Tu stają się młodymi dorosłymi
Rozmowa z Martą Mordarską, pełnomocnikiem prezydenta miasta ds. społecznych.
Właśnie w Klubie Młodzieżowym SQMA (Sądecki Klub Młodzieży Aktywnej) podsumowała Pani drugą edycję projektu „Twoja aktywność szansą na sukces”. Warto było się angażować w ten projekt?
Oczywiście! Mamy poczucie wielkiej satysfakcji. Projekt realizowany jest przez Zespół Świetlic Środowiskowych w Nowym Sączu i adresowany do młodych ludzi zagrożonych wykluczeniem społecznym.
Nie zawsze wiemy, co się kryje za tym określeniem z unijnej nowomowy?
Generalnie chodzi nam o młodzież nie posiadającą mądrego wsparcia ze strony dorosłych. Niektórzy z nich mają problemy edukacyjne, a w projekcie m.in. dostają szansę uzupełnienia takich luk.
Projekt szuka młodzieży, czy młodzież szuka projektu?
My zapraszamy i zachęcamy, a oni przychodzą sami. Czeka na nich psycholog, a pierwsza z nim rozmowa pozwala nam zdobyć wiedzę na temat ich potrzeb i deficytów. Część osób przychodzi do projektu, bo kojarzy im się z wyjazdami wakacyjnymi i atrakcyjnymi wydarzeniami.
Czyli przychodzą na gotowe, choć w nazwie jest słowo „aktywność”?
Ale wchodzimy z nimi w pewnego rodzaju kontrakt. Atrakcje programu są w tym pakiecie. My coś dajemy, ale oni też muszą dać coś od siebie. Nic na siłę – oni muszą mieć świadomość, że są tu dlatego, bo tak sami zdecydowali. Zaangażowanie w bieżące zajęcia jest warunkiem korzystania z atrakcji.
Może zajęcia przypominają im szkołę?
Nasze zajęcia są ukierunkowane na obudzenie aktywności uczestników. Mało tego, my ich pytamy – przez doradców zawodowych - jak chcieliby, żeby te zajęcia wyglądały. Pamiętamy o tym, że oni często przychodzą z bagażem porażek i trudności, które nie bardzo potrafią rozwiązywać.
Wy rozwiązujecie problemy za nich?
Nic podobnego. Oni już z samego tytułu projektu wiedzą, że efekt, jaki osiągną uzależniony jest od ich zaangażowania, od nich samych.
Sprawdzacie jak uczestnictwo w projekcie wpłynęło na dalsze funkcjonowanie waszych podopiecznych np. w ich szkołach? Można wracać do projektu w kolejnych latach?
Projekt jest adresowany do 15-19 latków, więc ci najmłodsi mogą w nim brać udział nawet przez trzy lata. Z kolei 19-latkom, przy pomocy wyspecjalizowanych doradców zawodowych, pomagaliśmy wybierać dalszą drogę życiową. Wiemy, że np. uczestnicy warsztatów dziennikarskich poprawiali później w szkołach swoje wyniki z języka polskiego, pisali lepsze wypracowania, udzielali się w szkolnej gazetce albo nagrali audycję do szkolnej rozgłośni, choć wcześniej się w takie działania nie angażowali.
Inne efekty uczestnictwa w projekcie?
Maturzystom, oprócz pomocy w wyborze studiów, załatwiliśmy konkretne wsparcie socjalne – zapomogi, stypendia - które pomogło wystartować im na studiach. To jest najważniejsze – pomóc się ustawić młodemu człowiekowi, który zasadniczo może liczyć tylko na siebie, bo nie bardzo ma wsparcie w najbliższych. Oni szybko stają się młodymi dorosłymi.
Zaskakują czymś Panią uczestnicy projektu?
Mamy taki zwyczaj, że podopieczni świetlic środowiskowych spotykają się z prezydentem przed świętami, żeby złożyć mu życzenia. Pierwszy raz uczestniczyli w tym również SQM-owcy. Kiedy zobaczyłam w ratuszu dryblasów w dresach z łańcuchami na szyi, to można było poczuć respekt. Okazało się, że niepotrzebnie. Potem powiedzieli mi: „Staliśmy pod klatką na Milenium, szukaliśmy okazji do jakiegoś wypadu, święci nie byliśmy. Tutaj zobaczyliśmy, że są dla nas ciekawe pomysły i możemy zrobić coś fajnego”. Zrobiło mi się bardzo przyjemnie, bo te dryblasy w dresach przecież z własnej woli dołączyły do tych dzieci, które przyszły na opłatek do prezydenta.
Może Cię zaciekawić
2 mln zł na wypas owiec
Celem programu jest ochrona bioróżnorodności i krajobrazu poprzez tradycyjny wypas owiec na obszarach: Babiej Góry, Orawy, Gorców, Spiszu, Pienin...
Czytaj więcejKard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
W opublikowanym w sobotę liście do wiernych metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś przytoczył wiadomość otrzymaną nad ranem od arcybiskupa ki...
Czytaj więcejWielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
W niedzielę odbędzie się 34. Finał WOŚP na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. W kweście pod hasłem...
Czytaj więcejNajwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
Według ostatnich danych ZUS, w grudniu 2025 r. najwyższa emerytura w Polsce wyniosła 51,4 tys. zł brutto. Pobiera ją mężczyzna, którego staż ...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejSławomir Jasica medalistą Mistrzostw Europy
- Mistrzostwa Europy to dla mnie w tym roku najważniejsza impreza sportowa, do której się przygotowywałem, ale oczywiście nie obyło się bez prz...
Czytaj więcejPozostałe
Sejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
Wniosek o uchylenie posłance immunitetu Sejm odrzucił w piątkowym głosowaniu; wcześniej odrzucenie wniosku rekomendowała sejmowa komisja regulam...
Czytaj więcejZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował właśnie o nowym otwarciu w programie „Mały ZUS Plus”. Co to oznacza w praktyce? Koniec z wylicz...
Czytaj więcejWilki pod domami. Badaczka nie zostawia złudzeń: To nie one szukają nas, to my je zapraszamy
PAP: Właśnie wraca pani z lasu. Jak wyglądał dzisiejszy dzień pracy z wilkami? Sabina Pierużek-Nowak: Tropiliśmy wilczą grupę w Lasach Lubli...
Czytaj więcejNFZ o sprawie 12-latki z Limanowej: relacje szpitali rozbieżne, ale nie ma podstaw do zlecenia kontroli
12-latka przez cztery dni przewożona była karetką z oddziału pediatrycznego szpitala powiatowego w Limanowej do Krakowa do Szpitala Specjalistyczn...
Czytaj więcej
Komentarze (0)