Tajemnice historii Maszkowic
Rozmowa z dr. Marcinem Przybyłą pracownikiem Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego
Archeolodzy dokonali kolejnych ciekawych odkryć na terenie Maszkowic, nieopodal Łącka, ale zanim o tym, proszę przypomnieć od jak dawna prowadzone są tam badania?
Samo stanowisko znane jest archeologii już od przełomu XIX i XX wieku. Początkowo widoczne na „Górze Zyndrama” wały ziemne archeolodzy uważali – zgodnie z miejscowym przekazem – za pozostałości zamku Zyndrama z Maszkowic, rycerza, żyjącego w XIV/ XV w. Pierwsze badania wykopaliskowe podjęte zostały tutaj w 1959 r. i prowadzone były na dużą skalę do 1975 r. Ich autorką była dr Maria Cabalska z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podczas tych prac przebadano prawie połowę powierzchni całego stanowiska archeologicznego i odkryto relikty kilku następujących po sobie osiedli, datowanych od wczesnej epoki brązu (ok. 2000/1900-1500 p.n.e.) do epoki żelaza (ok. 100 r. p.n.e.). Badania, które prowadzimy teraz, od 2010 r., pozwoliły znacznie dokładniej określić chronologię nawarstwień kulturowych, czyli kolejnych poziomów istnienia osad w tym miejscu. Udało się nam również stwierdzić, że najwcześniejsze ślady sztucznych umocnień, w postaci kamiennego muru, pochodzą z ok. 1900 r. p.n.e., natomiast na lata 1200 p.n.e. przypada okres wytężonych prac ziemnych, które doprowadziły w zasadzie do przekształcenia całej naturalnej formy terenu, na której znajduje się stanowisko.
Odkryciem ubiegłego roku jest idol antropomorficzny, o którym pisaliśmy w Bezcenne znaleziska pod Łąckiem czyli…?
W warstwie ziemi związanej z najstarszym epizodem osadniczym na stanowisku, na głębokości ponad metra od dzisiejszego poziomu gruntu odnaleźliśmy fragment figurki glinianej, którą można rekonstruować jako statuetkę przedstawiającą bardzo schematyczną postać ludzką. Tego typu statuetki znane są z epoki brązu, przede wszystkim z obszarów leżących nad Dunajem na pograniczu dzisiejszej Rumuni, Serbii i południowo-wschodnich Węgier. Pierwotne centrum występowania tego typu zabytków to natomiast obszary świata egejskiego, czyli cywilizacji mykeńskiej. Stanowisko archeologiczne w Mykenach dostarczyło wielu takich odkryć. Dowodzi to, że mieszkańcy Maszkowic w epoce brązu utrzymywali bardzo intensywne kontakty kulturowe z grupami ludzkimi zamieszkującymi południe Europy. Na ten kierunek kontaktów wskazuje również sposób zdobienia ceramiki datowanej przez nas na lata 1900-1300 p.n.e.
Czy to może wskazywać również na kult mieszkańców Maszkowic?
Na to pytanie trudno odpowiedzieć. Oczywiście w rejonie Morza Egejskiego dość prawdopodobne jest łączenie tego typu figurek z miejscami kultu. Wydaje się, że na obszarach leżących nad Dunajem również kontekst znalezienia tych zabytków może sugerować, że były związane z działalnością rytualną. Niemniej w przypadku Maszkowic to tylko pojedynczy zabytek – więc nie jesteśmy pewni, czy wraz z przeniesieniem tej statuetki w nowy kontekst kulturowy nie zmieniło się jej znaczenie. Nie możemy zatem przypisywać jej samej roli, którą pełniły podobne przedmioty w innych częściach Europy.
Badania, jakie prowadzicie nie są związane tylko z wykopaliskami…
Zajmujemy się również badaniami przyrodniczymi. W nawarstwieniach ziemi znajdują się pozostałości zwierzęce i roślinne z tamtego okresu.
Jakie wnioski można sformułować na podstawie tych badań?
Okazuje się, że podstawą przetrwania i gospodarki mieszkańców następujących po sobie osad była wyspecjalizowana hodowla, zwłaszcza bydła, a w znacznie mniejszym stopniu rolnictwo. Z innych znalezisk, których dokonaliśmy w 2010 i 2011 r., warto zwrócić uwagę na pewne typy naczyń glinianych, które sugerują, że być może w tym miejscu zajmowano się również produkcją soli w oparciu o wody solankowe. Na taką możliwość mogą wskazywać też występujące w ludowej tradycji nazwy miejscowe (np. Solniska). Sugerują one, że w pobliżu „Góry Zyndrama” w Maszkowicach występowały – jeszcze w czasach historycznych – źródła słone.
Jest możliwa rekonstrukcja tej osady?
W pewnym stopniu tak. Tylko trzeba podkreślić, że w tym przypadku mamy do czynienia nie z jedną, a całym szeregiem osad, które następowały po sobie. Stanowisko w Maszkowicach można wyobrażać sobie trochę przez podobieństwo do słynnej Troi – gdzie archeolodzy odkryli szereg kolejnych miast budowanych jedno na drugim. Także w Maszkowicach, kiedy jedna wioska podupadała, a wokół domów już nawarstwiała się góra śmieci i błota, ludzie budowali następną. W ten sposób stopniowo domy znajdowały się coraz wyżej. Stąd kolejne poziomy nawarstwień kulturowych, odpowiadających kolejnym osadom, które we wschodniej części stanowiska mają grubość prawie dwóch metrów. W jakimś zakresie te wioski można jednak zrekonstruować – widzimy pewne prawidłowości, które sugerują, że przez większość istnienia tego stanowiska strefa mieszkalna koncentrowała się wzdłuż fortyfikacji, natomiast centralna część miała charakter magazynowy – placu, na którym znajdowały się piwniczki wkopane w glinie, w których przechowywano zwłaszcza produkty rolne. Nasze odkrycia wskazują również, że w pewnym momencie istnienia osiedla na górze Zyndrama liczebność mieszkańców była na tyle duża, że zmusiła ich do zajęcia terenów leżących poza strefą ufortyfikowaną. W latach 1200-900 p.n.e. około 100 m na północ od osiedla obronnego powstało coś w rodzaju podgrodzia.
