WujekSamoZło
Komentarze do artykułów: 56
Inna sparwa, że do tych negocjacji z GS powinno przystąpić tez miasto. Wstyd, że to sama gmina musi zabezpieczać spółdzielcze mienie dla całej społeczności, gdzie to miastu powinno najbardziej na tym zależeć. Jeśli wójt chce rzezczywiscie tam robić działalność społ.-kult., a nie komercyjną, to 1 budynek w gorszym stanie można wyburzyć pod parking, Magnolię wynająć, a drugi budynek zaadoptować pod te cele. I tak wyjdzie 100 razy taniej, niż budowa hali na Witowie, która jest nie potrzebna i nie powinna być realizaowana. Gmina na tym zakupie nie straci - zwłaszcza, że pewnie dostanie jakąś dotację na remont, a po remoncie będzie o wiele więcej warte.
Dobrze, niech się zastanowią i tak na koniec muszą dojść do wniosku, że trzeba kupić. Myślę, że GS ma na tyle przyzwoitości i nie wywinie żadnego numeru wcześniej. GS za mniejszą kwotę powinien to gminie sprzedać lub nawet oddać za darmo gminie, bo mieszkańcy gminy masowo razem z miastem GS tworzyli i finansowali, więc wójt ma prawo i obowiazek w ich imieniu zabiegać o zachowanie tego mienia dla całej społeczności. To nie zwykłe prywatne mienie, jak inne. To, że finalnie po przemianach w GS ostali się tylko nieliczni (byli burmistrzowie, radni, urzędnicy i ktoś tam jeszcze, ich rodziny), to nie znaczy, że wszyscy twórcy i byli członkowie GS (a każdy z nas ma ich w rodzinie) mają wszystko stracić i mieć Koninki zamiast tego.
A wiecie jak to się stało, że w GS ostali się tylko Ci nieliczni z całych mas mieszkańców miasta i gminy, którzy go wczesniej tworzyli? W latach biedy po przemianach chodzili po domach i skupowali od starych członków (często rencistów, emerytów) ich udziały za grosze, opowiadając im, że nic nie idzie, że niedługo to nie bedzie nic warte. Tak było u mnie w rodzinie i mam na to jeszcze żyjących świadków. Dlatego dziwię się, że Ci ludzie, którzy tyle lat czerpali zyski ze społdzielczego mienia, którzy już dostali lub dostaną peniądze z wczesniejszych sprzedaży, nie przekazą teraz tych najważniejszych budynków na cele społeczne. Byłaby w tym moralna sprawiesliwość. Tylko czy zrezygnują z kasy, która i tak tylko prawnie im się należy? Bo na pewno nie moralnie.
Inna sparwa, że do tych negocjacji z GS powinno przystąpić tez miasto. Wstyd, że to sama gmina musi zabezpieczać spółdzielcze mienie dla całej społeczności, gdzie to miastu powinno najbardziej na tym zależeć. Jeśli wójt chce rzezczywiscie tam robić działalność społ.-kult., a nie komercyjną, to 1 budynek w gorszym stanie można wyburzyć pod parking, Magnolię wynająć, a drugi budynek zaadoptować pod te cele. I tak wyjdzie 100 razy taniej, niż budowa hali na Witowie, która jest nie potrzebna i nie powinna być realizaowana. Gmina na tym zakupie nie straci - zwłaszcza, że pewnie dostanie jakąś dotację na remont, a po remoncie będzie o wiele więcej warte.
Dobrze, niech się zastanowią i tak na koniec muszą dojść do wniosku, że trzeba kupić. Myślę, że GS ma na tyle przyzwoitości i nie wywinie żadnego numeru wcześniej. GS za mniejszą kwotę powinien to gminie sprzedać lub nawet oddać za darmo gminie, bo mieszkańcy gminy masowo razem z miastem GS tworzyli i finansowali, więc wójt ma prawo i obowiazek w ich imieniu zabiegać o zachowanie tego mienia dla całej społeczności. To nie zwykłe prywatne mienie, jak inne. To, że finalnie po przemianach w GS ostali się tylko nieliczni (byli burmistrzowie, radni, urzędnicy i ktoś tam jeszcze, ich rodziny), to nie znaczy, że wszyscy twórcy i byli członkowie GS (a każdy z nas ma ich w rodzinie) mają wszystko stracić i mieć Koninki zamiast tego.
