Postępowanie trafiło do prokuratury w Muszynie
Śledztwo w sprawie śmierci małżonków z Kamionki Małej, które wszczęto z urzędu, po wyłączeniu miejscowej jednostki zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej w Muszynie. Decyzję podjęto we wtorek, kolejnym krokiem będzie prawdopodobnie powołanie biegłych.
Na początku miesiąca śledztwo zostało wszczęte z urzędu przez Prokuraturę Rejonową w Limanowej. W początkowym etapie postępowania limanowscy prokuratorzy zabezpieczyli materiał dowodowy – w tym dokumentację medyczną oraz nagrania rozmów z członków rodziny z dyspozytornią – oraz zlecili przeprowadzenie sekcji zwłok. Wstępne wyniki badań potwierdziły wcześniejsze ustalenia, iż mężczyzna zmarł wskutek zachłyśnięcia, natomiast zgon kobiety nastąpił w wyniku problemów z sercem.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Prokuratura Rejonowa w Limanowej złożyła wniosek o wyłączenie z postępowania, chcąc uniknąć wątpliwości co do bezstronności, gdyż w sprawie występuje Szpital Powiatowy w Limanowej, z którym prokuratura utrzymuje kontakty służbowe.
- We wtorek wniosek został rozpatrzony, podjęto decyzję że śledztwo będzie kontynuowane przez Prokuraturę Rejonową w Muszynie - usłyszeliśmy w biurze rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.
Zobacz również:
Policja poszukuje zaginionej Katarzyny Szubryt. Ślady prowadzą do Holandii
Trwa 16-dniowe szkolenie ochotników
Najpierw prokuratorzy będą musieli zapoznać się ze sprawą, kolejnym krokiem będzie najprawdopodobniej powołanie biegłych, których zadaniem będzie opracowanie ekspertyzy. Postępowanie, które ma wyjaśnić okoliczności śmierci 58-letniego mężczyzny i jego 56-letniej żony – mieszkańców Kamionki Małej – ma dwa wątki.
Pierwszy to domniemane narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez zadysponowanie zespołu medycznego do niewłaściwej miejscowości, to znaczy wsi o tej samej nazwie, ale znajdującej się w sąsiednim powiecie. Błąd dyspozytora z Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie spowodował około 12 minut opóźnienia w dotarciu karetki do dławiącego się mężczyzny.
Drugi wątek dotyczy okoliczności i przyczyn zgonu 56-latki, do którego doszło w Szpitalu Powiatowym w Limanowej, zaledwie kilka godzin po śmierci jej męża. Śledczy mają sprawdzić, czy poprzez np. niewłaściwą diagnozę lub nie podjęcie na czas określonych czynności medycznych nie doprowadził do nieumyślnego spowodowania śmierci pacjentki.
Przypomnijmy, że w piątek 31 lipca w godzinach wieczornych do dławiącego się 58-latka wezwano pogotowie ratunkowe. Niestety, najprawdopodobniej doszło do tragicznej pomyłki i na pomoc wezwano zespół sądeckiego pogotowia. Jak potwierdza jego rzecznik, Krzysztof Olejnik, karetka typu „S” wyjechała do Kamionki w powiecie nowosądeckim. Po pewnym czasie – nie wiadomo, jak długim – zorientowano się, że popełniono błąd i do Kamionki Małej w gminie Laskowa skierowano limanowską karetkę. Mimo wysiłku medyków, życia 58-latka nie udało się uratować.
W sobotę nad ranem do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Limanowej przywieziono 56-letnią żonę zmarłego mężczyzny. Kobieta uskarżała się m.in. na ból w klatce piersiowej. Zakładano, że może być on spowodowany stresem. Zlecono badania i konsultacje, jednak w pewnym momencie u 56-latki doszło do zatrzymania akcji serca. Kilku lekarzy reanimowało pacjentkę przez ponad półtorej godziny – niestety, bezskutecznie.
Może Cię zaciekawić
Zarobki w Państwowej Straży Pożarnej wynoszą od 6 tys. do ponad 30 tys. zł brutto
Z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wynika, że stan zatrudnienia w PSP na koniec maja 2026 r. wynosił 32 448 osób, z czego 30 ...
Czytaj więcejOd oszustw „na wnuczka” do nielegalnego hazardu
To miał być kolejny rutynowy cios w oszustów żerujących na ufności i oszczędnościach starszych osób. Dzień wcześniej policjanci zatrzymali ...
