Festiwal Kiepury jakiego nie znacie - Brunetki, blondynki i… festiwalowe ciekawostki
Jako aktor w filmie „Ich liebe alle Frauen” kochał wszystkie kobiety, jako śpiewak - tylko brunetki i blondynki. Swoim tenorem oczarował cały świat, ale sercem zawsze był w Polsce, a szczególnie w Krynicy-Zdroju, gdzie postawił swój jedyny polski dom.
Powszechnie znany w Polsce i na świecie, jednak skrywa wiele tajemnic, które każdy szanujący się kryniczanin powinien odkryć. Zapraszam więc w podróż, która zaczyna się w 1966 roku.
Festiwal arii i pieśni, czyli jak to się zaczęło
- Pomysł właściwie powstał już wcześniej, bo w 1966 roku – mówi Aleksander Półchłopek, syn Stefana Półchłopka, inicjatora i twórcy festiwalu. – Tata już dawno chciał zorganizować w Krynicy jakąś imprezę, która przywróciłaby jej przedwojenną świetność.
Spotkanie z Kiepurą i oczarowanie jego osobą było wystarczającą inspiracją, aby planowane wydarzenie nabrało określonego charakteru. Tak narodził się Festiwal Arii i Pieśni im. Jana Kiepury. Jednakże obdarzenie go takim a nie innym patronem, było bardzo ryzykowne i wymagało niemałej odwagi, bowiem w jednym z numerów „Przekroju' z 1958 roku ukazał się artykuł krytykujący postawę najpopularniejszego polskiego śpiewaka. Jak wiadomo, artysta opuścił Polskę i grał w niemieckich filmach, co według władz było równoznaczne z pracą dla Rzeszy, a w rezultacie zdradą ojczyzny. Jednak, odgórną zgodę na nazwę szczęśliwie udało się uzyskać. Po ustaleniu wszystkich potrzebnych formalności, cały plan można było nareszcie wcielić w życie.
- Potrzebna była sala balowa, ale w Krynicy takowej nie było – dodaje Półchłopek. - Były też plany budowy takiego pomieszczenia. I chociaż osiągnęły one zaawansowany poziom, to wprowadzona reforma terytorialna obróciła wszystko wniwecz. A ponieważ Pijalnia Główna była jeszcze w projekcie, tata postanowił zorganizować pierwszy festiwal na deptaku.
Miejscem awaryjnym była sala teatralna w Starym Domu Zdrojowym i kino „Jaworzyna'.
- Nieprawdą jest zatem pogłoska, że na deptaku odbywały się festiwale dopiero w latach 80-tych. Już te pierwsze miały tutaj miejsce! – prostuje pan Aleksander.
A jak było z resztą? Niebanalnym problemem okazał się brak miejsc – i siedzących i noclegowych.
- Publiczność siedziała na krzesłach pożyczonych z pobliskich sanatoriów. A noclegi dla solistów i orkiestry załatwiono cudem – zdradza Półchłopek. – Wszystkie pojedyncze apartamenty były już zajęte, więc, proszę sobie wyobrazić, ile kombinacji wymagało uzyskanie takich miejsc.
Oczywiście wszystko się udało i można było zaczynać. Pierwszy festiwal wystartował w 1967 roku, czyli rok po śmierci Kiepury. Ze względu na bardzo ograniczony budżet, transmisja telewizyjna była zbyt drogim przedsięwzięciem, ale o kulturowej inwencji pana Stefana Półchłopka dowiedziała się prasa („Dziennik Polski”, „Tempo”, „Gazeta Krakowska”) i stacje radiowe. Nie obeszło się więc bez medialnego szumu i rozgłosu.
Zaproszono najznakomitsze głosy polskiej sceny operowej, dzięki czemu impreza od razu nabrała dużego formatu. W czołówce gwiazd można było wymienić: Wiesława Ochmana, Delfinę Ambroziak, Krystynę Szczepańską, Romana Węgrzyna, czy Andrzeja Hiolskiego. Królowała też Orkiestra Filharmonii Krakowskiej, ale honorowym gościem była wdowa po mistrzu – Marta Eggerth, która pojawiła się już na pierwszym festiwalu, a nie – jak mówiono – dopiero na późniejszych. List wraz z zaproszeniem wysłał do niej twórca imprezy, pan Stefan, a ona z radością na niego odpowiedziała i swoją obecnością dodała splendoru dwudniowej operowej przygodzie, która, na szczęście, nie okazała się jednorazową. Bowiem wszystko, co właściwe wielkiemu wydarzeniu, było i w Krynicy na deptaku – rewia gwiazd, media i wspaniała publiczność, dzięki którym małe uzdrowisko oddychało powietrzem stolicy kulturalnej.
