psikuta
Komentarze do artykułów: 561
masz rację - tak skopany i zabetonowany rynek, razem z tą nieszczęsną kanalizacją odwadniającą, powinien nosić imię swojego twórcy i „odnowiciela” — ku przestrodze dla potomnych.
vvv — proszę, czytaj uważnie. Napisałem nie o problemie komunikacji w mieście, tylko o potrzebie budowy dworca. Skoro ktoś wydał na niego tyle publicznej kapuchy, to chyba musiał czymś uzasadnić sens tej inwestycji. Zakładam też, że podobne analizy ekonomiczne robiono przy rozwijaniu komunikacji i wcześniejszych zakupach autobusów. Ekonomia to jednak nauka — może nie królowa nauk, ale najwyraźniej nadal bardziej wymagająca niż czytanie ze zrozumieniem.
Trzeba sprawdzić biznesplan opracowany przez poprzedników na podstawie którego podjęto decyzję o budowie dworca, porównać go z rzeczywistością i wdrożyć działania naprawcze. Chyba że ten dworzec znowu był robiony „na gębę” — tu coś pierdykniemy, a życie pokaże, do czego to będzie potrzebne.
Jeśli te tunele mają również służyć obronności kraju, to powiat faktycznie zyska miejsca schronienia. Problem w tym, że przy naszej ulubionej procedurze przetargowej „najtańszy wygrywa” mogą się one okazać schronami jednorazowego użytku — byle wytrzymały do odbioru i końca gwarancji. Mimo wszystko trzymam kciuki za kopaczy i wiertaczy, bo od ich roboty może zależeć więcej niż tylko rozkład jazdy pociągów.
Skoro PKP potrafi planować u nas kolejne tunele, to obwodnicę Limanowej też dałoby się wykonać jednym sensownym przewiertem. Ale do tego trzeba projektu i ludzi z kompetencjami, a nie trzech koncepcji robionych na sztukę, by zgadzała się procedura, oraz schematu: „jedziemy po działkach, bo tak było kiedyś zarezerwowane”. Papier przyjmie wszystko, teren już niekoniecznie.
W XXI wieku taką obwodnicę można zrobić jednym sensownym przewiertem (przykład PKP w naszej okolicy), tylko do tego potrzeba projektu, a nie trzech koncepcji robionych na sztukę, oraz ludzi z wiedzą zamiast filozofii pt. „jedziemy po działkach, bo kiedyś ktoś je zarezerwował”. Papier przyjmie wszystko, teren już niekoniecznie bywa tak podatny.
wszystko pięknie ładnie, obiecanki cacanki tylko to trzeba wpisać do umowy, obwarować karami i następnie egzekwować, a nie pitolić na posiedzeniach przed kamerami. A zanim do tego dojdzie to gdzie jest prawomocna decyzja środowiskowa ?
Zanim wejdą wszystko obiecają...
https://www.onet.pl/informacje/onetkrakow/gorale-zagluszeni-halasem-z-zakopianki-jestesmy-obywatelami-klasy-b/bkxn515,79cfc278
mylisz warunki oddziaływania kolei z niechlujstwem i zanieczyszczeniami pochodzącymi od budowy. Tu całe miasto jest zasr..ne przez wykonawce a nie pas 2x300 m
zakładam że kupił w kauflandzie
i wstrzymać budowę na czas przedstawienia i zatwierdzenia planu naprawczego.
sprawa jest banalna. Należy sprawdzić w umowie czy jest zapis o karach za zanieczyszczanie terenów graniczących z budową. Jeśli taki zapis jest wyegzekwować od wykonawcy, jeśli nie ma wyegzekwować od Zamawiającego za niedopilnowanie obowiązków związanych z nadzorem zleconych prac.
ubrać gościa w góralskie ubranie i wystawić na Krupówki z napisem "Jam Góral z Limanowej". Miejscowi mu zaraz wytłumaczą jak przebiega granica..
czy to jest dalej to oczekiwane "Okno na świat" ?
to koszmar i degradacja miasta.
Podzielam w części Twój punkt widzenia. Natomiast nie chce mi się wierzyć że budowa obwodnicy przez "środek" miasta wpłynie na decyzje młodych i ich tu zatrzyma. Śmiem twierdzić że po jej powstaniu, nawet emeryci zaczną uciekać bo nie znajdą spokoju aby tu dogorywać.
Masz racje - jeszcze jest w SKO. ale pewnie skończy się w sądzie
Wg mnie największym problemem związanym z obwodnicą jest fakt, że decyzja środowiskowa podpisana przez Panią Burmistrz została zaskarżona do Sądu, co może znacząco wpłynąć na harmonogram realizacji inwestycji — a tego w artykule w ogóle nie uwzględniono. Ewentualne protesty czy odwołania do KIO to na razie kwestia przyszłości, ponieważ obecny etap formalny nie został jeszcze zamknięty. W efekcie przekaz może sprawiać wrażenie skupionego głównie na podkreślaniu pozytywnych aspektów, jakby pozostałe kwestie miały drugorzędne znaczenie. W końcu sukces najłatwiej ogłaszać na etapie, gdy najtrudniejsze wyzwania pozostają jeszcze nierozstrzygnięte.
Tunel Gotthard ma ok 57 km. Pisarzowa - 3, 7 km - to dopiero czwarta setka na liście najdłuższych tuneli, "Kaj my som" - jak popatrzyć na świat, nasze ambicje i rozwój... a radość parlamentarzystów ogromna