Od szybowca do odrzutowca - lotnicy z Łososiny robią karierę
Sądecczyzna czeka na wymarzoną linię Podłęże- Piekiełko od czasów marszałka Józefa Piłsudskiego.
Przestała już czekać na ekspresówkę – Sądeczankę. Może szansę na wyrwanie się z komunikacyjnego dołka da regionowi podbój przestworzy? Jeśli ktoś postawi na tę śmiałą ideę, na pewno nie będzie narzekał na brak lotników. Aeroklub Podhalański może się pochwalić znakomitymi pilotami, którzy zaczynali karierę na lotnisku w Łososinie Dolnej.
Wśród pilotów, którzy szkolili się w Łososinie Dolnej, są kontrolerzy ruchu lotniczego czy konstruktorzy dronów. Niektórzy siadają za sterami samolotów w szkołach spadochronowych albo wożą gwiazdy i polityków na pokładach samolotów prywatnych linii lotniczych. Najpierw nosiły ich w powietrzu Bociany*, to właśnie od szybowców zaczynały się ich kariery. Marzenia zamienili w rzeczywistość dzięki uporowi, wytrwałości i ciężkiej pracy.
Jak Wojtek został pilotem
Zobacz również:
Narkotyki w samochodzie i w domu. 40-latek wpadł podczas kontroli w Mszanie Dolnej
Dr Kosiński: analiza tragedii na Giewoncie pomoże ratować ofiary piorunów na całym świecie
Wojciech Palacz do pracy chodzi z uśmiechem na twarzy. Pracuje jako kontroler ruchu lotniczego na zbliżaniu w Krakowie. Jest też instruktorem samolotowym, pilotem zawodowym i wykładowcą. Od dziecka nęciło go wszystko co związane z budową samolotów, astronomią czy podróżami w kosmos. W wieku 16-lat zgodnie z przepisami mógł zapisać się na szkolenie szybowcowe. Nie spodziewał się jednak, że ten krok zaważy tak bardzo na jego przyszłości. - Rozpoczynając przygodę z szybowcami nie planowałem jeszcze swojej dalszej kariery, ale w ramach postępów w nauce coraz bardziej widziałem się w roli osoby pracującej w „lotnictwie”. Pozytywnej energii dodał mi Jurek Grębosz (tak ten od Symfonii C++), którego poznałem w bazie namiotowej pod Gorcem. Jakiś czas wcześniej sam brał udział w szkoleniu szybowcowym w Łososinie Dolnej i podzielił się swoimi wrażeniami. Mocno mnie wtedy podbudował - tłumaczy Wojtek.
Potem młody pilot zdał sobie sprawę, że na szybowcach lotniczy świat dopiero się zaczyna. - Szybowce są fantastyczne, od momentu jak zostawi cię kolega z tyrkotającego samolotu panują cisza i spokój. One niesłychanie dużo uczą. Ale ja zawsze chciałem czegoś więcej, stąd moje zainteresowania szybszymi, większymi i zdecydowanie bardziej hałaśliwymi maszynami – wyjaśniał.
Lotnictwo to jego zdaniem ciągła droga pod górkę. Trzeba się wciąż dokształcać i nastawić na to, że ta pasja i zawód w jednym to nienasycony pożeracz czasu.- Trzeba poświęcić bardzo dużo czasu spędzonego na lotnisku na czytanie ton książek i instrukcji, czekanie na pogodę. Trudność sprawia również pogodzenie latania z życiem rodzinnym i regularną pracą – tłumaczy, choć po chwili okazuje się, że da się to to zrobić. Wojtek od 8 miesięcy jest jeszcze bardziej zajęty niż zwykle, bo został tatusiem.
Życie lotnictwem na sto procent
To, że lotnictwo jest zazdrosnym sportem, potwierdza Michał Wojas, pilot, konstruktor i biznesmenem. - Moim znajomi do dzisiaj wypominają mi, jak opuściłem ich ważne życiowe momenty, czy to 18-tki czy śluby. Dla mnie latanie znaczyło coś znacznie więcej niż tylko zabawę. To był mój sposób na młodość i życie - tłumaczy. Dzieciństwo upłynęło mu na marzeniach o lataniu i wpatrywaniu się w niebo w poszukiwaniu samolotów. Rodzice podchodzili jednak nieufnie do jego zainteresowań. Udało się przełamać ich opory, gdy do miejscowości, w której mieszkał Michał, przeprowadzili się piloci.
