psikuta
Komentarze do artykułów: 538
ta chemia co się wylewa z urobku to nie jest żadne skażenie ani degradacja środowiska.... to jest oznaka rozpoczynającego się skoku cywilizacyjnego i otwierania się okna na świat dla naszej miejscowości.
jej grunt więc może żądać za niego ile chce. Podobnie jak za obraz - niecały metr kwadratowy farby a ceny idą w miliony usd.
pamiętamy dzięki komu to całe zamieszanie z przystankiem.
nie boj nie boj. już "biedniej" nie będzie ...
mówią że głodnemu zawsze chleb na myśli – a tobie jak widać tylko tanie skojarzenia.
byle_nie - kurna, co ty za zioło wciągnąłeś, że takie komentarze tworzysz?
jeszcze boli kop zadany w wyborach?
szkoda - to był kultowy wyciąg...
szkoda tego miejsca pod kolejny blaszak
Obiektywnie rzecz biorąc, wydawanie publicznych pieniędzy to żadna sztuka – zwłaszcza gdy nie towarzyszy temu odpowiedzialność, ani dbałość o realne potrzeby mieszkańców. To, że coś zostało zakontraktowane przez poprzednią władzę, nie oznacza jeszcze, że było to zrobione dobrze czy z korzyścią dla społeczeństwa. Łatwo „być skutecznym”, gdy miernikiem sukcesu jest ilość podpisanych umów, a nie ich jakość czy długofalowe efekty. Bo nie chodzi o to, żeby robić cokolwiek, byle szybko, tylko by publiczne środki służyły ludziom, a nie politycznym interesom.
jak to nie ma nic do zaoferowania - trzeba wpierw po ojcu posprzątać, a następnie powiesić te żarówki co nam ojciec załatwił.
albo się nasłuchał że ta kolej to jest okno na świat i chciał ten świat zobaczyć.....
ja nie wyje, ja się śmieje z twojego wycia i biadolenia po przegranych wyborach.
Słychać wycie znakomicie. Kop zasadzony w wyborach jeszcze boli do dziś?
skowyt słychać znakomicie. Nie mogę uwierzyć że kopniak zadany na wyborach jeszcze piecze do dzisiaj?
Szacun dla Właścicieli działki za podjęcie walki z patologią urzędniczą. Żądanie roszczenia w podanej wysokości należy rozpatrywać w kategorii symbolu, ku przestrodze dla kolejnych podobnych urzędniczych zamysłów, nie tylko w Limanowej.
a burmistrz był prawnym właścicielem?
Dlaczego urzędowej a nie rynkowej ?
myślisz o rondzie pod zusem czy przystanku na Witosa? A z chwile przyjdą opady wiosenne to zobaczymy jak na rynku inwestycja się sprawuje
co by było gdyby prywatni przewoźnicy taką hucpę zrobili jak poprzednie władze i wybudowali na cudzej własności swoje przystanki i budki z hot-dogami ? Gdyby na samym początku przeprowadzone zostały właściwe negocjacje z właścicielami to dzisiaj nie było by tematu do artykułu a i odstępne byłoby w cenach rynkowych. Pełen szacun dla właściciela że chce walczyć z patologią urzędniczą. Może jeszcze doczekamy że za takie decyzje zapłacą urzędnicy.