Przeglądasz dane archiwalne
2232
Wydarzenia
Reforma Samorządowa to uporządkowanie kompetencji i prawodawstwa, a nie kooptacji nowych ludzi do istniejącego bałaganu (bagna)
pawell 2014-11-10 14:37:48
Zmęczenie ludzi bałaganem prawnym i nadmierną ilością produkowanych regulacji (niejednokrotnie sprzecznych ze sobą) jest tak duże, że przekładają to na karb urzędniczej machiny, która z tych a nie innych powodów jest niemrawa, nieprzyjazna dla obywatela, pilnująca przepisu (litery) bardziej niż służebnej roli powołanego do tej funkcji urzędu.
Wszelkie "nowości " spływające z góry "wzięte" z zachodu mają istotny wpływ na jakość pracy danego urzędu, dochodzą do tego takie czy inne sympatie polityczne ( mniej lub bardziej świadome )
Nikt z kandydatów na dane stanowiska samorządowe nie mówi o tych sprawach ( patologii), o odbiurokratyzowaniu samorządów, przeroście administracyjnym związanym z redukcją miejsc pracy w likwidowanych zakładach na danym terenie i wzrastających obciążeniach finansowych spadających na obywateli. Nikt nie mówi o uposażeniach samorządowców w tym radnych nie dostosowanych do osiąganych efektów gospodarczych...(sic.!) nikt sensownie nie chce tego policzyć...? Wtłoczone w ludzi schematy myślowe związane z wyborami nie dają spojrzeć inaczej na ten proces, bo tak wygodniej jest dla utworzonej struktury rządzenia (struktury zniewolenia) Kompetencje(lepsze lub gorsze), którymi wykazują się samorządy tworzone są gdzie indziej i zależą od polityki Państwa. Państwo zaś po najmniejszej linii oporu dostosowuje je do unijnych "zaleceń". Dla niektórych sprawowana funkcja stała się dodatkowym źródłem dochodów w postaci źle rozliczanych diet, dodatków i innych przywilejów. Administracja samorządowa (nie tylko) posiada inny status prawny niż inne grupy zawodowe (naruszone kwestie sprawiedliwości społecznej).
Rolę samorządów sprowadzono bardziej do przekształcania krajobrazowego, niż do odpowiedzialności za ludzi i ich podstawy bytu...przykładem są Urzędy Pracy (ich zakres działań i zubożona oferta zależna od polityki prowadzonej w tym zakresie). Zubożona oferta jest związana nie tylko z ilością środków, ale i efektami uzyskiwanymi poprzez takie czy inne działania (marnotrawstwo pieniędzy). Dodatkowo dochodzą do tego nieformalne układy na styku samorząd- biznes...startujący kandydaci "mają " jakiś audyt na ten temat, propozycje...?
Te i wiele innych powodów nie napawają mnie optymizmem, gdyż nie powodują zatrzymanie procesów migracyjnych i problemów z tym związanych (np. demograficznych, społecznych) a wręcz je nasilają...
dlatego "oferta" proponowana przez "samorządy" mnie nie zadowala... a zmian w tym względzie nie osiągniemy poprzez dobór tzw. "czystych rąk" do istniejącego bagna.
"Olać" wybory samorządowe i taką niepodległość...?
https://img.limanowa.in/img/emotikony/idea.png">
Wszelkie "nowości " spływające z góry "wzięte" z zachodu mają istotny wpływ na jakość pracy danego urzędu, dochodzą do tego takie czy inne sympatie polityczne ( mniej lub bardziej świadome )
Nikt z kandydatów na dane stanowiska samorządowe nie mówi o tych sprawach ( patologii), o odbiurokratyzowaniu samorządów, przeroście administracyjnym związanym z redukcją miejsc pracy w likwidowanych zakładach na danym terenie i wzrastających obciążeniach finansowych spadających na obywateli. Nikt nie mówi o uposażeniach samorządowców w tym radnych nie dostosowanych do osiąganych efektów gospodarczych...(sic.!) nikt sensownie nie chce tego policzyć...? Wtłoczone w ludzi schematy myślowe związane z wyborami nie dają spojrzeć inaczej na ten proces, bo tak wygodniej jest dla utworzonej struktury rządzenia (struktury zniewolenia) Kompetencje(lepsze lub gorsze), którymi wykazują się samorządy tworzone są gdzie indziej i zależą od polityki Państwa. Państwo zaś po najmniejszej linii oporu dostosowuje je do unijnych "zaleceń". Dla niektórych sprawowana funkcja stała się dodatkowym źródłem dochodów w postaci źle rozliczanych diet, dodatków i innych przywilejów. Administracja samorządowa (nie tylko) posiada inny status prawny niż inne grupy zawodowe (naruszone kwestie sprawiedliwości społecznej).
Rolę samorządów sprowadzono bardziej do przekształcania krajobrazowego, niż do odpowiedzialności za ludzi i ich podstawy bytu...przykładem są Urzędy Pracy (ich zakres działań i zubożona oferta zależna od polityki prowadzonej w tym zakresie). Zubożona oferta jest związana nie tylko z ilością środków, ale i efektami uzyskiwanymi poprzez takie czy inne działania (marnotrawstwo pieniędzy). Dodatkowo dochodzą do tego nieformalne układy na styku samorząd- biznes...startujący kandydaci "mają " jakiś audyt na ten temat, propozycje...?
Te i wiele innych powodów nie napawają mnie optymizmem, gdyż nie powodują zatrzymanie procesów migracyjnych i problemów z tym związanych (np. demograficznych, społecznych) a wręcz je nasilają...
dlatego "oferta" proponowana przez "samorządy" mnie nie zadowala... a zmian w tym względzie nie osiągniemy poprzez dobór tzw. "czystych rąk" do istniejącego bagna.
"Olać" wybory samorządowe i taką niepodległość...?