Biznes sam do mnie wraca
Kinga Pawłowska, córka założyciela Wyższej Szkoły Biznesu – NLU Krzysztofa Pawłowskiego, powoli wychodzi na rynek z nową linią kosmetyków do pielęgnacji twarzy na bazie naturalnych produktów.
STYL ŻYCIA. Z ojcem w tej kwestii od początku była szczera. Nie chciała przejąć uczelni. Widziała, ile pracy, nieprzespanych nocy i nerwów kosztuje go jej prowadzenie. Widziała też, ile, mimo wszystko, daje mu to radości. Ona swoje szczęście odnalazła w rodzinie, jodze, a ostatnio w… kosmetologii.
Kiedy Krzysztof Pawłowski stał się osobą publiczną, ona wchodziła w okres dojrzewania, nastoletniego buntu. Przyznaje, że sukces ojca nie pozostał bez wpływu na postrzeganie jej przez rówieśników czy nauczycieli. Właściwie „dotknął” całą rodzinę. Z jednej strony stawiani na świeczniku, z drugiej obgadywani za plecami.
– Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że to był czas, który mnie uodpornił na całe życie. Nigdy później nie przejmowałam się, co, kto myśli na mój temat, co, kto mówi. Po prostu działałam – mówi Kinga Pawłowska.
***
Jej świat stanowiła rodzina. To dla niej i swojego ówczesnego chłopaka została w Nowym Sączu. Zresztą trudno też było wybrać studia na innej uczelni. – W eter poszedłby pewnie komunikat, że WSB-NLU nie jest wystarczająco dobrą szkołą dla córki właściciela – mówi Krzysztof Pawłowski.
Jednak dla Kingi nie był to argument. Ojciec nie naciskał. To była jej decyzja. Później jednak, gdy wyjechała do pracy i na dalsze studia do Warszawy w Szkole Głównej Handlowej, zadzwoniła do taty, mówiąc: – Tylko spróbuj kontaktować się z panią rektor…
– Przez rok musiałem przed moją koleżanką udawać, dopóki ona sama nie powiedziała mi: – Wiemy, że Kinga jest u nas – śmieje się Pawłowski.
***
Kinga nie musiała pracować, bo rodziców przecież było stać na opłacenie jej nauki. Chętnie włączała się jednak w działania podejmowane przez ojca, robiła też grafiki dla Sądeckiej Izby Gospodarczej, była konsultantką Avonu, a wyjeżdżając do Skandynawii dla zarobku obierała ziemniaki czy zbierała jagody.
– Cieszyłam się ogromnie z sukcesu taty. Widziałam, ile kosztuje go to wysiłku, ale też, ile daje mu to szczęścia. Podświadomie jednak szukałam swojej drogi i chyba ta moja chęć wyjazdów, była formą ucieczki od tego, co w Nowym Sączu. Byłam z ojcem szczera, nie chciałam przejmować WSB – mówi.
Pracując przy projektach unijnych, na jednym z wyjazdów do Oslo poznała swojego przyszłego męża. Miała narzeczonego, z którym była siedem lat. Decyzję o ślubie z Andrisem podjęła po roku. – Tak miało być… – ucina krótko temat.
***
Przewartościowała swoje życie niedługo po tym, jak na świat przyszedł jej syn Patryk (dziś 9-latek). Zaczęła mieć wówczas poważne problemy ze zdrowiem. Tryb życia, odpowiedzialna praca, zarządzanie dużymi zespołami ludzi, nie mogły pozostać bez wpływu na jej organizm. I wtedy odkryła… jogę.
– W Biegonicach trafiłam na zajęcia z kundalini jogi. Okazały się dla mnie zbawienne. Świetnie się po nich czułam. Po kilku miesiącach mój instruktor wyjechał, więc zaczęłam szukać informacji na temat jogi na własną rękę, sama też dużo ćwiczyłam – opowiada Kinga.
I znów przytrafił się wyjazd. Mąż dostał stypendium w Stanach Zjednoczonych. Polecieli całą rodziną. To był moment zwrotny w jej życiu. W USA szkoliła się dalej na różnych warsztatach z jogi.
Przed kolejnym życiowym wyjazdem, do Rygi, skąd pochodzi jej mąż Andris, Kinga wraz ze swoją koleżanką Małgorzatą Koszyk, prowadziła między innymi zajęcia z jogi pod ruinami sądeckiego zamku. Teraz podobne akcje organizuje w Rydze. Na jej warsztaty w miejskim parku przychodzi niekiedy.. 200 osób. Prowadzi własną działalność gospodarczą, utrzymując się z organizowania zajęć z jogi dla kobiet, ale też matek z dziećmi.
***
– Z perspektywy czasu myślę sobie, po co był mi potrzebny ten stres? Tyle czasu poświęciłam pracy i nauce, a teraz żyję z tego, co uwielbiam robić. Ja nawet nie pracuję, tylko wypoczywam w… pracy – mówi Pawłowska i zaraz odpowiada sobie, że nic nie dzieje się bez przyczyny. – Musiałam dojrzeć, doświadczyć na sobie pewnych spraw, by zrozumieć, co jest dla mnie ważne. A chyba najważniejsze dla wszystkich jest życie w zgodzie ze sobą. Joga to na pewno nie tylko ćwiczenia fizyczne, to także rozwój duchowy, który moim zdaniem wcale nie musi się kłócić z religią, jaką wyznaję…
***
Doświadczenia wyniesione w pracy przy realizacji projektów, nabyte umiejętności w zarządzaniu firmami teraz też się jej przydadzą. Kolejnym zainteresowaniem Kingi oprócz jogi jest bowiem… kosmetologia. Od kilku lat, gdy położy dzieci (od 2013 roku jest również mamą Pauli) spać, rozkłada na stole w kuchni swoje domowe laboratorium, pełne olejków, masła, witamin, ekstrakty roślinne i tworzy peelingi, maseczki, kremy.
