Najnowsze: wojsko zestrzeliło trzy (może cztery) drony; odprawa w BBN, rząd, informacja w Sejmie; świat reaguje
Rosyjskie drony w nocy naruszyły polską przestrzeń powietrzną, a trzy zostały zestrzelone przez wojsko. Władze w Warszawie zwołały nadzwyczajne posiedzenia, prowadzą konsultacje z NATO. W ciągu 48 godzin zwołana ma być Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Światowi przywódcy wyrazili solidarność z Polską, określając naruszenie polskiej przestrzeni jako bezprecedensową prowokację Rosji.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podało przed godz. 8, że zakończyło się operowanie lotnictwa wojskowego. Wcześniej DORSZ podkreśliło, że naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej w związku z masowym atakiem Rosji na Ukrainę jest „aktem agresji”, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa polskich obywateli.
Premier Donald Tusk podkreślił podczas nadzwyczajnego posiedzenia rządu, że procedury w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej zadziałały, a drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone. Dodał, że proces decyzyjny był bez zarzutu.
Szef rządu zaznaczył też, że pierwszy raz doszło do zestrzelenia rosyjskich dronów nad terytorium państwa NATO i dodał, że wszyscy sojusznicy traktują sytuację bardzo poważnie. - Mamy do czynienia najprawdopodobniej z prowokacją na dużą skalę - podkreślił. Dodał jednak, że obecnie „nie ma powodów do paniki”.
Zobacz również:
Odszedł Michał Wójcik - pszczelarz i strażak. Miał 47 lat
Ekspertka o konfrontacji Rosji z NATO podaje najprawdopodobniejszy scenariusz
Premier poinformował wcześniej, że przekazał meldunek NATO i jest w kontakcie z sekretarzem generalnym Sojuszu. Zapewnił, że Polska reaguje zdecydowanie na naruszenia.
Po godz. 10 informacje Tusk przedstawił również Sejmowi. Poinformował, że pierwsze naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej odnotowano około godz. 23.30 we wtorek, a ostatnie około godz. 6.30 w środę. Podał też, że naruszeń naliczono 19, choć zastrzegł, że nie są to ostateczne dane. – W tej chwili mamy potwierdzone zestrzelenie trzech dronów. Bardzo prawdopodobne jest, że zestrzelono także czwarty obiekt – wskazał premier.
Szef rządu poinformował też, że wiele z dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną nadleciało bezpośrednio znad Białorusi.
Tusk ocenił też, że obecnie nie ma powodów twierdzić, że Polska znalazła się w stanie wojny; zaznaczył jednak, że konsultacje z sojusznikami przybrały charakter wniosku formalnego o uruchomienie art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO); stanowi on, że strony będą się wspólnie konsultowały, ilekroć, zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron.
- To nie jest nasza wojna, to nie jest wojna wyłącznie Ukraińców, to jest wojna, to jest konfrontacja, którą Rosja wypowiedziała całemu wolnemu światu, i to musi wreszcie dotrzeć do wszystkich bez wyjątku - oświadczył szef rządu. Dodał też, że na obecną chwilę nie ma doniesień o ofiarach ani rannych po nocnym ataku rosyjskich dronów.
Prezydent Karol Nawrocki, który wcześniej prowadził odprawę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, poinformował, że w ciągu 48 godzin zwołana zostanie Rada Bezpieczeństwa Narodowego. - Musimy już wtedy dysponować pełnymi informacjami, by odpowiednio reagować na sytuację - zaznaczył. Dodał też, że na naradzie w BBN z premierem, ministrami i generałami dyskutowano o możliwości uruchomienia art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia zaznaczył, że Polska powinna oczekiwać od każdego z sojuszników NATO jasnych, stanowczych deklaracji solidarności.
Szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, który zdecydował się na wcześniejszy powrót do kraju ze spotkania Grupy E5 w Londynie, podkreślił, że wojsko użyło uzbrojenia wobec „wrogich obiektów”. Z kolei rzecznik MSZ Paweł Wroński poinformował PAP, że wezwie w środę do siebie przedstawiciela Rosji; zostanie mu wręczona nota protestacyjna. Wcześniej zaznaczył, że decyzje dotyczące odpowiedzi dyplomatycznej zapadną po posiedzeniu rządu i gremiów kierowniczych państwa.
Obecnie wojsko i służby poszukują szczątków maszyn, w akcję zaangażowano także Wojska Obrony Terytorialnej. MON apeluje o zgłaszanie znalezisk policji i niezbliżanie się do fragmentów. Również Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert dla siedmiu województw i zaapelowało o informowanie służb o dronach i miejscach ich upadku. W związku z akcją neutralizacji obiektów działają służby MSWiA - Policja, Straż Graniczna i Państwowa Straż Pożarna. W Wyrykach na Lubelszczyźnie dron uszkodził dach domu, uszkodzone drony odnaleziono też m.in. w Czosnówce koło Białej Podlaskiej i w okolicach Mniszkowa w woj. łódzkim.
