Spotkali się w rodzinnym mieście. Sądeccy Żydzi na Apelu Pamięci w 74. rocznicę likwidacji getta
Markus Lustig i Moniek Goldfinger - żyjący do dziś Żydzi pochodzący z Nowego Sącza, którzy przeżyli Holocaust, odwiedzili swoje rodzinne miasto. We wtorek (23 sierpnia) odbyły się uroczystości związane z 74. rocznicą likwidacją sądeckiego getta.
Pochylono się nad postumentem upamiętniającym sądeckich Żydów pomordowanych podczas Holocaustu. W miejscu, gdzie dzis jest pomnik, znajdował się mur oddzielający zamkniętą część Getta od reszty miasta. Zapalono znicze. Nie zabrakło refleksji i zadumy nad ogromem zła sprzed lat. Popłynęły też łzy.
Dokładnie 74 lata temu, 23 sierpnia 1942 r. rozpoczęła się likwidacja nowosądeckiego getta. Niemcy wysłali do obozu zagłady w Bełżcu ok. 16 tys. mieszkańców naszego miasta i Sądecczyzny. Wywieziono ich w trzech transportach. Deportacja odbyła się w ramach akcji Reinhard, która zakładała zgładzenie ludności żydowskiej.
W dniu pamięci o sądeckich Żydach spora grupa osób wzięła udział w historycznym spacerze po terenie dawnego getta. Po historycznych miejscach oprowadzali historycy Łukasz Połomski i Artur Franczak – działacze Sądeckiego Sztetlu. Potem, o godz. 20.00 na Placu 3 Maja w Nowym Sączu, odbył się Apel Pamięci.
W uroczystościach uczestniczył wiceprezydent Nowego Sącza Jerzy Gwiżdż oraz członek Zarządu Województwa Małopolskiego Leszek Zegzda. Do Apelu Pamięci wezwali aktywiści Sądeckiego Sztetlu: dr Maria Molenda, Łukasz Połomski, Maciej Walasek, którzy w tym roku wydali publikację pt. „Pamiętając dla przyszłości. Historia Żydów na Sądecczyźnie”.
Byli także duchowni: ks. Dariusz Chwastek - proboszcz parafii Ewangelicko-Augsburskiej, ks. Jarosław Studziński SJ - duszpasterz akademicki z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa (kolejowej) oraz pastor Jacek Orłowski – duchowny Kościoła Zielonoświątkowego w Nowym Sączu. Każdy z kapłanów pomodlił się za Żydów. Kadisz – jedną z najważniejszych modlitw w judaizmie oraz modlitwę za zmarłych odmówili żydowscy rabini.
- Nowy Sącz po 23 sierpnia 1942 r. nie jest tym samym miastem. Serdecznie witam naszych specjalnych gości, dwóch jedynych ocalałych, którzy przeżyli likwidację getta w Nowym Sączu Markusa Lustiga – prezesa Ziomkostwa Sądeczan w Izraelu. Witamy całą jego rodzinę, którą tu przywiózł aby pokazać swoje korzenie, miasto rodzinne. Bardzo serdecznie witam Mońka Goldfingera, który przyjechał do nas ze Stanów Zjednoczonych – witał gości Łukasz Połomski, dyrektor Sądeckiego Sztetlu.
Markus Lustig i Moniek Goldfinger przemawiali do licznie zebranych na Placu 3 Maja z wielkim wzruszeniem.
- Na początku nie chcieli mi pozwolić, abym leciał samolotem. Ale jestem – mówił z dumą Lustig, któremu na własnych oczach Niemcy zamordowali matkę, ojca, siostrę oraz brata. On ocalał. Jest prezesem Ziomkostwa Sądeczan w Izraelu oraz jedną z niewielu już żyjących osób z listy Schindlera. Liczy sobie 92 lata, mieszka w Izraelu. Ma żonę, jest szczęśliwym ojcem i dziadkiem. Nie zapomniał jednak o rodzinnym mieście. Kiedy tylko może przyjeżdża do Nowego Sącza i opowiada mieszkańcom historię swojego życia. Tekst krótkiego przemówienia czytał dziarsko bez okularów.
Mocno wzruszony był też Moniek Goldfinger, urodzony w 1926 r. w Wierchomli.
- Dobry wieczór państwu. Jeżeli mój język polski nie jest perfect, ale zapomniałem. Jesteście w moim sercu i nie możecie… - tu nastąpiła chwila przerwy, Goldfingerowi załamał się głos. – …Nie możecie nawet wierzyć. Ja czuję, to spotkanie dziś, tutaj, jest prawdziwe, że to nie sen. Że się obudzę i tego wszystkiego nie będzie. (…) obudziłem się, to jest prawda, że ja was tutaj widzę, witam. Dziękuję wam z całego serca. Żeby Wam Pan Bóg dał zdrowie i wszystko, co najlepsze – wyznał Goldfinger. Urodził się w 1926 r. Cudem przeżył getto w Starym Sączu. 17 sierpnia 1942 r. stracił prawie całą swoją 11-osobową rodzinę. Wtedy to Niemcy zamordowali w Starym Sączu blisko 100 Żydów. Resztę wysyłali do obozów. Goldfinger był już po stronie tych, którzy mieli pójść do komór gazowych Bełżca. W ostatnim momencie szef więzienia uderzył do pejczem w twarz wybierając do pracy. Przebywał m.in. w obozie w Buchenwaldzie.