– Na początku robiłam je tylko dla siebie. Później zaczęłam testować kosmetyki na przyjaciółkach, klientkach, które przychodzą na moje zajęcia jogi. I tak zostałam namówiona na otworzenie firmy. Choć zarzekałam się, że z biznesem nie chcę mieć już nic wspólnego. A jednak to do mnie wraca – śmieje się Pawłowska.
Firma Belovedskin, którą już zarejestrowała, na razie ma zająć się produkcją kosmetyków do twarzy.
– Będą w stu procentach naturalne, a to oznacza, że nie nadają się na półki sklepowe, bo mają krótki termin (maksymalnie pół roku) przydatności, dlatego można je zamówić tylko przez internet – mówi, dodając, że kosmetyki będą też przygotowywane na indywidualne zamówienia…
Katarzyna Gajdosz
Fot. Arch. Kingi Pawłowskiej
– Musiałam dojrzeć, doświadczyć na sobie pewnych spraw, by zrozumieć, co jest dla mnie ważne – mówi Kinga Pawłowska. Na zdjęciu z synkiem Patrykiem i córeczką Paulą.
Zobacz również:
Pamięć o więźniarkach Ravensbrück. Finał ogólnopolskiego konkursu
Powstał pierwszy Punkt Wymiany Poezji
WARTO WIEDZIEĆ
Czytelniczkom „Sądeczanki”, które same również chciałyby poeksperymentować i stworzyć w zaciszu domu własny eliksir piękności, Kinga Pawłowska podpowiada przepis na naturalny peeling do ciała. – Od niego zaczęła się moja przygoda z kosmetologią – mówi i podaje potrzebne składniki:
– brązowy cukier
– olej (w zasadzie każdy będzie dobry: z pestek winogron, oliwa z oliwek, arganowy itp.)
– olej kokosowy roztopiony w kąpieli wodnej
– roztopione mało shea lub kakaowe
– fusy z kawy
– cynamon
– skórka z pomarańczy
Sposób przygotowania:
Oleje i masło wlać na cukier, tak by w całości go przykryć, następnie dodać wedle upodobania cynom, fusy z kawy, startą skórkę z pomarańczy i dobrze wymieszać. Można również wzbogacić peeling o olejki eteryczne. – Na początek proponuję nie mieszać kilku olejków, tylko dodać jeden, ulubiony – sugeruje Kinga. Taki peeling w łazience może być przechowywany około miesiąca.
Może Cię zaciekawić
Ekspert: to samorządy odpowiadają za bezpieczeństwo; bez zmian niedźwiedzie będą częściej wchodzić do wsi
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Sanoku po śmierci 58-letniej kobiety w okolicach Płonnej (gm. Bukowsko), która – jak wykazał...
Czytaj więcejKraków koryguje zasady funkcjonowania obszaru płatnego parkowania
Jak poinformował krakowski magistrat, zmiana jest efektem korekty zasad funkcjonowania obszaru płatnego parkowania, zainicjowanej przez prezydenta m...
Czytaj więcejNajbliższe dwie noce z przymrozkami - temperatura spadnie nawet -8 st. C.
– Noc z wtorku na środę będzie bardzo mroźna. W całym kraju spodziewamy się przymrozków i spadku temperatury minimalnej od minus 1 do minus 4...
Czytaj więcejW marcu banki udzieliły o prawie 60 proc. więcej kredytów mieszkaniowych rok do roku
Jak podało BIK, w marcu br. banki i SKOK-i u udzieliły o 59 proc. więcej kredytów mieszkaniowych rdr oraz o 24 proc. więcej w porównaniu do lute...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejSławomir Jasica medalistą Mistrzostw Europy
- Mistrzostwa Europy to dla mnie w tym roku najważniejsza impreza sportowa, do której się przygotowywałem, ale oczywiście nie obyło się bez prz...
Czytaj więcejPozostałe
Ostatnie cztery dni na rozliczenie PIT za ubiegły rok
Zgodnie z przepisami, zeznania można składać do godz. 24 w czwartek. Oznacza to, że na złożenie deklaracji podatkowej zostały cztery dni. Jest...
Czytaj więcejIMGW ostrzega przed przymrozkami
Ostrzeżenia pierwszego stopnia przed przymrozkami wydane dla całego kraju obowiązują od godz. 23 w niedzielę do godz. 7.30 w poniedziałek. Progn...
Czytaj więcejŚmiertelny incydent z niedźwiedziem to rzadkość; kluczowe są błędy ludzi i brak dystansu
Czwartkowa śmierć 58-letniej kobiety w okolicach Płonnej (gm. Bukowsko), którą objęło postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w S...
Czytaj więcejNieznaczny spadek kandydatów do seminariów i zakonów męskich oraz żeńskich
W Kościele katolickim IV niedziela wielkanocna, nazywana niedzielą Dobrego Pasterza, obchodzona jest jako Światowy Dzień Modlitw o Powołania. W t...
Czytaj więcej- Ekspert: to samorządy odpowiadają za bezpieczeństwo; bez zmian niedźwiedzie będą częściej wchodzić do wsi
- Kraków koryguje zasady funkcjonowania obszaru płatnego parkowania
- Najbliższe dwie noce z przymrozkami - temperatura spadnie nawet -8 st. C.
- W marcu banki udzieliły o prawie 60 proc. więcej kredytów mieszkaniowych rok do roku
- Gaz w Europie drożeje pomimo doniesień dot. Cieśniny Ormuz
Komentarze (0)