ABS0LLUT
Komentarze do artykułów: 1528
Znam osobiście obecną Panią Dyrektor, jak i przyszłą, tak jakoś kilkanaście lat. Cóż, obie mają mocny charakter, niemniej jednak teraz się liczy ogłoszenie o naborze i i "obiektywne" kryteria
Bardziej debilnej i służalczej wypowiedzi dawno nie widziałem, ale człowiek całe życie się uczy
@szarada: Panu Janowi raczej nigdy włos z głowy nie spadnie
Autor felietonu nie utożsamia przedwojennej polskiej lewicy z komunistami, lecz świadomie je rozróżnia, przywołując działaczy PPS – Kazimierza Pużaka i Antoniego Pajdaka – ludzi represjonowanych przez komunistów, a nie ich współtwórców. Wskazanie tych postaci miało pewnie pokazać, że walka o niepodległość nie była domeną jednej opcji ideowej, a nie „mieszać” PPS z PPR czy PZPR. Zarzut wynika z nadinterpretacji i czytania tekstu przez współczesne etykiety polityczne, a nie z jego rzeczywistej treści
Generalnie od strony prawnej niczego nie można zarzucić, ale w kwestii pamiętania przez Panią Burmistrz, które pismo kiedy wpłynęło na dziennik podawczy UM to trochę farsa, jeśli w innym temacie stwierdzała, że jest inaczej, ale oczywiście nie zakładam celowości działania.To nie ściema. Każda historia ma swój dylemat. Ma swój początek i koniec jak poemat. Nowy temat. Kreci i nęci, a później umiera. Nic nie trwa wiecznie. Niebezpiecznie jest wierzyć w to,że coś trwa wiecznie. Dobre momenty, jak fotografie zbieram w swej głowie jak w starej szafie... (oraz na wszelki wypadek na nośnikach elektronicznych)
Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę! ;)
Lata temu przechadzając się jedną z głównych ulic Krakowa prawie potknąłem się o mężczyznę na chodniku. Sprawdzam tętno i jest kiepsko, więc krzyczę, żeby ktoś wezwał pogotowie, ale ludzie są jak małpki "nic nie widzę, nic nie słyszę". Wybieram numer alarmowy na głośnomówiący i ze względu na NZK rozpoczynam RKO, jak się gdzieś kiedyś uczyłem...Po wykonaniu 30 uciśnięć, gdy miał przyjść moment na dwa "oddechy ratownicze" denat wymamrotał: "Spierda*** pedale" - i to było najmilsze, co mogłem usłyszeć, bo ŻYŁ.Człowiek na tym chodniku mógł być cukrzykiem, epileptykiem, czy tam mieć inny wylew lub zawał serca. Przechodnie tego ostatniego organu najwyraźniej nie mieli.*NZK - nagłe zatrzymanie krążenia *RKO - resuscytacja krążeniowo-oddechowaPs. Karetka nie dojechała zbyt szybko i gościu już się oddalił, ale wytłumaczyli, że ktoś ważny odwiedzał grób członka rodziny na Wawelu i były utrudnienia w ruchu.
Generalnie, jeśli postępowanie było/powinno być zgodnie z ustawą PZP, to czy oferty mogły być ujawniane?
Serce roście i ogromny szacun dla Pielęgniarek oraz Strażaków! To bohaterowie naszych czasów, chociaż ponadczasowi, bo pielęgnują i wcielają w życie najznamienitsze zasady, nie dla poklasku, tylko wierni przysiędze i ideom. Niemniej jednak muszę się jeszcze odnieść do wpisu usera @TakMyślę.Mieszanie tematu z wiarą oraz wplątywanie spontanicznych uczynków (zrozumiałych dla każdego ) w kontekst innych artykułów, jest (delikatnie mówiąc) nie na miejscu.Mam nadzieję, że tak pozytywne postawy będą powszechnymi, zgodnie z imperatywem Kanta i zwykłym ludzkim sercem oraz rozumem, bez wplątywaniu w to fałszywie pojmowanej pobożności (ww. wspomnianego usera)
Czekam na jakiś artykuł odnośnie sesji, żeby coś napisać odnośnie Pani Wiceburmistrz (akurat prawie na plus), wice-radnego od zasług dla Kościoła i MBB wiedzącego, kto w internetach z miasta, a kto nie oraz kilku innych xD
Tusik od wielu lat wspierał dzieci z niepełnosprawnościami, tu potwierdzenie: https://limanowa.in/aktualnosci/bieg-po-zdrowie-dla-niepelnosprawnych-dzieci/6139
Tusik, nie patrzę w jakieś lajki itp. oraz nie sprawdzam tego, bo wiem, że to niczego nie odzwierciedla.Pisząc o sobie w trzeciej osobie doskonale zdawałeś sobie sprawę, że większość userów nie wchodzi w odpowiedzi do komentarzy (gdzie ktoś wyjawił Twoją tożsamość, co potwierdziłeś tam).Wymieniając siebie z imienia i nazwiska we własnym poście w osobie trzeciej nie możesz zaprzeczyć, iż to tchnie trochę tym, co innym zarzucasz.Odnośnie spotkania ZA TWOIM ZAPROSZENIEM z owymi Wspaniałymi Paniami, Matkami dzieci z niepełnosprawnościami, nie tylko nie zaprzeczam, ale również potwierdzam.Gratuluję Ci skromności, dystansu do siebie i czego tylko sobie życzysz :)
Tusik, "wszyscy aktywni użytkownicy" wiedzą o czymś, domyślając się, nie mając wglądu w logowania etc.?Ciekawa koncepcja, Przyjacielu (bo za takiego od nastu lat Cię uważam). Bardzo byś się zdziwił, zapewniam.Skup się na leczeniu, proszę. Jeśli będziesz coś potrzebował, zadzwoń i to dostarczę lub zrobię, w miarę skromnych możliwości.
