W prasie sprzed 100 lat zaskakuje "ponadczasowość i aktualność spostrzeżeń"
O lekturze czasopism sprzed 100 czy 150 lat oraz o tym, czego można się z niej dowiedzieć, rozmawiamy z twórcą cyklu „Wycinki z przedwojennej prasy” Januszem Guzikiem.
PA: Od roku pokazujemy mieszkańcom powiatu fragmenty dawnych gazet z informacjami dotyczącymi Limanowszczyzny. Kiedy pierwszy raz zainteresował się pan wiadomościami z przedwojennej prasy? Z czego to wynikało, czy szukał pan jakiejś konkretnej informacji?
Janusz Guzik: Parę lat temu poszukiwałem w internecie pewnej starej książki. W ten sposób natrafiłem na stronę Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej. Potem okazało się, że tego typu bibliotek jest więcej. Zwróciłem wówczas uwagę, że dużą część udostępnianych pozycji stanowi przedwojenna prasa. Byłem zaskoczony widząc na ekranie komputera stare gazety zeskanowane w formacie rozpoznającym tekst. Pomyślałem, że dzięki temu można bardzo szybko docierać do konkretnych informacji.
PA: Co pańskim zdaniem daje lektura starych czasopism? Czego – poza opisem danych wydarzeń – można się z nich dowiedzieć?
Zobacz również:
„Pułapka” w Limanowej już 20 października! Gwiazdorska obsada i kryminalna intryga, która trzyma w napięciu do ostatniej chwili!
Potańcówka w stylu lat 70. i apel do samorządów
JG: Dowiedzieć się można wielu rzeczy. Jak wyglądała codzienność naszych dziadków i pradziadków, czym żyli, jak funkcjonowała lokalna władza, jakie były relacje między poszczególnymi grupami społecznymi itp.
PA: A jak wygląda proces szukania informacji? Z jakich zbiorów pan korzysta?
JG: Poszukując informacji korzystam z wielu bibliotek, także tych za granicą. Swoje biblioteki cyfrowe mają poszczególne województwa oraz część uniwersytetów. Na stronie internetowej biblioteki wystarczy wpisać w wyszukiwarce kluczowe słowo i w momencie pojawia się lista czasopism oraz innych pozycji, w których to słowo występuje. Skanowanie zasobów bibliotecznych w formacie umożliwiającym rozpoznawanie tekstu, czyli cyfryzacja, jest wielkim dobrodziejstwem. To, co człowiekowi zajęłoby lata, komputer robi w sekundę. Bez cyfryzacji nie dowiedzielibyśmy się prawdopodobnie nigdy o wielu ciekawostkach z przeszłości. Komu by się chciało jeździć np. do biblioteki UJ i czytać stare gazety z okresu 100-150 lat jedna po drugiej i to „od dechy do dechy” żeby znaleźć coś o Limanowej, Mszanie Dolnej czy Tymbarku. Kto w ogóle miałby na to czas?
Przypuszczam, że wiele cennych informacji zawierają zasoby bibliotek lwowskich, ponieważ Lwów był przed wojną centrum życia społecznego i kulturalnego. Niestety przyjdzie nam prawdopodobnie długo jeszcze poczekać zanim archiwa te zostaną zdigitalizowane.
PA: Co najbardziej zaskakuje w przedwojennej prasie? Używany język, realia życia sprzed 100 czy 150 lat, a może obraz społeczeństwa i mentalność ludzi?
JG: Na pewno język, w tym rozbudowane zdania i pisownia, ponieważ to co dziś uznalibyśmy za błąd w pisowni, wówczas było normą. Reszta nie różni się znacząco od dzisiejszej formy przekazu oraz gatunku zawartej w nim treści. Zaskakująca może też być pewna ponadczasowość i aktualność spostrzeżeń zawartych w ówczesnych publikacjach.
PA: Czy pamięta pan najciekawszy „wycinek”, jaki udało się panu znaleźć?
