wczoraj rano tj. 14 września br. po raz ostatni była widziana na ulicy Juliusza Zborowskiego w Zakopanem, gdy bliscy odwozili ją do szk...
Czytaj więcejMON: z Bałtyku wyłowiono prawdopodobnie rosyjski dron; Tusk zwołał odprawę ws. bezpieczeństwa granic
Do znalezienia w Bałtyku drona doszło dzień po rosyjskich atakach dronowych w zachodniej Ukrainie, w bezpośredniej bliskości polskiej granicy. O...
Czytaj więcejSzef MSZ Francji: rosyjski ostrzał pociągu przy granicy z Polską ma podzielić Europę
Barrot podkreślił, że do ataku doszło „w czasie, gdy Ukraina była gospodarzem dużego forum wsparcia gospodarczego, w którym uczestniczyła du...
Czytaj więcejCzwarta umowa dla Sądeczanki podpisana. Sprawdzony zostanie nowy przebieg między Łososiną Dolną a Tęgoborzem
Analiza obejmie 9,2-kilometrowy odcinek pomiędzy Łososiną Dolną a Tęgoborzem. Choć obowiązująca decyzja środowiskowa wskazuje przebieg trasy ...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
Dietetyczka: zdrowe drugie śniadanie dla dziecka nie musi być drogie
Początek roku szkolnego oznacza dla wielu rodziców powrót do codziennego przygotowywania posiłków dla dzieci. Zdaniem specjalistki warto przy tym...
Czytaj więcejOd 1 września zdrowsze posiłki w szkołach i przedszkolach
Nawyki żywieniowe kształtują się w dzieciństwie i często towarzyszą nam przez całe życie. Różnorodna i zbilansowana dieta, oparta na warto�...
Czytaj więcejOd 1 września obowiązkowa edukacja zdrowotna, moduł o zdrowiu seksualnym - dla chętnych
W roku szkolnym 2026/2027 w planach lekcji znajdzie się nowy przedmiot obowiązkowy - edukacja zdrowotna. Nie jest on jednak nowością w szkole - w ...
Czytaj więcejJedna lekcja religii w tygodniu - przed lub po
Zmiany w organizacji lekcji religii w szkole Ministerstwo Edukacji Narodowej zaczęło wprowadzać w lipcu 2024 r. Barbara Nowacka podpisała wówczas...
Czytaj więcej-
Zaginęła 15-letnia Natalia - policja prowadzi poszukiwania
-
Dr Wojtynkiewicz: smartfon może stać się dla nastolatka psychicznym schronieniem (wywiad)
-
MON: z Bałtyku wyłowiono prawdopodobnie rosyjski dron; Tusk zwołał odprawę ws. bezpieczeństwa granic
- Szef MSZ Francji: rosyjski ostrzał pociągu przy granicy z Polską ma podzielić Europę
- Czwarta umowa dla Sądeczanki podpisana. Sprawdzony zostanie nowy przebieg między Łososiną Dolną a Tęgoborzem



Komentarze (0)