Gwiazda i mistrz w Krynicy
Lata 80-te. Rozruchy, stan wojenny, cięcia funduszy dla wydarzeń kulturalnych. To wszystko pogrąża polską rzeczywistość i krynicki festiwal. Jednak nie do końca. W środowisku muzycznym pojawia się bowiem popularyzator muzyki klasycznej i poważnej, ulubieniec publiczności, zawsze elegancki i nierozstający się z garniturem Bogusław Kaczyński.
Organizatorzy letniego widowiska, nie namyślając się wiele, proponują mu funkcję dyrektora artystycznego, którą on przyjmuje i już w 1984 roku spragniona nowych wrażeń muzycznych publiczność jest świadkiem prawdziwego renesansu. Festiwal odradza się i to w jaki sposób! To czasy, w których telewizja jest bardziej dostępna i możliwości medialne Bogusława Kaczyńskiego pozwalają organizatorom rozwinąć skrzydła. Od tego czasu te kilka dni przepojone operą zyskują rangę międzynarodową i w końcu długo oczekiwaną nazwę: Europejski Festiwal im. Jana Kiepury. Nowe miana otrzymuje również sam Kaczyński – w 2002 roku – tytuł Gwiazdy Telewizji Polskiej, a w 2006 roku – Mistrza Mowy Polskiej. Kryniczanie z zaszczytem witają co roku tego szanownego gościa i w efekcie przyznają mu honorowe obywatelstwo miasta.
Przy okazji należy też wspomnieć o osobie, która miała duży udział w sprowadzeniu nowego dyrektora artystycznego do Krynicy. To Stefan Sopata, ówczesny dyrektor organizacyjny festiwalu swoim uporem i wytrwałością namówił Bogusława Kaczyńskiego na przyjazd do górskiego uzdrowiska, które ten potem odwiedzał co roku jak dyrektor artystyczny i organizator festiwalu. Aż do 2012 r., kiedy to Krynica powraca do szczytnej funkcji organizatora 46. Europejskiego Festiwalu im. Jana Kiepury. Obecnie Festiwal Kiepury to największy letni festiwal w Polsce i jedno z największych tego typu wydarzeń w tej części Europy.
Ewelina Kotlarz
Krynicka Organizacja Turystyczna
Może Cię zaciekawić
Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
W opublikowanym w sobotę liście do wiernych metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś przytoczył wiadomość otrzymaną nad ranem od arcybiskupa ki...
Czytaj więcejWielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
W niedzielę odbędzie się 34. Finał WOŚP na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. W kweście pod hasłem...
Czytaj więcejNajwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
Według ostatnich danych ZUS, w grudniu 2025 r. najwyższa emerytura w Polsce wyniosła 51,4 tys. zł brutto. Pobiera ją mężczyzna, którego staż ...
Czytaj więcejSejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
Wniosek o uchylenie posłance immunitetu Sejm odrzucił w piątkowym głosowaniu; wcześniej odrzucenie wniosku rekomendowała sejmowa komisja regulam...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejSławomir Jasica medalistą Mistrzostw Europy
- Mistrzostwa Europy to dla mnie w tym roku najważniejsza impreza sportowa, do której się przygotowywałem, ale oczywiście nie obyło się bez prz...
Czytaj więcejPozostałe
ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował właśnie o nowym otwarciu w programie „Mały ZUS Plus”. Co to oznacza w praktyce? Koniec z wylicz...
Czytaj więcejWilki pod domami. Badaczka nie zostawia złudzeń: To nie one szukają nas, to my je zapraszamy
PAP: Właśnie wraca pani z lasu. Jak wyglądał dzisiejszy dzień pracy z wilkami? Sabina Pierużek-Nowak: Tropiliśmy wilczą grupę w Lasach Lubli...
Czytaj więcejNFZ o sprawie 12-latki z Limanowej: relacje szpitali rozbieżne, ale nie ma podstaw do zlecenia kontroli
12-latka przez cztery dni przewożona była karetką z oddziału pediatrycznego szpitala powiatowego w Limanowej do Krakowa do Szpitala Specjalistyczn...
Czytaj więcejFerie za "symboliczną złotówkę". Uczniowie zwiedzą Małopolskę prawie za darmo
Nadchodzące ferie zimowe w Małopolsce (31 stycznia – 15 lutego 2026 r.) zapowiadają się wyjątkowo atrakcyjnie pod względem komunikacyjnym. Wł...
Czytaj więcej- Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
- Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
- Najwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
- Sejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
- ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Komentarze (0)