Rozbieżności w danych o koronawirusie. WSSE i MUW wykazują mniejszą liczbę zgonów i hospitalizowanych, niż sam szpital
W raportach dotyczących pandemii koronawirusa, publikowanych przez WSSE i MUW w Krakowie, nie pokrywają się liczby hospitalizowanych osób. Co więcej - te dane, podobnie jak liczba zgonów, są rozbieżne ze statystykami szpitala zakaźnego. Tymczasem dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego alarmuje, że w jego placówce jesienią może zabraknąć łóżek dla pacjentów z COVID-19. Wyznaczenie drugiego w Małopolsce szpitala jednoimiennego zapowiedział niedawno urząd wojewódzki, ale dotąd nie poinformowano, czy zapadły jakiekolwiek decyzje.
Według Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, w czwartek 13 siepnia w Małopolsce liczba hospitalizowanych chorych na COVID-19 wynosiła 246. Jako źródło tych danych wskazano WSSE w Krakowie. Tymczasem ta instytycja, według stanu na godz. 8:00 w dniu 13 sierpnia raportowała o 249 osobach hospitalizowanych, z czego 230 miało znajdować się w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie (jest to jedyny w województwie jednoimienny szpital zakaźny). Aby zweryfikować te dane, skontaktowaliśmy się ze Szpitalem Uniwersyteckim w Krakowie. Jak podała rzecznik placówki, 13 sierpnia hospitalizowanych było tam 304 pacjentów z COVID-19. Takich przypadków nieścisłości w danych o koronawirusie jest więcej; dla przykładu, według stanu na ostatni wtorek, 18 sierpnia, urząd wojewódzki informował o 289 osobach hospitalizowanych, zaś małopolski sanepid o 295 chorych.
Rozbieżne są też liczby dotyczące zgonów w Małopolsce. W raporcie z 13 sierpnia, służby wojewody podawały informacje o 86 osobach zmarłych z powodu choroby wywoływanej przez koronawirusa, z czego 73 było pacjentami szpitala jednoimiennego. Natomiast według danych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, od początku pandemii do 13 sierpnia zmarło tam 88 osób z powodu COVID-19.
Zarówno do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologiocznej w Krakowie, jak i do Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, wystąpiliśmy o wyjaśnienie rozbieżności w prezentowanych danych dotyczących epidemii koronawirusa SARS-CoV-2. Mimo upływu blisko tygodnia, nadal żadna z tych instytucji nie zajęła stanowiska i nie odpowiedziała na nasze pytania.
O możliwym braku miejsc dla chorych na COVID-19 i wizji załamania się systemu opieki zdrowotnej jesienią, w ostatnim wywiadzie dla Onetu opowiadał Marcin Jędrychowski, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. - Musimy dokonywać selekcji pacjentów i do szpitala przyjmować wyłącznie najcięższe przypadki. Przy tak utrzymującej się od wielu dni tendencji wzrostowej lada dzień zabraknie nam miejsc - mówił Jędrychowski w wywiadzie udzielonym Dawidowi Serafinowi.
Jak dowiedzieliśmy się od rzecznik placówki, Marii Włodkowskiej, w nowej siedzibie w Prokocimiu szpital dysponuje 925 łóżkami, natomiast – z uwagi na to, że Szpital Uniwersytecki jest jedynym w regionie Centrum Urazowym Medycyny Ratunkowej i Katastrof, a także jedynym wykonującym niektóre wysokospecjalistyczne procedury medyczne np. z dziedziny neurologii, kardiologii czy onkologii – nie wszystkie będą przeznaczone dla pacjentów z COVID-19.
- Maksymalna ilość łóżek, jaką szpital przekształci w łóżka zakaźne, to 588 łóżek. Z uwagi na konieczność spełnienia wszystkich norm sanitarnych, związanych z koniecznością zapobiegania chorobie wysoko zakaźnej, będzie mogło być na nich hospitalizowanych 431 pacjentów. Reasumując – Szpital Uniwersytecki jest w stanie przyjąć maksymalnie 431 pacjentów z COVID-19 – informuje Maria Włodkowska.
W cytowanym już wywiadzie dla Onetu, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego przyznał, iż przeraża go nadchodzący sezon grypowy i powrót dzieci do szkół. - W obawie przed pacjentami zakażonymi koronawirusem, wszyscy pacjenci, którzy będą mieli zwykłą grypę, będą traktowani jako potencjalni covidowi, a wtedy system oparty na pojedynczych szpitalach się załamie – mówił Marcin Jędrychowski. - Dla mnie przerażający jest moment powrotu dzieci do szkół. Z jednej strony rozumiem racjonalnie próbę aktywizacji dzieci w wieku szkolnym, aby nie pozostawały one w domu. Z drugiej strony musimy pamiętać, że szkoła jest jak kopalnia czy duży zakład pracy. A każdego dnia widzimy jakie są konsekwencje zakażenia w tych jednostkach.
Tych, którzy twierdzą że mamy do czynienia z „fałszywą pandemią”, dyrektor zaprasza do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. - Na własne oczy można zobaczyć, że to naprawdę niebezpieczny wirus – zapewnia.
We wcześniejszych wystąpieniach Marcin Jędrychowski wskazywał, że w Małopolsce przebieg ostatniej fali zachorowań jest inny, niż na początku epidemii. Jak mówił, w jego szpitalu personel opiekuje się cięższymi przypadkami, bo aż 80% pacjentów wymaga tlenoterapii.
Poprzedni wojewoda Piotr Ćwik na któtko przed odwołaniem ze stanowiska, informował o rozmowach z resortem zdrowia i zapowiedział, że wstępnie wytypowano placówki, które w razie drastycznego wzrostu zachorowań mogą zostać przekształcone w szpital jednoimienny, leczący pacjentów z COVID-19. Jak dotąd, nie podjęto w tej sprawie decyzji. Nieoficjalnie mówi się, że w szpital zakaźny może zostać przekształcona placówka w Tarnowie.
