5°   dziś 5°   jutro
Sobota, 07 listopada Antoni, Żytomir, Ernest, Kalina, Przemiła

Prokuratura bada wątek wspólników, policja dementuje zarzuty o opóźnioną reakcję

Opublikowano  Zaktualizowano 

Tragiczny bilans sobotniego ataku w sercu Krakowa wzrósł do sześciu ofiar śmiertelnych, a kilkanaście osób odniosło obrażenia. Podczas gdy prokuratura trzech szczebli weryfikuje, czy 24-letni sprawca działał sam, małopolska policja stanowczo odpiera pojawiające się zarzuty o opieszałość i publikuje dokładny czas reakcji pierwszego patrolu.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę około godziny 15:00. Z najnowszych informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie wynika, że w wyniku ataku na płycie Rynku Głównego śmierć poniosło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych.

Ogień z broni automatycznej i ucieczka na Kazimierz

Śledczy ujawnili dokładniejsze szczegóły dotyczące samego sprawcy i przebiegu zamachu. Ataku dokonał 24-letni obywatel Polski. Mężczyzna wjechał samochodem na płytę Rynku Głównego, skąd zaczął strzelać z broni automatycznej do – najprawdopodobniej – przypadkowych przechodniów.

Po okrążeniu Rynku pojazdem 24-latek podjął próbę ucieczki w kierunku krakowskiego Kazimierza. Został ujęty w wyniku policyjnego pościgu, a następnie – z uwagi na odniesione obrażenia – przetransportowany do szpitala pod nadzorem funkcjonariuszy, gdzie trafił na stół operacyjny.

Policja odpowiada na zarzuty: „Reakcja już 23 sekundy po zgłoszeniu”

W przestrzeni publicznej niemal natychmiast pojawiły się głosy podające w wątpliwość tempo interwencji służb w ścisłym centrum miasta. Do tych zarzutów kategorycznie odniosła się Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie, publikując oficjalne sprostowanie:

„Dementujemy informacje o późnej reakcji Policji. Funkcjonariusze rozpoczęli interwencję NATYCHMIAST. Pierwszy patrol rozpoczął działania już 23 sekundy po zgłoszeniu” – poinformowała małopolska policja na platformie X.

W zdarzeniu rannych zostało m.in. dwóch policjantów, którzy podejmowali działania bezpośrednio wobec uzbrojonego napastnika. W tym momencie są wciąż operowani.

Na miejscu zdarzenia wciąż zabezpieczane są ślady. Funkcjonariusze zwracają się z pilnym apelem do wszystkich osób,które widziały moment ataku lub posiadają istotne informacje:

  • Punkt na Rynku Głównym: Na wysokości posterunku Policji i Straży Miejskiej podstawiono specjalny autobus,do którego mogą bezpośrednio zgłaszać się naoczni świadkowie zdarzenia.

  • Jednostki stacjonarne: Służby proszą każdego, kto posiada relacje lub materiały z momentu zdarzenia, o kontakt z tym punktem lub zgłoszenie się do najbliższej jednostki Policji.

Trzy szczeble prokuratury na miejscu. „Sprawdzamy, czy ktoś nie współdziałał”

W rejonie Rynku Głównego, trasy ucieczki sprawcy oraz w innych wytypowanych punktach miasta nieprzerwanie pracują policjanci oraz prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej, Prokuratury Okręgowej oraz Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej.

Główne kierunki działań śledczych przedstawił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie, prok. Tomasz Waszczuk:

– Trwają czynności operacyjno-śledcze, które mają na celu ustalenie wszystkich okoliczności, czy ktoś nie współdziałał, sprawdzenie różnych miejsc w mieście, ustalenie, czy sytuacja jest opanowana w pełni – powiedział prok. Waszczuk.

Rzecznik dodał również, że przesłuchania świadków, poszkodowanych oraz podejrzewanego 24-latka, jak i pozostałe czynności procesowe w tej sprawie, będą planowane i realizowane w kolejnych dniach.

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Prokuratura bada wątek wspólników, policja dementuje zarzuty o opóźnioną reakcję"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na [email protected]