Ze względów bezpieczeństwa zamknięto w nocy cztery lotniska – w Warszawie, Modlinie, Lublinie i Rzeszowie. Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) podała, że stało się tak z powodu „nieplanowanej działalności militarnej mającej związek z zapewnieniem bezpieczeństwa państwa”.
PLL LOT przekierowały część lotów, a rano przestrzeń powietrzna nad Lotniskiem Chopina została ponownie otwarta. Przed godz. 9 Polska Agencja Żeglugi Powietrznej podała, że operacje lotnicze w polskiej przestrzeni powietrznej zostały wznowione na wszystkich czterech lotniskach.
Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że infrastruktura krytyczna działa bez zakłóceń, a MEN zapewniło, że szkoły funkcjonują normalnie.
O tym, że w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony oficjalnie po raz pierwszy poinformowało po godz. 4 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ). „Trwa operacja, której celem jest identyfikacja i neutralizacja obiektów. Na polecenie Dowódcy Operacyjnego RSZ zostało użyte uzbrojenie i trwają czynności służb mające na celu odnalezienie zestrzelonych obiektów” - brzmiał komunikat na X.
Nocne wydarzenia wywołały reakcję na całym świecie. Dowódca sił NATO w Europie gen. Alexus Grynkewich poinformował, że NATO utrzymuje bliski kontakt z Polską i pozostałymi sojusznikami w sprawie dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną.
Z kolei rzeczniczka NATO Allison Hart, która podkreśliła, że drony napotkały opór polskiej i natowskiej obrony powietrznej, podała, że szef NATO Mark Rutte jest w kontakcie z polskimi władzami, a NATO prowadzi z nimi ścisłe konsultacje.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła, że rosyjskie drony bezprecedensowo naruszyły przestrzeń powietrzną Polski i Europy. - Byliśmy świadkami bezmyślnego i bezprecedensowego naruszenia przestrzeni powietrznej Polski i Europy przez ponad 10 rosyjskich dronów Shahed - powiedziała w dorocznym wystąpieniu przed Parlamentem Europejskim. - Europa w pełni solidaryzuje się z Polską - podkreśliła, na co izba zareagowała owacjami na stojąco.
Szefowa PE Roberta Metsola podkreśliła, że Polska ma pełne prawo bronić się przed jakimkolwiek atakiem, dodając, że Unia Europejska jest zjednoczona. Z kolei szef Rady Europejskiej Antonio Costa ocenił, że Polska słusznie podejmuje niezbędne kroki w celu obrony swojej suwerenności. Dodał też, wtargnięcia Rosji w przestrzeń powietrzną państw UE bezpośrednio zagrażają bezpieczeństwu ludzi i infrastruktury krytycznej w Europie.
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas oświadczyła, że wstępne przesłanki sugerują, iż incydent z dronami, które wtargnęły w przestrzeń powietrzną Polski, był celowy. Nazwała go najpoważniejszym naruszeniem europejskiej przestrzeni powietrznej przez Rosję od początku wojny w Ukrainie. Unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius ocenił, że UE musi pilnie rozwinąć tarczę antydronową wzdłuż całej wschodniej flanki UE. - Rosja znów wystawia na próbę sąsiednie państwa, UE i NATO - dodał.
O sprawie został poinformowany również sekretarz stanu i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Marco Rubio. Republikański kongresmen Joe Wilson uznał naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony shahed za „akt wojny” i wezwał prezydenta Donalda Trumpa do nowych sankcji wobec Moskwy. Senator Demokratów Dick Durbin ocenił, że incydent stanowi poważne ostrzeżenie – jego zdaniem Putin testuje determinację NATO w obronie Polski i państw bałtyckich.
Także były dowódca wojsk lądowych USA w Europie gen. Ben Hodges ocenił, że liczba rosyjskich dronów, które wleciały nad Polskę, świadczy o celowym testowaniu NATO i jego systemów obrony powietrznej. Wezwał Sojusz do konsekwentnych i skutecznych reakcji. Podobnie były urzędnik Pentagonu Jim Townsend stwierdził, że incydent nie był przypadkiem – „jeden dron to błąd, ale wiele dronów to nie jest błąd” – i uznał go za poważny test, na który NATO musi odpowiedzieć.
Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział, że będzie o sprawie rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Dodał, że Francja nie idzie na kompromis, jeśli chodzi o bezpieczeństwo sojuszników. Solidarność z Polska wyraziła premier Włoch Giorgia Meloni, a także prezydent Łotwy Edgars Rinkeviczs. Wtargnięcie rosyjskich dronów w przestrzeń powietrzną Polski potępili także m.in. prezydent Finlandii Alexander Stubb, premier Szwecji Ulf Kristersson oraz szef dyplomacji Norwegii Espen Barth Eide.
Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha wezwał do umożliwienia państwom sąsiadującym z Ukrainą przechwytywania dronów i pocisków nad jej terytorium, także przy granicach NATO. Szef MSZ Litwy Kestutis Budrys wezwał do pilnego wzmocnienia obrony powietrznej państw frontowych NATO i zaznaczył, że Sojusz musi reagować siłą. „Rzeczywistość jest jasna: dopóki (przywódca Rosji Władimir) Putin będzie mógł kontynuować krwawą wojnę przeciwko Ukrainie, żadne państwo – nawet należące do NATO – nie jest bezpieczne” - ocenił.
Ukraina jest gotowa udostępnić Polsce dane dotyczące ataku rosyjskich dronów oraz wesprzeć w stworzeniu systemu ostrzegania i obrony przed podobnymi zagrożeniami - oświadczył w środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
W Rosji media prorządowe i tzw. blogerzy wojenni podają nieprawdziwe informacje dotyczące dronów, które w nocy z wtorku na środę wtargnęły w polską przestrzeń powietrzną. W Mińsku szef sztabu generalnego armii Pawel Murawiejka oznajmił, że Białoruś informowała Polskę i Litwę o zbliżających się dronach.
BBC uznała wtargnięcie rosyjskich dronów nad Polskę za eskalację wojny i test dla Zachodu, podkreślając, że maszyny wleciały głęboko w polskie terytorium i musiały zostać zestrzelone. Również norweski „Aftenposten” wskazał m.in., że incydent może być próbą sprawdzenia polskiej obrony powietrznej jako państwa NATO.
Reuters, powołując się na źródło w NATO, podał, że wstępne dane wskazują, że wtargnięcie rosyjskich dronów w przestrzeń powietrzną Polski było celowe. Podało, że Sojusz nie traktuje tego zdarzenia jako ataku. Dodało też, że w operacji dot. dronów wzięły udział polskie F-16, holenderskie F-35 i włoskie samoloty AWACS. (PAP)
Może Cię zaciekawić
Dietetyczka: zdrowe drugie śniadanie dla dziecka nie musi być drogie
Początek roku szkolnego oznacza dla wielu rodziców powrót do codziennego przygotowywania posiłków dla dzieci. Zdaniem specjalistki warto przy tym...
Czytaj więcej54-latek podejrzany o zlecenie zabójstwa byłej żony, sędziego i policjantów, w areszcie
„Mężczyźnie przedstawiono zarzuty zbrodni i występków na szkodę ustalonych pokrzywdzonych, polegających na nakłanianiu do zabójstwa, w tym ...
Czytaj więcejRuch z Zakopianki będzie skierowany przez Mszanę Dolną
W nocy z 7 na 8 września od godz. 22 do 6 zamknięty będzie przejazd w kierunku Nowego Targu, a od godz. 1.30 do 2 w kierunku Krakowa. Z kolei w noc...
Czytaj więcejPIE: starzenie się polskiego społeczeństwa zmieni strukturę konsumpcji gospodarstw domowych
Instytut zwrócił uwagę, że starzenie się populacji jest jednym z najważniejszych procesów strukturalnych, przed którymi stoi polska gospodarka...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
WZ-ki na nowy wniosek można już dostać tylko w gminie z planem ogólnym
Zgodnie z nowelizacją ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw, wydanie decyzji o warunkach zabudowy na wni...
Czytaj więcejOd dziś renciści i wcześniejsi emeryci dorobią mniej
Do emerytur i rent można dorabiać, trzeba jednak pamiętać o tym, że są limity przychodów. Ich przekroczenie powoduje, że ZUS zmniejszy lub zaw...
Czytaj więcejOstrzeżenie IMiGW dla regionu: gwałtowne burze
Synoptycy oceniają prawdopodobieństwo wystąpienia niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych na 80%. Front, który przetoczy się nad Małopolską mo�...
Czytaj więcejWchodzą w życie przepisy zakazujące patostreamingu
Wejście w życie przepisów kryminalizujących patostreaming w ramach nowelizacji Kodeksu karnego oznacza, że za rozpowszechnianie w internecie tre�...
Czytaj więcej-
Dietetyczka: zdrowe drugie śniadanie dla dziecka nie musi być drogie
-
54-latek podejrzany o zlecenie zabójstwa byłej żony, sędziego i policjantów, w areszcie
-
Ruch z Zakopianki będzie skierowany przez Mszanę Dolną
- PIE: starzenie się polskiego społeczeństwa zmieni strukturę konsumpcji gospodarstw domowych
- Ekspertka o konfrontacji Rosji z NATO podaje najprawdopodobniejszy scenariusz



Komentarze (5)
Jak widać, tak forma obrony może być dla nas bardzo kosztowna, bo nie mamy odpowiednich systemów radarowych i obrony przeciwlotniczej. Zamówione Abramsy, Patrioty i nieuzbrojone FA-50 kompletnie do tego się nie nadają!