Ekspert: w przypadku aut elektrycznych częściej niż w tradycyjnych, może dochodzić do tzw. szkody całkowitej
Specyfika budowy samochodów elektrycznych może wpływać na koszty likwidacji szkód. Na przykład częściej niż w przypadku samochodów tradycyjnych, może dochodzić do tzw. szkody całkowitej - mówi PAP ekspert Polskiej Izby Ubezpieczeń Łukasz Kulisiewicz.
Według licznika elektromobilności Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych w końcu września tego roku w Polsce było zarejestrowanych łącznie 57 256 osobowych i użytkowych samochodów z napędem elektrycznym. Przez pierwsze dziewięć miesięcy tego roku ich liczba zwiększyła się o 18 995 sztuk, tj. o 44 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2021 r.
Dynamiczny wzrost liczby pojazdów elektrycznych zauważają także polskie firmy ubezpieczeniowe. Zdaniem eksperta w Polskiej Izbie Ubezpieczeń Łukasza Kulisiewicza w ciągu najbliższych 12 miesięcy, ubezpieczyciele zlikwidują około 7-8 tys. szkód z OC i AC tego typu pojazdów.
"W skali rynku ubezpieczeń komunikacyjnych, na którym w 2021 r. zlikwidowaliśmy około 1,9 mln szkód z OC i AC rocznie, te dotyczące +elektryków+ mają, póki co, niewielkie znaczenie i zakłady ubezpieczeń nie sygnalizują problemów z likwidacją szkód" - powiedział. Jednocześnie zwrócił uwagę, że specyfika budowy tego typu pojazdów może wpływać na koszty likwidacji szkód.
Zobacz również:"Na przykład częściej niż w przypadku samochodów tradycyjnych, może dochodzić do tzw. szkody całkowitej. Orzeka się ją wówczas, gdy ze względu na wysokie koszty naprawy, jest ona nieopłacalna ekonomicznie. Tymczasem w przypadku uszkodzenia samochodu elektrycznego np. wymiana baterii i specyficznego osprzętu pociąga za sobą znaczne wydatki" - zaznacza Kulisiewicz.
Analityk z Polskiej Izby Ubezpieczeń Monika Chłopik zwraca jednak uwagę, że ze względu na wciąż niewielką liczbę samochodów elektrycznych na dziś nie ma w zasadzie różnicy w kalkulacji składek dla aut elektrycznych i z napędem tradycyjnym.
"Oczywiście nie jest uwzględniana pojemność silnika, której w przypadku aut elektrycznych nie ma. Przy czym warto pamiętać, że na wysokość składki wpływ ma nie tylko typ czy rodzaj pojazdu, ale przede wszystkim profil kierującego. Ubezpieczyciele biorą pod uwagę m.in. jego wiek, historię szkód, okres posiadania prawa jazdy, miejsce i sposób użytkowania pojazdu i wiele innych czynników" - zauważa Chłopik.
Dodała, że każdy zakład ubezpieczeń samodzielnie ustala parametry służące do wyliczania składek. "W miarę zwiększania się liczby samochodów z napędem elektrycznym na naszych drogach, z pewnością będą pojawiały się specyficzne dla tych pojazdów parametry służące do kalkulacji składek" - stwierdza.
W październiku Polskie Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS zamieściło na swojej stronie informację, że szwajcarski oddział ubezpieczyciela AXA powołując się na swoje dane poinformował, że pojazdy elektryczne ulegają wypadkom o 50 proc. częściej niż samochody z napędem konwencjonalnym.
Najbardziej prawdopodobnym powodem ma być większe przyspieszenie w szczególności mocniejszych samochodów elektrycznych. Dane te nie zostały jednak opublikowane, a niemiecki oddział AXA przekazał w osobnym komunikacie prasowym, że jego dane z rynku niemieckiego nie prowadzą do tego samego wniosku.
Rzecznik Prasowy Instytutu Transportu Samochodowego Mikołaj Krupiński pytany o wypadkowość aut elektrycznych zaznaczył, że takie analizy nie były jeszcze w ITS prowadzone. Zwrócił jednak uwagę, że w tzw. karcie wypadku drogowego nie ma informacji na temat typu napędu pojazdów, "toteż służby odpowiedzialne za ruch drogowy nie mają takich statystyk". "Polskie Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS, na chwilę obecną, również nie agreguje takich informacji" - mówi.