JG: Jak dla mnie najciekawszy był wycinek dotyczący egzaminów z języka polskiego, jaki musieli zdawać przedstawiciele narodowości żydowskiej by móc zasiadać w radzie miasta Limanowa. Bardzo ciekawy jest także opis oblężenia Limanowej w 1846 r.
PA: Na koniec zapytam o dziennikarstwo wtedy i dziennikarstwo dziś. Jakie różnice odnajduje pan jako czytelnik przedwojennej i aktualnej prasy?
JG: Prasa nie miała wówczas konkurencji w postaci radia czy telewizji. Niewielka była też liczba osób umiejących czytać – w 1881 r. w powiecie limanowskim było to niecałe 5% ludności. Układ graficzny gazet był podobny. Gatunek poruszanych spraw również, od poważnych, przez sensacyjne i obyczajowe, po zabawne i komiczne. Da się zauważyć także – podobnie jak i dziś – zależność przekazu od poglądów redakcji czy właściciela czasopisma. Narracja prezentowana przez prasę należącą do ruchu ludowego różniła się od tej, jaką prezentowali dziennikarze prasy katolickiej czy semickiej.
Może Cię zaciekawić
Dziś zaprzysiężenie Łukasza Gibały na nowego prezydenta miasta
Według urzędu miasta, w czasie ceremonii zaprzysiężenia nowy prezydent odbierze od przewodniczącego miejskiej komisji wyborczej dokument pot...
Czytaj więcejElektryczne hulajnogi wciąż zbierają śmiertelne żniwo
Statystyki są bezlitosne. W tym roku mamy już 11 ofiar śmiertelnych, czyli tyle, ile w całym roku ubiegłym. Liczba wypadków również rośn...
Czytaj więcejPolicja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
W całej Polsce nadal trwają działania policji, które mają zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, młodzieży i wszystkim pracownikom placówek oświ...
Czytaj więcejMorawiecki: bez Rozwoju Plus nie będzie można stworzyć dobrego rządu dla Polski
W sobotę w południe w warszawskim Teatrze Palladium rozpoczęła się konwencja stowarzyszenia Rozwój Plus. W wydarzeniu udział brali politycy for...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
Pod Krakowem wykryto pierwsze w Polsce osobniki inwazyjnego gatunku szerszenia azjatyckiego
Szerszeń żółtonogi (zwany też azjatyckim – chociaż „azjatyckich” gatunków jest więcej) pojawił się w Europie w 2004 r., kiedy po raz...
Czytaj więcejProkuratura domaga się dla bp. Jeża kary więzienia w zawieszeniu; obrońcy – uniewinnienia
W czwartek tarnowski sąd rejonowy wysłuchał mów końcowych w pierwszym w Polsce procesie sądowym biskupa oskarżonego o niepowiadomienie niezwło...
Czytaj więcejStrzelnica do biathlonu w planach - na wniosek naszej mistrzyni
O planowanym Innowacyjnym Centrum Treningowym przy Szkole Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem rozmawiali wicemarszałek województwa małopolskiego Wit...
Czytaj więcejFala fałszywych alarmów i żartów po tragedii. Ponad 10 tysięcy skontrolowanych szkół, 10 osób zatrzymanych
O kontrolach i zatrzymaniach Policja poinformowała na platformie X. We wpisie zwróciła uwagę, że tragiczne zdarzenia z ostatnich dni wy...
Czytaj więcej-
Dziś zaprzysiężenie Łukasza Gibały na nowego prezydenta miasta
-
Elektryczne hulajnogi wciąż zbierają śmiertelne żniwo
-
Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Morawiecki: bez Rozwoju Plus nie będzie można stworzyć dobrego rządu dla Polski
- Dziś 48. rocznica wyboru Karola Wojtyły na Papieża



Komentarze (4)
Po planowanym już niedługo wprowadzeniu w Polsce drugiego urzędowego języka, języka hebrajskiego - Żydzi nie będą musieli zdawać egzaminu z języka polskiego. :)