psikuta
Komentarze do artykułów: 561
Obwodnica w tej wersji przedstawionej przez projektantów potrzebna nam jak „zegarmistrzowi młotek” czy też „kurtyzanie ciepłe gacie w noc Kupały”. Już widzę te rzesze turystów przybywających do naszego pięknego miasta, aby podziwiać piękne krajobrazy w których dwa piękne wiadukty wiszą nad miastem. Widzę tych ludzi spragnionych spokoju, odpoczywających w cieniu tych filarów i te piękne kafejki w rynku, gdzie o każdej porze będzie można w spokoju napić się kawy czy też spędzić mile wieczór przy lampce wina, niezakłócanych ruchem samochodów. I widzę te sesje na których Rada w kulturalny sposób prowadzi dysputy, czy wiadukty nazwać imionami założycieli Unii Europejskiej czy też imionami wielkich władców plemion słowiańskich – Księcia Władysława czy Księcia Witolda - wojów miernych, ale wiernych. I widzę wreszcie tych TIR-owców zatrzymujących się w Limanowej na wiadukcie obwodnicy, aby cyknąć fotkę panoramy miasta i te końcowe westchnienia – „ech, czas ruszać dalej, bo tak spierdolonego miasta nigdzie nie widziałem”.