Re: co z naszą limanowską "biznezłoman"??
despero
2010-07-10 00:17:03
mecenas ! Ja też widziałem wiele, ludzi tak zrozpaczonych, że twój żart mógłby się zamienić w piekło..... Co do "roxy" : Pani M. ma wakacje , prawdopodobnie to najbezpieczniejsze miejsce dla niej. Zamiast ścigać i "doić" złodziejkę, ma zapewnioną super ochronę. Koledzy po fachu bawią się na całego, bo jakże !? Ludzie, którzy byli naiwni, ale zarazem perfidnie wykorzystani - rodzina, lub sami najbliżsi znajomi,koledzy,etc - muszą żyć dalej, mają spłaty kredytów,mają do utrzymania rodziny,różne sytuacje tragiczne -wręcz nie do pojęcia /media informowały o dziewczynce z ciężką chorobą,itd/, chcą zapomnieć i jakoś żyć! nie poddawać się, nikt chyba? nie odzyskał żadnej kwoty, oprócz znanych doniesień prasowych i domniemania, że ktoś tam...,Sprawa przycichła bo : Śledztwo w toku - pozamykali "gęby" w imię prawa - bo sprawa w toku! , Adwokat Pani M. pogroził palcem, a że jeden z lepszych/tak mówią?/ ludzie włożyli głowy tam, gzie struś wkłada jak się boi, etc. Nie ma szajbusa-janosika, który w imię interesów "teraz biednych" ludzi nadstawił kark! Miejmy nadzieję, że znajdzie się taka osoba jak : Prokurator Roberto Scarpinato.