Z tą zawiścią to tak nie do końca (chociaż to z na pewno główny powód). Przecież jak ktoś łamie prawo, zatrudnia na czarno itp itd to płacą za to wszyscy legalnie pracujący i płacący podatki (to że państwo nas wszystkich dyma to inna kwestia)
a kiedy donosów nie było??? nie pamiętam dawniej donoszono z obowiazku... potem łaskawie... teraz dla zasady albo inaczej żeby pokazać środkowy paluszek...:)
Donosy są na różne rzeczy. To nie jest tak jednoznacznie, jak mówisz K. Czasem po prostu komuś innemu się lepiej wiedzie. Ale oczywiście są też takie, które mogą być w dobrych intencjach (znęcanie nad zwierzętami przykładowo).
mój znajomy ma dwie kochanki. jak go sprawdzicie i doniesie na mnie że ja mam trzy, to mu nie wierzcie. mam tylko jedną. poza tym jestem wzorowym mężem ! a mój drugi znajomy to nie ma żadnej ale za to znęca sie nad zwierzętami, regularnie bije swojego konia !
AwM nie zrozumieliśmy się do końca. To że ktoś donosi, że sąsiadowi się wiedzie lepiej to głupota. Mi chodzi o ewidentne przypadki łamania prawa za które wszyscy płacimy.
W niektórych krajach europejskich "DONOSZENIE" o łamaniu prawa jest przyjętą normą. Np. zapisywanie nr. rejestracyjnych pojazdów przekraczających przepisy ruchu drogowego i zgłaszaniu tego policji.
KaKropka popatrz piszemy piszemy piszemy i co i nic...a jak napisze się donosik na sąsiada... to moment i już wszystkie możliwe służby są na miejscu...bo zwykłemu człowiekowi można dołożyć... wtedy można napisać + przy wynikach...