Krupiński dodał, że pojazdy elektryczne, w kwestii bezpieczeństwa czynnego oraz biernego, podlegają tym samym wymaganiom i normom jak pojazdy z konwencjonalnym napędem. "Niemniej ich konstrukcja, czyli m.in. duża i ciężka bateria - auta elektryczne są o ok. 30 proc. cięższe niż konwencjonalne - sprawiają, że w konfrontacji z lżejszym pojazdem spalinowym, to one mogą mniej ucierpieć podczas kolizji" - dodaje.
Okres jesienno-zimowy - podkreśla - wymaga od kierujących pojazdami wzmożonej ostrożności, a szybko zapadający zmrok, opady atmosferyczne, zalegające na drogach liście oraz ujemne temperatury utrudniają jazdę, "dlatego bez względu na źródło, czy rodzaj napędu pojazdu, warto zachować zwiększoną uwagę i koncentrację, łagodniej obchodzić się z pedałem gazu oraz zwiększyć dystans przed poprzedzającymi pojazdami".
"Te rady nie powinny być także obce kierowcom pojazdów elektrycznych, które nierzadko legitymują się dużymi mocami silników i przyspieszeniami niemal jak w autach wyścigowych - nieobeznany z elektromobilnością kierowca z łatwością może przekroczyć dopuszczalną prędkość lub spowodować wypadek na śliskiej nawierzchni, zwłaszcza jeśli prowadzi kilkusetkonne auto" - zauważa.
Może Cię zaciekawić
Fala fałszywych alarmów i żartów po tragedii. Ponad 10 tysięcy skontrolowanych szkół, 10 osób zatrzymanych
O kontrolach i zatrzymaniach Policja poinformowała na platformie X. We wpisie zwróciła uwagę, że tragiczne zdarzenia z ostatnich dni wy...
Czytaj więcejPolicjanci będą kontrolowali tereny wokół szkół i wchodzili do placówek
Po atakach w szkołach i informacji o tym, że jeden z napastników miał na sobie kask z kamerką do transmisji nagrania, pojawiły się informa...
Czytaj więcejHalny przekracza 100 km/h; TPN odradza wyjścia w góry
Halny przyniósł również wyraźne ocieplenie. Rano w Zakopanem temperatura wynosiła 16 stopni Celsjusza. Według TPN warunki do uprawiania turyst...
Czytaj więcejBakteriolog: nie ma powodu do obaw, że dżuma dotrze do Polski
W związku z doniesieniami medialnymi na temat niepotwierdzonego przypadku dżumy płucnej na terenie Federacji Rosyjskiej PAP zapytała prof. Aleksan...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
Raport: smartfon bywa sposobem na uspokojenie malucha
Badanie przeprowadziła agencja badawcza Fast Solutions przy wsparciu merytorycznym KidsAlert. Ankietę internetową zrealizowano od 28 lipca do 4 si...
Czytaj więcejTrwają rozmowy operatorami o przyspieszeniu wysyłki alertów
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa od połowy września wysyła na komórki nowy rodzaj alertów w związku z rosyjskimi nalotami na terytorium Ukrainy....
Czytaj więcejW ciągu 10 lat liczba miejsc noclegowych wzrosła o 60 proc.
W miejskiej ewidencji obiektów noclegowych nieskategoryzowanych obejmującej kwatery prywatne, apartamenty lub domki, tylko od początku br. przybył...
Czytaj więcejMON przygotowuje przepisy „ustawy przedwojennej”
O tym, że w resorcie obrony trwają prace nad projektem ustawy o pełnej gotowości państwa na wypadek wojny, napisała w piątek „Rzeczpospo...
Czytaj więcej-
Fala fałszywych alarmów i żartów po tragedii. Ponad 10 tysięcy skontrolowanych szkół, 10 osób zatrzymanych
-
Policjanci będą kontrolowali tereny wokół szkół i wchodzili do placówek
-
Halny przekracza 100 km/h; TPN odradza wyjścia w góry
- Bakteriolog: nie ma powodu do obaw, że dżuma dotrze do Polski
- Raport: smartfon bywa sposobem na uspokojenie malucha



Komentarze (0)