Od pieniędzy są ważniejsze rzeczy, np. interes społeczny. Przejęcie jest właśnie w interesie społecznym i nie jest nielogiczne. Tym interesem jest dobre życie tutejszej społeczności, a nie jest nim widmo zrobienia na spółdzielczym mieniu tego, co w Koninkach i to w centrum miasta, centrum 2 gmin, za 30 srebrnków. A myślę, że można tak poważnie mniemać uwzgledniając historię i profil działalności zainteresowanego przedsiębiorcy. Może się mylimy i chce zrobić tam sklepy, ale osobiście wątpię. Budynki GS powinny służyć społeczności, która GS budowała, finansowała, a nie jej przeszkadzać. Ludzka pazerność...
Za 30 srebrników chcą sprzedać, to co budowali całymi latami nasi przodkowie - mieszkańcy gminy i miasta. Wiem, że to legalne (sic!), ale niemoralne. Już sprzedali inne nieruchomości GS jak Lubogoszcz, więc nie odejdą z pustymi rękami, czemu więc nie oddadzą tego miastu i gminie? Powinno to służyć społeczności, która to zbudowała, a nie przeszkadzać. Ciekawe, kto jest wśród tych 30 osób.
Wszystko prawda, tylko w odróżnieniu od tych innych pomysłów typu gminne centrum biatlonu z domkami czy hala sportowa na Witowie, które kosztować mają grube miliony i nie są warte realizacji, to na zakupie tych nieruchomości w centrum Mszany gmina napewno nie straci.
Zgadzam się w pełni. Nie zrozumie syty głodnego - pomieszkałby jeden z drugim przy -20 ze swoimi dziećmi, rodziną bez prądu, ogrzewania, z latającymi dronami nad głową, to by bardziej może empatycznie się wyrażał o ludziach, a nie oddawał przysługi ruskiej propagandzie.
W tej sprawie on ma rację i potrzebne jest zjednoczenie, żeby te budynki przejąć i zagospodarować, wynająć albo sprzedać z zyskiem. O kulturze i kształcie Mszany na przyszłość powinna decydować cała społeczność, a nie wąska grupa osób z GS. Przypominam, że te budynki to nie peryferia tylko ścisłe centrum. Można to zrobić z pożytkiem i zyskiem dla gminy przy odrobinie kreatywności.
Jak samorząd będzie chciał to znajdzie sposób, żeby to zagospodarować, a nawet na tym zarobić. W tej sprawie powinniście się zjednoczyć, a nie prowadzić wojenki polityczne.
GS nie jest zainteresowany zwiększaniem wynajmu od lat, dąży wprost do likwidacji i spieniężenia majątku spółdzielni (nie ma się co dziwić - 5 mln zł : 30 osób= ok.160 000 zł/os.). Lepiej już, żeby gmina lub oba samorządy to przejeły - przemawia za tym interes społeczny i wreszcie te budynki w centrum przestaną się może tak skandalicznie marnować
A zaprzeczali w zeszłym roku, że nie ma planów sprzedaży temu przedsiębiorcy! Czemu GS nie przekaże za darmo lub za symboliczną opłatą tych nieruchomości obu samorządom - miastu i gminie na współwłasność? Stekom mieszkańców, byłym członkom GS, ich potomkom, którzy przez całe dekady tę spółdzielnię tworzyły i rozwijały należy się to jak psu buda. To oburzające i niesprawiedliwe co robią! GS przez ostatnie lata niewiele robił, żeby się to opłacało, bo dążył do likwidacji, ale samorządy mają w tym ogromny interes społeczny i możliwości finansowe, żeby to zagospodarować - np. wynająć pod usługi, albo zrobić jakieś mieszkania na sprzedaż lub wynajem, których ciagle brakuje. Jak się chce to zawsze znajdzie się sposób. Popieram decyzję wójta!