Dobrze, że Zespół ds. Osób z Niepełnosprawnościami zostaje realnie włączony w przygotowania konferencji i że temat wreszcie wraca do publicznej debaty. Sama idea wydarzenia jest potrzebna i trudno się z tym nie zgodzić. Warto jednak zachować proporcje - na tym etapie ważniejsze od wzajemnych gratulacji i pochwał dla władz będą konkretne rozwiązania oraz to, czy zapowiadany dialog przełoży się na realne zmiany w codziennym funkcjonowaniu Osób z niepełnosprawnościami i Ich Rodzin, za co trzymam kciuki.Ps. Niechaj to będzie niczym "efekt motyla" :)
@Panacea, odpowiedź atakiem na zarzut pisania o sobie w trzeciej osobie z obiektywnego punktu widzenia nie zmienia faktu, iż to zrobiłeś
Odnośnie wypowiedzi Pana wiceprzewodniczącego Adama Króla, pozwolę sobie zestawić ją z taką sprzed dwóch tysięcy lat.„Ja się przyznaję tutaj przed miastem jako praktykujący, jako znany w mieście człowiek, który dużo robi dla Matki Boskiej i dla Kościoła.”„Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli.”(Mt 6,1)
Odnośnie grudniowej wypowiedzi Pani Radnej Wójtowicz na grudniowej sesji - która konkretnie ustawa „standaryzuje prawo historyczne w Polsce” - i gdzie można znaleźć jej tekst, skoro ani prawnicy, ani historycy jej nie znają?
Ciekawe, czy skoro na sesji padła odpowiedź „nie ma jeszcze rozstrzygnięcia”, to czy – zgodnie z logiką późniejszych wyjaśnień – taka sama odpowiedź padłaby również wtedy, gdyby wniosek Limanowej znalazł się wśród projektów ogłoszonych jako dofinansowane?
Regulamin programu Fundusze Europejskie dla Małopolski 2021–2027 nie zawiera słowniczka pojęć ani definicji legalnej „rozstrzygnięcia naboru”, dlatego – zgodnie z zasadami wykładni prawa – należy posługiwać się znaczeniem językowym oraz systemowym wynikającym z samego regulaminu. Dokument ten operuje pojęciami oceny projektu, zatwierdzenia wyników oraz publikacji list projektów, które stanowią faktyczny i formalny wynik naboru, natomiast doręczenie informacji wnioskodawcy pełni wyłącznie funkcję proceduralną, uruchamiając terminy odwoławcze.Utożsamianie braku doręczenia z brakiem rozstrzygnięcia stanowi niedopuszczalne rozszerzenie interpretacyjne, nieznajdujące oparcia ani w treści regulaminu, ani w zasadach wykładni prawa administracyjnego.
Radna Dorota Wójtowicz próbowała podważyć sens konsultacji, pytając o „konsekwencje prawne” pozostawienia starego sztandaru. Nie wskazała jednak żadnego konkretnego przepisu, który takie konsekwencje by przewidywał. Zamiast tego pojawiło się odwołanie do własnego doświadczenia muzealnego i sugestia, że mieszkańcy nie rozumieją „kanonów” i dlatego nie powinni decydować. To szczególnie problematyczne, bo pozostawienie starego symbolu nie jest „zakłamywaniem historii”, lecz jej zachowaniem. Paradoksalnie właśnie ta wypowiedź najmocniej pokazała, że problemem nie jest prawo, lecz niechęć do sytuacji, w której społeczeństwo mogłoby wyrazić niewygodną opinię.Niby przeprosiła, ale sugerując, że to wina mieszkańców przez brak zgłaszania postulatów, a przecież jest dostępna...