ABS0LLUT
Komentarze do artykułów: 1509
WięcejRadna Dorota Wójtowicz próbowała podważyć sens konsultacji, pytając o „konsekwencje prawne” pozostawienia starego sztandaru. Nie wskazała jednak żadnego konkretnego przepisu, który takie konsekwencje by przewidywał. Zamiast tego pojawiło się odwołanie do własnego doświadczenia muzealnego i sugestia, że mieszkańcy nie rozumieją „kanonów” i dlatego nie powinni decydować. To szczególnie problematyczne, bo pozostawienie starego symbolu nie jest „zakłamywaniem historii”, lecz jej zachowaniem. Paradoksalnie właśnie ta wypowiedź najmocniej pokazała, że problemem nie jest prawo, lecz niechęć do sytuacji, w której społeczeństwo mogłoby wyrazić niewygodną opinię.Niby przeprosiła, ale sugerując, że to wina mieszkańców przez brak zgłaszania postulatów, a przecież jest dostępna...
W nawiązaniu do poprzedniej sesji...Radny Michał Bulanda mówił o „uniwersalności” i „odwadze w podejmowaniu decyzji”, sprowadzając mandat radnego do prawa decydowania bez pytania mieszkańców. To bardzo wąskie rozumienie demokracji. Mandat nie znosi dialogu – szczególnie w sprawach symboli, które mają łączyć wspólnotę.Na obecnej przeszedł od "odważnych decyzji" do odważnych przeprosin i jako jedyny szczerych.
Przeważnie w dzień mogą sobie pozwolić na taki luksus (bycia na sesji) osoby na emeryturze lub na diecie xD. Młodzi wtedy uczą się lub pracują, odprowadzając podatki na utrzymanie "swoich" przedstawicieli
Odpowiedzi na forum: 192
WięcejDziałalność tego typu prowadzi np. Pani Izabela Podgórna , która ma biuro w Limanowej, a mieszka w Słopnicach. Jeśli chcesz, to podeślę Ci numer, chociaż pewnie jest dostępny w necie.
Podatek VAT liczy się od kwoty netto, więc, po zaokrągleniu PLN w górę, wszystko teoretycznie gra, ale reklama wprowadza moim zdaniem w błąd, więc można to podać do UOKiK. Co do udostępniania płatności kartą - nikt nie ma takiego obowiązku (chyba, że miejsce jest oznakowane emblematami Visa, MC itp.).
@jagoda24: Jak na mój gust, zbyt dużo tu "accesów" i epatowania innymi "accesami", ale mniejsza z tym. ;) Jeśli dobrze rozumiem, tak po chłopsku - w pierwszym domu kabel "internetu" wpięty jest do routera i wysyła sygnał m.in. do drugiego routera (w drugim domu), połączonego skrętką RJ-45 z trzecim routerem, mającym udostępnić net lokalnie? Skoro sieć ogólnie działa, tylko czasami sygnał zanika, problem prawdopodobnie nie tkwi w ustawieniach IP, tylko w antenie drugiego routera.