Potem przyszedł czas na pierwszy lot, ale nie szybowcem, a paralotnią. -Wspaniale wspominam, swój pierwszy raz na paralotni, która podniosła moje ciało na całe dwa metry- śmieje się pilot. - Czując jak unoszę się w powietrzu, miałem wrażenie jakby te pięć sekund lotu trwało wieczność, mimo iż przy pierwszym lądowaniu zaliczyłem przewrotkę. Lekko się posiniaczyłem, ale chciałem powtarzać tę czynność cały dzień –wspomina i przyznaje, że zaraz po skończeniu kursu szybowcowego myślał tylko o tym, ile musi jeszcze wylatać, żeby zdobywać kolejne uprawnienia.
Dziś jego życie kręci się wokół lotnictwa. - Wraz z moimi przyjaciółmi z lotniska rozkręcam biznes oparty o nową działkę lotnictwa, czyli drony. Produkujemy małe, autonomiczne urządzenia latające, co dostarcza nam wiele radości. Poza biznesem, latam również jako kierownik operacji lotniczych w szkole spadochronowej wywożąc skoczków w powietrze. Niestety nie mam czasu na latanie w liniach, niemniej jednak loty VFR ze skoczkami dostarczają mi wiele wrażeń- zaznacza.
Pilot w spódnicy
Dominikę Chyclak latanie zafascynowało do tego stopnia, że pod dyktando nowej „miłości” wywróciła całe życie do góry nogami. Wśród kolegów w aeroklubie krążą sugestywne plotki, że rzuciła nie tylko szkołę, planowaną przeprowadzkę z rodziną za granicę, ale nawet narzeczonego. Słysząc takie szeptane komunikaty pilotka uśmiecha się i wyjaśnia, że rzeczywiście postawiła wszystko na jedną kartę. - Jeżeli chce się osiągnąć swój wymarzony cel w życiu, to trzeba się skupić na jednej rzeczy i wytrwale do niej dążyć. W moim przypadku padło na lotnictwo i jedno wielkie marzenie: samolot odrzutowy.
Osiągnięcie wymarzonego celu zostało okupione wieloma latami ciężkiej pracy, wyrzeczeń i nieustannej nauki. Na początek była Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Krośnie, zdobywanie licencji samolotowej i kolejnych uprawnień związanych z jej wymarzonym zawodem. - Zdawałam sobie sprawę, że nie będzie łatwo, ale najważniejsze to nie poddawać się mimo pewnych niepowodzeń. Bezcenne są chwilę, w których na przykład podczas przelotu nad Europą sięgam myślami wstecz i przypominam sobie moment, w którym wsiadłam pierwszy raz do szybowca w moim aeroklubie. Było warto – przekonuje
Dominika, która dziś może mówić o sukcesie i pracy marzeń. Swoje zawodowe aspiracje realizuje za sterami jednego z najnowocześniejszych odrzutowców w kraju, Learjeta 75. Nie musiała przy tym, tak jak jej wielu kolegów po fachu, daleko się przeprowadzać, bo trafiła do załogi sądeckiego przedsiębiorcy Andrzeja Wiśniowskiego. - Latamy w załodze dwuosobowej, składającej się z kapitana i oficera, więc jesteśmy zdani na siebie. Nie są to loty rozkładowe, nie mamy stałych zleceń na wykonywanie operacji lotniczych, co ma swoje plusy i minusy. Zaletą latania prywatnym odrzutowcem jest na pewno to, że odwiedzamy przy tym ciekawe miejsca, i że lotniska na których lądujemy są bardziej wymagające, przez co zdobywam bardzo cenne doświadczenia – wyjaśnia i marzy dalej… Ale nie zdradza jeszcze, o czym.
