bonnie
Komentarze do artykułów: 34
Prywaciarz nie wywali również 5 mln z własnej kieszeni na coś co nie będzie przynosiło zysku. Wójt rzeczywiście wiele zaoszczędził rozwiązując umowę z Miastem dzień przed sesją.
I tu jest zasadnicza różnica, to nie są koledzy i to nie jest spotkanie towarzyskie, tylko sesja rady, działanie której określają odpowiednie przepisy. A jeżeli ktoś nie potrafi dostosować się do przepisów prawa, to jego miejsce nie jest w samorządzie tylko u prywaciarza, gdzie można wszystko, szybko i jak się chce.
Szkoda Wójta czy Rady? Przecież to Wójt w tej sytuacji robi na złość. Przewodniczący ogłosił sesję, wyznaczył jej miejsce i powiadomił radnych, zgodnie z prawem. Wójt zaraz po tym poleciał do Miasta i wypowiedział umowę o wynajem sali. Po co to zrobił? W jakim celu? Sesja już była zwołana. Spokojnie można było rozwiązać umowę po sesji i poinformować o tym przewodniczącego. Kolejne sesje odbywałyby się już w nowym miejscu. Znowu było jakieś niezrozumiałe ciśnienie na tę nową salę, tak jak i z zakupem tych Sezamów. Bo musi być już!
Rada nie zna dnia ani godziny kiedy wójtowi przyjdzie do głowy kolejny „wspaniały” pomysł. Przewodniczący musi czuwać 24/7 i broń Boże nie kwestionować zgodności z prawem owych pomysłów. Serdecznie współczuję.
Cała ostatnia sesja to był jeden wielki wiejski jazgot.
Szanowna Pani Skarbnik, skoro wójtowi nie było wstyd zwalniać wieloletnich pracowników to czemu rada ma się wstydzić obniżając mu wynagrodzenie?
No i o to chodzi, żeby nieprawdziwe informacje odrazu dementować, a naganne rzeczy potępiać, bo w przestrzeni publicznej kłamstwa powtórzone kilka razy szybko stają się prawdą.
Jeszcze jedna rzecz na tej sesji bardzo mnie zaniepokoiła, a mianowicie odpowiedzi pani skarbnik odnośnie uchwały w sprawie zakupu sezamu. Wszyscy pamiętają pod jaką presją radni podejmowali decyzję, że zostali postawieni przed faktem dokonanym, bo wójt samodzielnie złożył list intencyjny i w zasadzie z głowy zaproponował cenę o 1,5 miliona wyższą od drugiej oferty, nie tłumacząc skąd tak naprawdę ta cena się wzięła plus to wielkie poruszenie społeczne. A teraz pani skarbnik w stosunku do tej uchwały, do radnych, używa określeń w rodzaju „to wy zabezpieczyliście pieniądze” i „chyba podjęliście odpowiedzialną decyzję”. Dla mnie oznacza to jedno, że jak cokolwiek negatywnego w tej sprawie będzie się działo (mam na myśli zgłoszenie do prokuratury) to cała odpowiedzialność zostanie przerzucona na radę. Bo to rada podjęła decyzję.
Pani Agnieszko, na sesji powiedziała Pani o zaprzestaniu aktywności na profilu facebookowym wspólnie i wiarygodni. Rozumiem że nie chciecie Państwo wchodzić w bezsensowną polemikę z wójtem, ale ten profil ma sens, bo na bieżąco wyjaśnialiscie pewne sprawy, pokazywaliście drugą stronę medalu. Teraz przekaz jest jednostronny. Wydaje mi się, że warto by było wrócić do aktywności na fb. Nie każdy mieszkaniec ma czas na oglądanie sesji, ale krótkie i treściwe podsumowanie każdy by przeczytał i poznał waszą wersję wydarzeń i powody podjęcia pewnych decyzji. Bo każdy wie że nie chcecie działki ZA DARMO i nie chcieliście kupić sezamu, ale nie każdy rozumie dlaczego.
Robi się ciekawie
Nic się nie martw w sobotę napewno nadleci jakiś superman zza gór, wyciągnie worek pieniędzy spod peleryny i uratuje wszystkich mieszkańców gminy miejskiej, wiejskiej i zagorzanskiej.
Jest to bardzo ważne, ale poziom wiedzy zawsze można podnieść, biorąc udział w szkoleniach np. Chodzi też o posiadanie predyspozycji do pełnienia pewnych funkcji: odporność na stres, odpowiedzialność, kultura osobista, szacunek do innych, umiejętność zawarcia kompromisu, panowanie nad sobą.
W Polsce powinien być wprowadzony obowiązek poddania się badaniom psychologicznym i psychiatrycznym przed objęciem wszystkich funkcji publicznych, a nawet określenie minimalnego wymaganego poziomu inteligencji. I żeby to dotyczyło wszystkich bez wyjątku: od urzędników, przez radnych jak i wójtów, burmistrzów, starostów i prezydentów.
Brawa dla Dyrektora!
Pan wójt chyba nie rozumie że w pojedynkę nic nie zdziała. Właściwie to nie rozumiem po co został wójtem, żeby coś dla gminy zrobić czy żeby wszystkim mieszkańcom zaprezentować jaki jest piękny. Bo jakby chciał naprawdę sprawnie zadziałać to by schował dumę do kieszeni i nie zmarnował szansy która na początku kadencji dostał. Miał po swojej stronie większość rady, ludzi aktywnych i wykształconych, którzy na dodatek zrobili mu niesamowitą kampanię i dzięki którym tak naprawdę został wójtem. Co się podziało po drodze, że tą szansę tak spektakularnie zaprzepaścił?
Nie wiem za bardzo czemu miał służyć ten artykuł? Chyba po to jest tu opublikowany, bo każdy temat nawiązujący do tematu „urzędniczego” to zawsze pewniak, tak fajnie się na urzędników narzeka, bo urzędnicy to przecież nieroby, zatrudnieni po znajomości, nic nie umieją, na niczym się nie znają, no i najlepiej żeby pracowali za darmo, bo tak naprawdę ich pracą nikomu nie jest potrzebna i tylko marnują pieniądze z podatków ciężko pracujących „prywaciarzy”. Jest więcej zawodów opłacanych przez państwo: nauczyciele, pracownicy służby zdrowia, mundurówka. Nie wiem czemu ciągle się tylko tym biednym urzędnikom, najczęściej miejskim i gminnym, się obrywa.
Panowie, ten z brodą i ten bez brody, opamiętajcie się, nie jesteście na miedzy w Kasinie, tylko na sesji Rady. Powagi trochę i kultury osobistej. Ludzie na was glosowali i oczekują że się w końcu zabierzecie za robotę, za którą wam płacą. To nie cyrk, tylko samorząd.
Przecież tych pieniędzy nie ukradli. Nawet jak dołożą z budżetu te 3,4 miliony nie zmienia to faktu że mają teraz piękną i funkcjonalną nieruchomość, która miastu się przyda.
Nie rozumiem czemu wójt za gminne pieniądze chce rozwiązywać miejskie problemy. Mam nadzieję że rada nie ulegnie szantażowi emocjonalnemu wójta i dobrze się zastanowi zanim podejmie ostateczną decyzję na sesji. Pośpiech zawsze jest złym doradcą.
Radni nie mają zaufania do wójta, w związku z tym pozbawiają go możliwości samodzielnie, bez konsultacji z nimi, podejmować decyzje mające wpływ na finanse gminy. Od tego są.