Beata Małek: 'Nie pozwoliłabym sobie dostawać po głowie za 400 zł miesięcznie'
Rozmowa z bokserką i kickbokserką Beatą Małek-Leśnik, zawodniczką Superfightera Nowy Sącz.
Co kieruje młodą, atrakcyjną dziewczyną, że zabiera się za boksowanie?
Nie ma znaczenia, czy to chłopak, ładna czy brzydka dziewczyna. To sport dla wszystkich. Jeśli ktoś nie spróbował, nie zrozumie powodów jego uprawiania. Wcześniej trenowałam koszykówkę, po rozpadzie klubu postanowiłam pójść w ślady braci, którzy trenowali kickboxing. Później zajęłam się też boksem. Posypały się medale, puchary. Lubię walczyć.
Chyba nie przysporzyło to Pani koleżanek?
Wszyscy się ode mnie odsunęli. Bo poza szkołą i treningami świat dla mnie nie istniał. Dopiero kiedy zaszłam w ciążę i przerwałam walki, miałam czas na odnowienie kontaktów. Teraz jest ok.
Urodzenie dziecka nie przeszkodziło Pani, by znów zająć się tym sportem.
Chciałam wrócić na ring. Kiedy Natalka była mała, mogłam zabierać ją na zgrupowania kadry. Spała spokojnie w turystycznym łóżeczku. Zawsze jakaś koleżanka przy niej była, gdy ja akurat miałam trening. Podrosła i już nie było tak łatwo. Gdy nie było mnie przy niej dłużej, zaczynała płakać. Musiałam przerywać treningi. A jak w każdym sporcie przestoje nie są mile widziane.
Mimo to trwa Pani nadal na ringu. Co do tego skłania?
Chyba za długo to już robię, by przestać. Postanowiłam walczyć, od dziś zaczynam intensywne treningi, a moim celem jest olimpiada. Udało mi się porozumieć z firmą Konspol, gdzie już mam stałą pracę. Na początku wszyscy się dziwili, co taka utytułowana zawodniczka robi na taśmie. Odpowiadałam, że za 420 zł stypendium, jakie otrzymuję za wygranie mistrzostwo, trudno wyżyć. Niewiele osób ma świadomość, że to nie jest dochodowy sport. Dopiero niedawno, gdy boks stał się dyscypliną olimpijską, jest o co walczyć. I to jest mój cel – wystąpić na olimpiadzie, wygrać co najmniej dwie walki i zapewnić sobie emeryturę od 34. roku życia na poziomie 5-6 tys. zł. Gdyby nie to, nie pozwoliłabym sobie, by dostawać po głowie za 400 zł miesięcznie, płatne dodam od mistrzostw do mistrzostw. Z Konspolem jestem umówiona, że mogę wyjeżdżać na zgrupowania, wypisując delegacje. W zamian promuję firmę, nosząc choćby koszulki z jej logo.
Córka idzie w Pani ślady, próbuje boksować?
Niestety tak. I z tego powodu byłam już wzywana przez dyrektorkę do żłobka. Natalka uderzyła z pięści swoją koleżankę. Pani mnie nie znała, zapytała, czy dziecko ogląda bajki z przemocą. Nie tłumaczyłam się, odpowiedziałam: ogląda tylko Mini Mini. Później gazety zaczęły pisać o moich osiągnięciach. Od tego czasu stało się wszystko jasne i nie jestem już wzywana. Ale od tego czasu nie zabieram też Natalki na treningi. Choć teraz zamierzam pojechać z nią na zgrupowanie do Cetniewa. Ma już trzy latka, potrafi się sobą zająć. Boję się tylko, co z tego Cetniewa przywiezie.
Musi mieć Pani wyrozumiałego męża, którego nie zraża żona z podbitym okiem – bo to się przecież zdarza?
Z moim mężem kiedyś razem trenowaliśmy. Tak się poznaliśmy. Rozumie moją pasję i nie ma nic przeciwko. Wspólnie podjęliśmy decyzję, że wrócę na ring. Faktycznie nieraz kiepsko to wygląda, jak idziemy gdzieś razem, a ja jestem cała obita. Raz w sklepie koleżanka zapytała, co mi się stało. Zażartowałam, że mąż mnie pobił. Wszyscy stojący przy kasie krzywo na niego spojrzeli, a on zrobił się cały czerwony.
Mąż już nie trenuje?
Nie, przestał ćwiczyć. Przerzucił się na… wędkarstwo. A ja daję sobie jeszcze półtora roku. Zaczynam od dziś intensywnie trenować.
Cieszyłaby się Pani, gdyby Natalka oświadczyła, że chce uprawiać boks?
Chciałabym ją uchronić od tego.
