Re: do czego i komu są potrzebni biskupi?
dionelwa
2010-09-09 19:37:31
kmieć , dyrektor , sługa, pan, klecha , ksiądz( z powołania) dureń , głupiec, obiad ,mc donald, spodnie , dres, gest, uścisk , miłość , agresja.
Re: do czego i komu są potrzebni biskupi?
wiedzacy
2010-09-11 11:17:11
candy:
Akurat uzywanie slowa ksiadz i moralnosc w jednym zdaniu podchodzi pod oksymoron. Prosze podaj mi przyklad jakiejkolwiek szczatkowej postawy moralnej naszych pasterzy. Jak pobieranie oplat za mozliwosc wiecznego zbawienia moze byc moralne?
Kosciol przez cale wieki zerowal na ludzkiej ciemnocie i zacofaniu, obrastajac w piorka na cudzej krwawicy, kto nie zgadzal sie z ich jedynym slusznym zdaniem plonal na wolnym ogniu.
Teraz przezywa powazny kryzys, swiatlo dzienne dociera do kolejnych skandali pedofilskich, wodospad pieniazkow powoli wysycha, nikt trzezwo myslacy nie liczy sie z ich zdaniem i pogladami i co najbardziej dla niego zabojcze wmieszal sie do polityki do tego stopnia ze nie ma mozliwosci odwrotu.
Biskup niczym nie rozni sie od mafiosa, jezdzi dobrym samochodem ma szofera, za kazda wizytacje w parafi pobiera haracz, kazda usluga sakramentalna ma okreslona stawke do uiszczenia, dysponuje nie swoja wlasnoscia (wlasnosc koscielna, znaczy sie wszystkich ochrzczonych, ktorej beneficjentem jest jedynie on) i co najwazniejsze niczym Dona Vito Corleone trzeba go calowac po rekach...
Re: do czego i komu są potrzebni biskupi?
111ksiadz
2010-09-13 16:39:22
Gryf188-chyba masz rację,ale zależy to też od okoliczności.Przed paroma laty za granicą,w bardzo kameralnym gronie spotkałem polskiego biskupa.Ja z katolickiej rodziny,więc pozdrawiam....niech będzie pochwalony....a tu ani be ani me.Witam się,chcę"buchnąć" w pierścień,a purpurat na to...niech pan przestanie,nie trzeba....Bez komentarza.Moja stara św.pamięci Babcia całowała księdza w rękę(na co,dziadek dostawał furii).Będąc ministrantem widziałem(było to nagminne)przychodzące do zakrystii starsze panie całowały księdza w rękę.Czy młody,czy starszy-żaden się nie wzbraniał.Jedynym wyjątkiem był św.pamięci ks.Rachwał,który nie dał się całować po rękach.