Jednakże, okrojenie liczby szpitali jednoimiennych do jednego na dwa województwa, przy jednoczesnym dostosowaniu ich do przyjmowania pacjentów z różnymi schorzeniami oraz izolatki we wszystkich innych szpitalach - to zapowiedziana wczoraj, nowa strategia rządu na jesień, o czym poinformował wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
Odnosząc się do opracowanej w resorcie strategii przygotowanej na jesienną falę epidemii, wiceminister Kraska mówił o tym, że zakłada ona m.in. zmianę funkcjonowania szpitali jednoimiennych poprzez zmniejszenie ich liczby z 22 placówek, które działały w szczycie epidemii, do jednego na dwa województwa oraz dostosowanie ich do przyjmowania pacjentów z różnymi schorzeniami. Jak przypomniał wiceminister, wykorzystywano w nich do tej pory maksymalnie do 25 proc. przygotowanych łóżek zakaźnych. - Chcemy, by ten szpital jednoimienny był mniej więcej na dwa województwa, ale by był dostosowany do obsługi pacjentów z różnymi schorzeniami. Natomiast te szpitale jednoimienne, które są w tej chwili, a nie były w tej grupie, powinny posiadać w swoich zasobach oddziały zakaźne z zapleczem OIOM-owym dla tych pacjentów, którzy trafiają z zaburzeniami oddychania – powiedział Waldemar Kraska.
Może Cię zaciekawić
Powstała nowa partia - Unia Centrum
Powstanie nowej partii politycznej ogłoszono w niedzielę na konferencji prasowej z udziałem m.in. Hennig-Kloski oraz europosła Michała Koboski, k...
Czytaj więcejBp Szlachetka na pielgrzymce Radia Maryja: nie ma potrzeby uciekania się do in vitro, są „okna życia”
W kazaniu podczas wieczornej mszy pod szczytem Jasnej Góry biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej, krytykując in vitro, stwierdził, iż nie jes...
Czytaj więcejDr Kosiński: analiza tragedii na Giewoncie pomoże ratować ofiary piorunów na całym świecie
Ubrania na ludziach się paliły i rozrywały, buty wybuchały, a wokoło jak pociski latały duże odłamki skał. Takie sceny miały miejsce na Giew...
Czytaj więcejZarobki w Państwowej Straży Pożarnej wynoszą od 6 tys. do ponad 30 tys. zł brutto
Z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wynika, że stan zatrudnienia w PSP na koniec maja 2026 r. wynosił 32 448 osób, z czego 30 ...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
IMGW ostrzega przed burzami i gradem
Komunikat pogodowy dotyczy całego obszaru południowej Polski w tym powiatu limanowskiego. Stopień zagrożenia: 1. stopień.Prawdopodobi...
Czytaj więcejKardynał Ryś powołał komisję do zbadania wykorzystywania seksualnego bezbronnych dorosłych
„Wysłuchanie i wyjaśnienie” - tak nazywa się powołana w piątek przez metropolitę krakowskiego kard. Grzegorza Rysia komisja, która zbada zj...
Czytaj więcejAtlantycki wyż kontra północne niże. Prognoza pogody dla Limanowej i okolic (1–9 lipca)
Sytuacja synoptyczna nad Europą jest mocno zróżnicowana. Podczas gdy zachód i centrum kontynentu opierają się na wyżu atlantyckim, nad resztą ...
Czytaj więcejIMGW wydaje ostrzeżenie drugiego stopnia
Tropikalne dni, duszne noce Ostrzeżenie ma wysoki, 80-procentowy stopień prawdopodobieństwa i wejdzie w życie w sobotę. Co istotne, pr...
Czytaj więcej- Powstała nowa partia - Unia Centrum
- Bp Szlachetka na pielgrzymce Radia Maryja: nie ma potrzeby uciekania się do in vitro, są „okna życia”
- Dr Kosiński: analiza tragedii na Giewoncie pomoże ratować ofiary piorunów na całym świecie
- Zarobki w Państwowej Straży Pożarnej wynoszą od 6 tys. do ponad 30 tys. zł brutto
- Od oszustw „na wnuczka” do nielegalnego hazardu
Komentarze (7)
@Suzuki2000
wspomniany na youtubie Kary Mullis -" wsparł ()swoim autorytetem astrologię, jak również ludzi przekonanych o składaniu wizyt na Ziemi przez obce cywilizacje. Twierdził mianowicie, że odwiedził go (i zapewne gdzieś zabrał, pozbawiając czasowo świadomości) kosmita pod postacią mówiącego ludzkim głosem szopa pracza, od którego bił nienaturalny blask. Być może jednak bliskie spotkania trzeciego stopnia Mullisa z inteligencją pozaziemską były skutkiem nie tyle choroby noblowskiej, co zażywania substancji psychoaktywnych. "-, negował też długi czas związek HIV z wirusami.
Tak że w jego opinie na temat testu PCR przy korona-wirusie bym przesadnie nie wierzył,... natomiast w to że być może sprowadzono wiele nieskutecznych testów, na czym obłowili sie "znajomi królika", już trochę bardziej, tylko iż to było w okolicach marca-kwietnia..
Nasi (co niektórzy) umiłowani urzędnicy , ile klas (uczelni podstawowej) ukończyli .
Mylić się jest rzeczą ludzką - ale poprawić błędy i przeprosić za pomyłkę , to do tego potrzeba człowieka , a nie urzędasa z sitwy . :)
Wszystko przed tobą.