Dlaczego? Sama Pani stwierdziła, że dopóki ktoś nie spróbuje…
Z doświadczenia wiem, że to nie jest sport dla kobiet. Na etapie treningów może i jest zabawnie, ale jak się do niego poważnie podchodzi… Jest wiele innych, ciekawych sportów, mniej urazowych, z których można czerpać przyjemność, a nie obijać sobie kości. W sumie za nic.
Kobiety lubią się podobać w każdej sytuacji. Nawet na boisko nie wyjdą bez makijażu. Czuje się Pani kobieco na ringu?
W moim przypadku makijaż odpada. Ale lubię się czuć dobrze na ringu. Fajnie wyglądać. Teraz producenci prześcigają się w pomysłach na stroje dla kobiet, również tych boksujących. Pamiętam, że podczas pierwszych zawodów miałam na sobie starą koszulkę i spodenki po chłopakach z drużyny. Kombinowaliśmy, jak je zwęzić. Dziś mogę wybierać w fasonach i kolorach.
A w domu jest Pani kobietą, która pierze, sprząta, gotuje?
To nie te czasy, kiedy kobieta zajmowała się tylko domem. Trzeba walczyć o swoje. Z mężem dzielimy obowiązki. Choć ze względu na moje treningi on ma więcej na głowie. To mąż rano zawozi Natalkę do żłobka, odbiera po pracy. Obiady gotujemy na zmianę. Mamy umowę, kto zostaje w domu, kto gotuje.
Zdarzyło się Pani użyć swoich sił poza ringiem?
Raz jakiś żul o pierwszej w nocy uparcie dzwonił do mnie domofonem. Nie ściągał palca z przycisku. Zeszłam na dół i po pierwszym ciosie tylko zsunął się na ziemię. Nie dyskutowałam. Wróciłam do mieszkania. Całe zajście widział mój sąsiad i była z tego niezła afera. Ale po tym już nikt nie dzwonił.
Rozmawiała Katarzyna Gajdosz
Fot. (KG)
Może Cię zaciekawić
Sławomir i Mikołaj Rey przy rodzinnym stole podczas Małopolskiego Festiwalu Smaku w Porębie Wielkiej
- Przybywajcie. Zabierzcie dobrą energię, dobry humor, a my przywieziemy węgierską orkiestrę dętą, nowe premierowe piosenki i przeboje, które ...
Czytaj więcejAlert RCB z cyfrową wersją „Poradnika bezpieczeństwa” - link nie działa
Niedługo po rozesłaniu alertu w niektórych mediach pojawiły się informacje o tym, że link do pobrania „Poradnika bezpieczeństwa” nie dział...
Czytaj więcejAlert drugiego stopnia - fala upałów do 34°C i to do co najmniej wtorku
ermometry wskażą nawet 34°C Zgodnie z najnowszym komunikatem meteorologicznym, czeka nas seria bardzo gorących dni. Co istotne, prawdziwego wytch...
Czytaj więcejUSA i państwa Europy potępiły rosyjski atak na Ukrainę i naruszenie przestrzeni powietrznej Polski
W nocy ze środy na czwartek polskie i natowskie systemy rozpoznania wykryły intensywną aktywność bojową lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji R...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
Kolejne ostrzeżenie IMGW o burzach z gradem
Niebezpieczne zjawiska pogodowe prognozowane są na sobotnie popołudnie i wieczór. Szczegóły ostrzeżenia meteorologicznego: Główne ...
Czytaj więcejSłyszysz ten sygnał? Nie panikuj. Nadchodzi „ALARM-2026” – zawyją syreny
Kiedy i czego się spodziewać? Syreny mogą odzywać się wielokrotnie w ciągu dnia. Ćwiczenia zaplanowano w szerokim przedziale czasowym, aby spr...
Czytaj więcejIMGW ostrzega przed burzami i gradem
Komunikat pogodowy dotyczy całego obszaru południowej Polski w tym powiatu limanowskiego. Stopień zagrożenia: 1. stopień.Prawdopodobi...
Czytaj więcejKardynał Ryś powołał komisję do zbadania wykorzystywania seksualnego bezbronnych dorosłych
„Wysłuchanie i wyjaśnienie” - tak nazywa się powołana w piątek przez metropolitę krakowskiego kard. Grzegorza Rysia komisja, która zbada zj...
Czytaj więcej- Sławomir i Mikołaj Rey przy rodzinnym stole podczas Małopolskiego Festiwalu Smaku w Porębie Wielkiej
- Alert RCB z cyfrową wersją „Poradnika bezpieczeństwa” - link nie działa
- Alert drugiego stopnia - fala upałów do 34°C i to do co najmniej wtorku
- USA i państwa Europy potępiły rosyjski atak na Ukrainę i naruszenie przestrzeni powietrznej Polski
- Premier udaje się na miejsce, gdzie spadł pocisk; jest w kontakcie z liderami państw europejskich
Komentarze (0)