psikuta
Komentarze do artykułów: 565
Każdy głupi potrafi „zainwestować” z publicznych pieniędzy — bo jak nie wyjdzie, to przecież nie jego strata, najwyżej jedną kawę mniej wypije przy urzędniczym biurku. Ale prywatny inwestor? Ten zanim wyda złotówkę, to ją trzy razy przekręci w palcach i przeliczy — bo wie, że tu nie chodzi o „akcję pod publikę”, tylko o jego własne być albo nie być… i przyszłość całej rodziny na pokolenia.
Pitolisz jak rasowy urzędas. Łatwo się wydaje publiczne pieniądze i składa oświadczenia bez pokrycia. Może trzeba było zrobić biznesplan na 20 lat, dać go do oceny ekspertom pod kątem opłacalności i sposobu finansowania inwestycji, a nie działać na zasadzie: „zróbmy komunikację w mieście, bo dają dofinansowania, a resztę życie pokaże.”
czas by odmłodzić to kółko seniorów
papier wszystko przyjmie
prawdziwego "miętkiego szona" poznasz po tym jak kończy, a nie jak zaczyna.
kiedyś hardy, wojowniczy ziobro - dziś nawet nie mienkiszon, a zwykły porobiony w gacie prostak
a gdyby tak zwykły "Kowalski" zabarwił potok ?
tutaj trzeba NIK i niech oceni to dziadostwo
mamy już AI, mobywatel, gov.pl, e-puap i inne e-urzędy to po co kolejny budynek budować?
już problem z zakrętkami do butelek przerósł mularczyka, a co dopiero zrządzanie miastem
dziwi mnie że ktoś jeszcze słucha starego dziada z żoliborza
mówisz ze swojego doświadczenia?
z czystej ciekawości - mocno boli jak ci zsadzili kolejnego kopa w MD?
twoja chwila już minęła - w Mszanie też ci zasadzili kopa...
Nie wiem,,, może to są przebierańcy i robią w Was w przysłowiowego wała.
No i proszę, nie jest tak źle– przynajmniej jeden znalazł w życiu powód do dumy!
Trzeba spojrzeć na to realnie – nasza miejscowość jest zbyt mała i ma górzysty charakter, a do tego dysponuje niewielkimi zasobami mocy energetycznej. To powoduje, że tworzenie tutaj stref ekonomicznych jest praktycznie nierealne. Nawet gdyby udało się taką strefę utworzyć, to patrząc na lokalny profil biznesu, i tak kończyłoby się to na produkcji pierogów, obróbce drobiu czy rozlewaniu soków. To są zajęcia dla pracowników nisko wykwalifikowanych, więc nie można oczekiwać nagłego wzrostu płac.Naszą prawdziwą szansą jest coś innego – sprzedaż tego, co rzeczywiście mamy do zaoferowania: dobre warunki wypoczynku, rozwój lecznictwa i rehabilitacji, a także usługi zdalne, np. w branży IT. W tym kierunku warto iść, zamiast oczekiwać, że pojawi się u nas wielki inwestor przemysłowy, który odmieni lokalny rynek pracy.
To tylko utwierdza młodych, że trzeba stąd wyjechać, by dorobić się domu i wrócić na starość – albo zakorzenić się gdzie indziej.
spoko, możesz tylko pomarzyć...musi ci wystarczyć pisanie komentarzy,
nie stać miasta na takiego fachurę... ani jego pomysły.