Za uroczystość podziękował Tadeusz Jakubowicz, od 1997 r. przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie.
- Panie prezydencie, panie marszałku, moi bohaterowie tego wieczoru, szanowni państwo. W imieniu społeczności żydowskiej z Krakowa, chciałbym złożyć serdeczne podziękowania tym, dzięki którym dzisiaj, w ten wieczór, możemy spotkać się, by przypomnieć to, co się 74 lata temu wydarzyło, jaka tragedia spotkała tę społeczność. I niby dlaczego. Dlatego tylko, że byli Żydami. To nie byli źli ludzie. Ale byli Żydami. Dlatego myślę, że jeśli my będziemy o nich pamiętać, oni będą zawsze żyć w naszych sercach. Pamięć jest ulotna. Ale ta pamięć, dzięki takim ludziom jak ci, którzy przygotowali to spotkanie, przetrwa.
- Z rok na rok jest tu nas coraz więcej. Mam nadzieję, że kiedyś będzie nas tak dużo, ze ten plac nas nie pomieści – powiedział Leszek Zegzda, dziękując za działalność Sądeckiego Sztetlu.
- Bardzo cieszy mnie, że było tu z nami tyle młodzieży, dzieci. Spotkajmy się za rok w tym samym miejscu w 75. już rocznicę likwidacji getta nowosądeckiego. Niech tak się stanie - zakończył Łukasz Połomski.
Uroczystość uświetniły pieśni żydowskie śpiewane przez Urszulę Makosz.
***
To nie koniec sierpniowej pamięci związanej z sądeckimi Żydami. Markus Lustig napisał wspomnieniową książkę pt. „Skrwawiony puch”. Jej promocja odbędzie się w najbliższy czwartek (25 sierpnia) w Kawiarni Prowincjonalnej w Nowym Sączu przy ul. Piastowskiej 3.
- Autor zapisał w niej wspomnienia z przedwojennego Nowego Sącza, rodzinnej ul. Pijarskiej, utrwalił dla potomnych trudne lata wojny oraz okres powojenny. Podczas spotkania będzie możliwość spotkania z autorem i posłuchania historii, które nie znalazły się na kartach książki. Wydarzenie uświetni swoim występem muzycznym Urszula Makosz – mówi Łukasz Połomski z Sądeckiego Sztetlu. Książkę będzie można nabyć w cenie 30 zł.
***
Przed wybuchem II wojny światowej w Nowym Sączu mieszkało 10 tysięcy Żydów, którzy stanowili prawie 1/3 mieszkańców miasta. W czasie okupacji niemieckiej, w 1940 r. powstało tu getto, które zamykało się między Rynkiem, ulicami Skargi, Pijarską i nowosądeckim zamkiem. W 1941 r. getto to zamknięto i otoczono murem. W 1942 r. jego mieszkańców wywieziono do Bełżca w trzech transportach. Deportacja była elementem akcji Reinchard, w ramach której Niemcy planowali zgładzić ludność żydowską.
Fot. Agnieszka Małecka
Może Cię zaciekawić
Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
W opublikowanym w sobotę liście do wiernych metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś przytoczył wiadomość otrzymaną nad ranem od arcybiskupa ki...
Czytaj więcejWielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
W niedzielę odbędzie się 34. Finał WOŚP na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. W kweście pod hasłem...
Czytaj więcejNajwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
Według ostatnich danych ZUS, w grudniu 2025 r. najwyższa emerytura w Polsce wyniosła 51,4 tys. zł brutto. Pobiera ją mężczyzna, którego staż ...
Czytaj więcejSejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
Wniosek o uchylenie posłance immunitetu Sejm odrzucił w piątkowym głosowaniu; wcześniej odrzucenie wniosku rekomendowała sejmowa komisja regulam...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejSławomir Jasica medalistą Mistrzostw Europy
- Mistrzostwa Europy to dla mnie w tym roku najważniejsza impreza sportowa, do której się przygotowywałem, ale oczywiście nie obyło się bez prz...
Czytaj więcejPozostałe
ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował właśnie o nowym otwarciu w programie „Mały ZUS Plus”. Co to oznacza w praktyce? Koniec z wylicz...
Czytaj więcejWilki pod domami. Badaczka nie zostawia złudzeń: To nie one szukają nas, to my je zapraszamy
PAP: Właśnie wraca pani z lasu. Jak wyglądał dzisiejszy dzień pracy z wilkami? Sabina Pierużek-Nowak: Tropiliśmy wilczą grupę w Lasach Lubli...
Czytaj więcejNFZ o sprawie 12-latki z Limanowej: relacje szpitali rozbieżne, ale nie ma podstaw do zlecenia kontroli
12-latka przez cztery dni przewożona była karetką z oddziału pediatrycznego szpitala powiatowego w Limanowej do Krakowa do Szpitala Specjalistyczn...
Czytaj więcejFerie za "symboliczną złotówkę". Uczniowie zwiedzą Małopolskę prawie za darmo
Nadchodzące ferie zimowe w Małopolsce (31 stycznia – 15 lutego 2026 r.) zapowiadają się wyjątkowo atrakcyjnie pod względem komunikacyjnym. Wł...
Czytaj więcej- Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
- Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
- Najwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
- Sejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
- ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Komentarze (0)