A dlaczego te 30 osób z GSu nie odda za ułamek wartości albo wprost za darmo tych spółdzielczych nieruchomości samorządom? Przecież tworzyły i budowały te budynki i całą spółdzielnie setki mieszkańców miasta i gminy a nie tylko oni! Oburzające i niesprawiedliwe! To by rozwiązało takie problemy, jak sprzedaż pod niewiadomo co...
Myślę przeciwnie, że nowoczesnym ludziom XXI wieku przydałoby się wrócić do korzeni, natury, prostoty i tą "średniowieczną" limanowszczyzną się trochę zainspirować. Bo nowoczesność dziś wieje ideową pustką, brakiem celów, głębszych wartości, brakiem nadziei. Choć umysły oczywiście pełne wiedzy, szuflady dyplomów, a kieszenie kasy.
To rzuć ją i przejdź na stronę światła ;)
Swoją odpowiedzią potwierdzasz, to co napisałem, co jest przykre, ale każdy jest kowalem swojego losu. Nie ma przepisów w Polsce, które nakazują usunięcie symboli religijnych, orzecznictwo sądów jest niejednoznaczne, więc decyzja o ich umieszczeniu lub usunięciu należy do organów publicznych. O ile większość mieszkańców np. dużych miast pewnie jest za usunięciem ich u siebie i mają do tego prawo (demokracja), to tutaj większość jest wierząca i jest za utrzymaniem tych symboli. I tyle, nic z tym nie możesz zrobić poza akceptacją tego faktu. Nie wynika to z faktu, że się wuwyższamy jak piszesz, ale z reguł demokracji. Czemu Matka Boska, która od setek lat jest tradycyjnym symbolem Limanowej Ci tak przeszkadza? Jesteś przecież tolerancyjny
Skoro większość społeczeństwa Limanowej jest wierząca i chce mieć taki symbol na sztandarze jak dotąd tradycyjnie było, to co za problem? Mamy demokrację - rządy wiekszości. Czemu to tak razi osoby niewierzące, skoro i tak nie wierzą, a mają się dodatkowo za tolerancyjne? Po co władze zmieniają coś, co dobrze funkcjonuje od lat i wydają na to kasę?
@Hiena "Ta jedna grupa" jest jednak zdecydowanie dominująca na całe szczęście wciaż i w związku z tym ma prawo umieszczać co chce i gdzie chce - takie są regułu demokracji. A jakie są te "Wasze symbole"? Pentagram? Poziom Twojego zaangażowania w tej dyskusji wskazuje na silną reakcję alergiczną na słowa Bóg i kościół. W czym ta Matka Boska na sztandarze Ci tak przeszkadza, czemu tak kuje w oczy? Gdzie tu tolerancja dla innych?
@Tytan57 Tak, Ty i Tobie podobni wiecie najlepiej, co inni czują, w co i jak wierzą. Chcesz merytorycznie rozmawiać o kwestiach wiary? Otóż się nie da, bo wiara to przeciwieństwo merytoryki. To dla Ciebie pewnie nie do wyobrażenia, ale - Bóg naprawdę istnieje i przyjmujemy Go dobrowolnie na całym świecie. Wierzymy, bo to wspaniałe, a nie bo ktoś nam karze czy wciska kit. Wiara daje szczęście, spokój ducha, upraszcza życie, wnosi sens, układa pięknie priorytety, daje pokłady tolerancji i wyrozumiałości dla wszystkich ludzi, też takich jak Ty, którzy mają się za tolerancyjnych, a zieją wprost jadem jak tylko usłyszą słowo Bóg czy kosciół. Życzę Ci, żebyś wiary kiedyś doświadczył i dopiero się wypowiadał, bo narazie te Twoje opinie to tylko Twoje spaczone wyobrażenia nt wiary i katolików.