10°   dziś 13°   jutro
Niedziela, 26 kwietnia Marzena, Klaudiusz, Maria, Marcelina, Ryszard

Wraca do miejsc, gdzie cierpiał najbardziej

Opublikowano  Zaktualizowano 

Moses Aftergut - w roku 1942 miał zaledwie 15 lat. W tamten sierpniowy dzień 71 lat temu patrzył na rzeź urządzoną przez hitlerowskich gestapowców 881 jego rodaków - Żydów mieszkających w Mszanie Dolnej i okolicznych wioskach. W poniedziałek po latach wrócił do Mszany.

Moses Aftergut urodził się w roku 1927 w Przemyślu - po dziś zakochany w mieście swojego dzieciństwa, pamięta nazwy ulic i jednym tchem wymienia te, po których maszerowali żołnierze na uroczystości 3 Maja.

W ubiegłym roku przypadała okrągła, 70-ta rocznica masowej zagłady Żydów z 19 sierpnia 1942 roku - sędziwy świadek tatmtych wydarzeń i jedyny, cudem ocalały skazaniec, dziś 86-letni już Moses Aftergut, bardzo chciał być w tamtej chwili w miejscu, gdzie najbardziej wycierpiał - nad zbiorową mogiłą w której spoczywają jego Rodzice i rodzeństwo. Los chciał inaczej i rok temu Mosesa Afterguta z przyczyn osobistych w tym czasie w Mszanie Dolnej nie było. Drogą pocztową otrzymał pełną dokumentację fotograficzną i relację z odsłonięcia pamiątkowej tablicy poświęconej pamięci 881 jego rodaków rozstrzelanych w tamten sierpniowy dzień roku 1942.

W ten poniedziałek Moses Aftergut wraz z towarzyszącym mu Piotrem Krupińskim - mszaniakiem, dziś mieszkającycm w Krakowie, także świadkiem tamtych wydarzeń sprzed 70 lat, znów kolejny już raz przyjechał z Nowego Jorku do Mszany Dolnej. Na Pańskim pojawił się na pół godziny przed umówioną porą - nie chciał, by jego łzy widzieli inni. Wybrukowaną w roku ubiegłym alejką podążył w samotności na miejsce, gdzie spoczywają jego matka i ojciec i młodsze rodzeństwo - wszyscy najbliźsi. Tej samotnej modlitwie w zadumie nikt nie towarzyszył. Później jeszcze raz wspólnie z towarzyszącymi osobami udał się pod granitowy grobowiec - z zadumą patrzył na potężne drzewa wyrosłe na mogile i powiedział do stojących przy nim: '...... patrzcie na te drzewa - ich gałęzie i wielkie konary splotły się ze sobą niczym dziesiątki dłoni, tworząc nad miejscem zbrodni swoisty dach. To po to, żeby tu nie świeciło słońce ....'

Zobacz również:

Moses Aftergut znalazł również czas, by spotkać się ze Stanisławem Rząsą - nauczycielem i emerytowanym dyrektorem szkoły w Dobrej. Pan Stanisław bada i opisuje losy dobrzańskich Żydów. Korzysta z archiwalnych zapisków w ocalałych szkolnych Dziennikach z tamtych lat. Na to spotkanie, jak się zwierzył, czekał od kilku lat. Przy kawie dopytywał przez prawie dwie godziny o tamten tragiczny okres, a Moses Aftergut cierpliwie odpowiadał i uzupełniał wiedzę kustosza pamięci tego dramatycznego czasu wojny. Do stolika w Starej Winiarni, której gospodarze użyczyli gościnności, dosiadł się też Henryk Zdanowski - jeden z ostatnich żyjących świadków wspólnego życia w Mszanie Dolnej, Polaków i Żydów.

Pan Henryk podczas zeszłorocznej uroczystości odsłonił pamiątkowy głaz i mosiężną tablicę poświęconą ofiarom niemieckiej zbrodni. W czasie długiej pogawędki obaj sędziwi panowie wspominali wspólnych znajomych z wojennych czasów. To właśnie do jednej z mszańskich żydowskich rodzin przyjechali z dalekiego Przemyśla Państwo Aftergutowie z dziećmi, by tu spędzić letnią kanikułę. Czas pokazał, że były to tragiczne wakacje - wszyscy, oprócz 15-letniego wtedy Mosesa, zostali 19 sierpnia 1942 roku rozstrzelani. Na dziedzińcu XVI wiecznego kasztelu Moses Aftergut i Henryk Zdanowski stanęli jeszcze do wspólnej fotografii, zaś na pożegnanie pan Henryk usłyszał serdeczne '...trzymaj się'. Moses Aftergut pojechał jeszcze do Krakowa - na grób swojego 11-letniego brata. Ten uniknął wtedy śmierci, bo nie przyjechał na wakacje do Mszany. Wybrał Kraków i tam go dopadła - zatrzymany przez gestapo i zmuszony do wykopania dla siebie grobu, został bestialsko rozstrzelany. We wtorek, 2 lipca Moses Aftergut wrócił do Nowego Jorku, a do Mszany Dolnej obiecał przyjechać znów za rok '... tu ładuję akumulatory, by dalej żyć', powiedział na pożegnanie.

(Źródło: UM Mszana Dolna)

Komentarze (5)

TuronGorski
2013-07-04 17:56:14
0 0
o mądrych ludzi zabiega ;Londyn,Nowy Jork czy Kalifornia bo tacy tworzą miejsca pracy ,Liczące się uniwersytety czy postęp
a u nas dziadostwa dostatek
chyba kupie bilet na samolot............
Odpowiedz
PasazerLinii7
2013-07-04 19:42:12
0 0
Czyżby przyjechał po 'odszkodowanie'?
Pewnie niedługo zostanie ogłoszone, że zbrodni na żydach dokonali żołnierze AK, czemu niestety nie udało się zapobiec niemieckim, rycerskim antyfaszystom w mundurach feldgrau.
Odpowiedz
konto usunięte
2013-07-04 22:28:42
0 0
a może serwis limanowa.in zajął by sie 70 rocznicą RZEźi Wołyńsko-Małopolskiej???
Odpowiedz
konto usunięte
2013-07-04 22:33:47
0 0
oj joj joj
Odpowiedz
leaf
2013-07-05 04:49:19
0 0
Wstyd mi za takie komentarze jak powyższe.
Odpowiedz
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Wraca do miejsc, gdzie cierpiał najbardziej"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na [email protected]