Czytaj więcejNikola Tesla – wygrał wojnę o prąd, przegrał o Nobla
Nikola Tesla sławę uzyskał za życia: za sprawą toczonej z Edisonem „wojny o prąd”. Po śmierci też nie został zapomniany. Po II wojnie św...
Czytaj więcejWładze Ukrainy o zbrodni wołyńskiej po 1991 roku: trudne relacje z Polską
Możliwości polsko-ukraińskich dyskusji i badania zbrodni popełnionych w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu pojawiły się dopiero po...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
IMGW ostrzega przed burzami i gradem
Komunikat pogodowy dotyczy całego obszaru południowej Polski w tym powiatu limanowskiego. Stopień zagrożenia: 1. stopień.Prawdopodobi...
Czytaj więcejKardynał Ryś powołał komisję do zbadania wykorzystywania seksualnego bezbronnych dorosłych
„Wysłuchanie i wyjaśnienie” - tak nazywa się powołana w piątek przez metropolitę krakowskiego kard. Grzegorza Rysia komisja, która zbada zj...
Czytaj więcejAtlantycki wyż kontra północne niże. Prognoza pogody dla Limanowej i okolic (1–9 lipca)
Sytuacja synoptyczna nad Europą jest mocno zróżnicowana. Podczas gdy zachód i centrum kontynentu opierają się na wyżu atlantyckim, nad resztą ...
Czytaj więcejIMGW wydaje ostrzeżenie drugiego stopnia
Tropikalne dni, duszne noce Ostrzeżenie ma wysoki, 80-procentowy stopień prawdopodobieństwa i wejdzie w życie w sobotę. Co istotne, pr...
Czytaj więcej- Zarobki w Państwowej Straży Pożarnej wynoszą od 6 tys. do ponad 30 tys. zł brutto
- Od oszustw „na wnuczka” do nielegalnego hazardu
- Nikola Tesla – wygrał wojnę o prąd, przegrał o Nobla
- Władze Ukrainy o zbrodni wołyńskiej po 1991 roku: trudne relacje z Polską
- Ścigany czerwoną notą Interpolu za napad m.in. w Rabce-Zdroju zatrzymany w Małopolsce
Komentarze (5)
Wynika to z samej teorii prawa: chodzi o obiektywne przypisanie skutku. W tej sprawie, z uwagi na dość szybko postępującą chorobę, biegli nie będą mogli określić, jaki był stan zagrożenia życia, gdy odpowiedzialność za nie wzięli lekarze. Nie wiadomo, zatem, czy dodatkowe badania mogły to zagrożenie zmniejszyć; czy pacjenci byli już w stanie krytycznym, czy też odpowiednie leczenie mogły ten stan odwrócić.
Szkoda zdrowia i nerwów rodziny zmarłych.
Procedury w Limanowskim SOR wyglądają tak .
Karetka przywozi pacjenta na sygnale z podejrzeniem zawału serca około godz. 19.00.
To, że pacjenci przywiezieni przez pogotowie przyjmowani są poza kolejnością wszyscy wiemy.
Ma zrobione EKG, które zdaniem lekarza nie jest dramatyczne pacjent uskarża się na rozsadzający ból w klatce piersiowej, który się wzmaga w domu stracił chwilowo przytomność lekarz zleca badania krwi podaje leki czeka na wyniki badań przynajmniej 1 godzinę ból nie ustępuje jest około 21.00 są wyniki, ale nikt nie informuje pacjenta i rodziny, że faktycznie wyniki są niepokojące lekarz zleca powtórnie pobranie krwi i czeka na wyniki około 23.00 rodzina prosi o wykonanie echa serca ze względu na stan chorego lekarz stwierdza, że On nie zostawi SOR i nie będzie jechał z pacjentem na oddział.
Około 24.00 w nocy pacjent ma kolejne pobranie krwi i dopiero po 3 wyniku rodzina jest informowana, że pacjent w trybie natychmiastowym będzie przewieziony na kardiologię inwazyjną do Nowego Sącza jest godzina 3.30.
Ten Pacjent przeżył .
Szpital w Limanowej jest wyposażony w najlepszy sprzęt, którego mogą pozazdrościć inne Szpitale nawet te kliniczne. Jeżeli ciężko jest jechać z chorym na badanie to wygospodarować pomieszczenie przy SOR i tam zrobić pracownię echa serca.
Jest wiele przypadków, które później są nieodwracalne, dlaczego tak ciężko jest lekarzom korzystać ze sprzętu, w który szpital jest wyposażony ?.