Latając z vipami
Dyskrecja sprawdza się w zawodzie pilota. Przekonuje o tym 30-letni Grzegorz Małkiewicz. Od prawie trzech lat lata jako kapitan na samolocie Challenger 300/350 w firmie, która sprzedaje loty biznesowymi odrzutowcami. - Latamy często z ludźmi z pierwszych stron gazet, sportowcami, muzykami czy politykami, najczęściej chcącymi zachować anonimowość – podkreśla. - To dużo ciekawsze w porównania do pracy w typowej linii lotniczej, ponieważ nie mamy żadnej stałej siatki połączeń, tylko latamy tam gdzie klient ma życzenie akurat polecieć. Bywają to najróżniejsze lotniska. Poza tymi gdzie bywamy naprawdę często takimi jak Moskwa, Nicea czy Londyn podczas prawie każdego dyżuru trafiają się loty na nowe lotniska. Obszar naszych lotów obejmuje Europę, Bliski Wschód, Rosję, Kazachstan, Północną Afrykę i od czasu do czasu Amerykę Północną – dodaje i tłumaczy , że to zajęcie to nie jest zwykła praca.
Jego zdaniem bez pasji nie da się wykonywać zawodu pilota. - Od zawsze chciałem latać, nigdy nie marzyłem o byciu policjantem, ani o jeździe śmieciarką – żartuje. W jego rodzinie nie było żadnego pilota, ale okazuje się, że kiedy w wieku 16 lat zapisał się na szkolenie szybowcowe w Łososinie Dolnej rozpoczął rodzinną tradycje. - W tym momencie najmłodszy brat również lata na szybowcach i szkoli się na samolotach- podsumowuje z zadowoleniem.
*SZD-9 Bocian - polski, dwumiejscowy, szybowiec szkolno-wyczynowy, konstrukcji drewnianej.
Czytaj w Dobrym Tygodniku Sądeckim: https://issuu.com/dobrytygodnik/docs/39_2016
Fot. lososina.pl
Może Cię zaciekawić
Powstała nowa partia - Unia Centrum
Powstanie nowej partii politycznej ogłoszono w niedzielę na konferencji prasowej z udziałem m.in. Hennig-Kloski oraz europosła Michała Koboski, k...
Czytaj więcejBp Szlachetka na pielgrzymce Radia Maryja: nie ma potrzeby uciekania się do in vitro, są „okna życia”
W kazaniu podczas wieczornej mszy pod szczytem Jasnej Góry biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej, krytykując in vitro, stwierdził, iż nie jes...
Czytaj więcejDr Kosiński: analiza tragedii na Giewoncie pomoże ratować ofiary piorunów na całym świecie
Ubrania na ludziach się paliły i rozrywały, buty wybuchały, a wokoło jak pociski latały duże odłamki skał. Takie sceny miały miejsce na Giew...
Czytaj więcejZarobki w Państwowej Straży Pożarnej wynoszą od 6 tys. do ponad 30 tys. zł brutto
Z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wynika, że stan zatrudnienia w PSP na koniec maja 2026 r. wynosił 32 448 osób, z czego 30 ...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
IMGW ostrzega przed burzami i gradem
Komunikat pogodowy dotyczy całego obszaru południowej Polski w tym powiatu limanowskiego. Stopień zagrożenia: 1. stopień.Prawdopodobi...
Czytaj więcejKardynał Ryś powołał komisję do zbadania wykorzystywania seksualnego bezbronnych dorosłych
„Wysłuchanie i wyjaśnienie” - tak nazywa się powołana w piątek przez metropolitę krakowskiego kard. Grzegorza Rysia komisja, która zbada zj...
Czytaj więcejAtlantycki wyż kontra północne niże. Prognoza pogody dla Limanowej i okolic (1–9 lipca)
Sytuacja synoptyczna nad Europą jest mocno zróżnicowana. Podczas gdy zachód i centrum kontynentu opierają się na wyżu atlantyckim, nad resztą ...
Czytaj więcejIMGW wydaje ostrzeżenie drugiego stopnia
Tropikalne dni, duszne noce Ostrzeżenie ma wysoki, 80-procentowy stopień prawdopodobieństwa i wejdzie w życie w sobotę. Co istotne, pr...
Czytaj więcej- Powstała nowa partia - Unia Centrum
- Bp Szlachetka na pielgrzymce Radia Maryja: nie ma potrzeby uciekania się do in vitro, są „okna życia”
- Dr Kosiński: analiza tragedii na Giewoncie pomoże ratować ofiary piorunów na całym świecie
- Zarobki w Państwowej Straży Pożarnej wynoszą od 6 tys. do ponad 30 tys. zł brutto
- Od oszustw „na wnuczka” do nielegalnego hazardu
Komentarze (0)