Ksiądz Stanisław Pietrzak z Tropia, zajmujący się genealogią genetyczną wysnuwa tezę, że niewykluczone, iż nasze ziemie – Sądecczyzna – mogły być kolebką Słowian. Czy odkrycia w Maszkowicach mogą w jakiś sposób ją potwierdzić?
Absolutnie nie. W archeologii europejskiej przyjmuje się – i nie budzi to większych dyskusji – że Słowianie wywodzą się z terenów leżących gdzieś nad Prypecią. Kolebką tej grupy etnicznej były więc obszary dzisiejszej Białorusi. Dopiero około V w. n.e. Słowianie rozprzestrzenili się na tereny Europy Środkowej, w tym również na ziemie dzisiejszej Polski. Natomiast, jaka była przynależność etniczna prehistorycznych mieszkańców Maszkowic? Nie jesteśmy w stanie określić.
Jako archeolog sceptycznie podchodzi Pan do genealogii genetycznej?
Obawiam się, że nie jestem dość kompetentny, aby odpowiedzieć na to pytanie. Mam raczej ogólną wiedzę na temat paleogenetyki. Ze znanych mi opracowań wynika, że zasadniczy problem sprawia datowanie, a więc stwierdzenie, w którym momencie na określonym obszarze pojawiła się ludność o interesującej nas haplogrupie, czyli wariancie ludzkiego genotypu. Najlepsze wyniki w tym względzie dają badania genetyczne szczątków ludzkich pochodzących z pewnego kontekstu archeologicznego. Wówczas archeolog stwierdza, z jakich czasów pochodziła zmarła osoba, a genetyk jaką haplogrupę lub haplotyp ona reprezentuje. Problem tkwi jednak w tym, że kopalne DNA (tzw. aDNA) jest przeważnie bardzo źle zachowane, co obniża wiarygodność takich ustaleń. Dotyczy to zwłaszcza DNA jądrowego, w tym męskiego chromosomu Y. Z tego względu bardzo wiele ustaleń dotyczących migracji w prehistorii i okresach wczesnohistorycznych oparte jest na badaniu zróżnicowania genetycznego współczesnych populacji. O ile jednak łatwo można stwierdzić etniczne konotacje i udział poszczególnych haplotypów w analizowanej grupie, to znacznie trudniej jest określić czas w którym doszło do ich pojawienia się na badanym obszarze.
Fot.: A. Maślak
Może Cię zaciekawić
Powstała nowa partia - Unia Centrum
Powstanie nowej partii politycznej ogłoszono w niedzielę na konferencji prasowej z udziałem m.in. Hennig-Kloski oraz europosła Michała Koboski, k...
Czytaj więcejBp Szlachetka na pielgrzymce Radia Maryja: nie ma potrzeby uciekania się do in vitro, są „okna życia”
W kazaniu podczas wieczornej mszy pod szczytem Jasnej Góry biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej, krytykując in vitro, stwierdził, iż nie jes...
Czytaj więcejDr Kosiński: analiza tragedii na Giewoncie pomoże ratować ofiary piorunów na całym świecie
Ubrania na ludziach się paliły i rozrywały, buty wybuchały, a wokoło jak pociski latały duże odłamki skał. Takie sceny miały miejsce na Giew...
Czytaj więcejZarobki w Państwowej Straży Pożarnej wynoszą od 6 tys. do ponad 30 tys. zł brutto
Z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wynika, że stan zatrudnienia w PSP na koniec maja 2026 r. wynosił 32 448 osób, z czego 30 ...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
IMGW ostrzega przed burzami i gradem
Komunikat pogodowy dotyczy całego obszaru południowej Polski w tym powiatu limanowskiego. Stopień zagrożenia: 1. stopień.Prawdopodobi...
Czytaj więcejKardynał Ryś powołał komisję do zbadania wykorzystywania seksualnego bezbronnych dorosłych
„Wysłuchanie i wyjaśnienie” - tak nazywa się powołana w piątek przez metropolitę krakowskiego kard. Grzegorza Rysia komisja, która zbada zj...
Czytaj więcejAtlantycki wyż kontra północne niże. Prognoza pogody dla Limanowej i okolic (1–9 lipca)
Sytuacja synoptyczna nad Europą jest mocno zróżnicowana. Podczas gdy zachód i centrum kontynentu opierają się na wyżu atlantyckim, nad resztą ...
Czytaj więcejIMGW wydaje ostrzeżenie drugiego stopnia
Tropikalne dni, duszne noce Ostrzeżenie ma wysoki, 80-procentowy stopień prawdopodobieństwa i wejdzie w życie w sobotę. Co istotne, pr...
Czytaj więcej- Powstała nowa partia - Unia Centrum
- Bp Szlachetka na pielgrzymce Radia Maryja: nie ma potrzeby uciekania się do in vitro, są „okna życia”
- Dr Kosiński: analiza tragedii na Giewoncie pomoże ratować ofiary piorunów na całym świecie
- Zarobki w Państwowej Straży Pożarnej wynoszą od 6 tys. do ponad 30 tys. zł brutto
- Od oszustw „na wnuczka” do nielegalnego hazardu
Komentarze (0)