Hexe
Komentarze do artykułów: 255
Aż się boję spytać, co pili Ci drogowcy w weekend. Od poniedziałku (dziś jest środa) wyrządzili w sumie więcej szkody niż pożytku. Nie mam pytań. A komentarze pana Zonia jak zwykle krótkie acz treściwe.
No macie całkowitą rację. Takie kamyczki odpryskują, mogą kogoś trafić, jest to bolesne. A jak trafi w oko, to już nie mówię. Nawet na rowerze nie da się przejechać, bo całe opony są w ostrych i tnących je kamyczkach. Poza tym, skoro ta cała maź schnie długo na upale, to nie można tego typu prac prowadzić NOCĄ, a rano pozamiatać kamyków?? Ruch jest wtedy mniejszy, a temperatura niższa. Dobrze, że ktoś poruszył ten temat.
Mój kumpel się naciął kiedyś na nich, tak się wystraszył, że w końcu zapłacił. Dokładnie ta sama cena, którą podałeś. A mówił, że w regulaminie było 10 dni za darmo, bez żadnych konsekwencji. Wyrejestrował się po chyba 8 dniach, ale cóż z tego, jak przychodziły mu na skrzynkę zastraszające maile. I dał się zastraszyć i zapłacił. A potem żałował, bo stówka w plecy (pieniędzy nie da się odzyskać).
lopien, mylisz się. Bo syrena w Dobrej wyła około godziny 13.20 i ZARAZ po tym wyjechali strażacy, bo słyszałem, jak jadą. A helikopter faktycznie wykonał jakiś dziwny manewr nad Łopieniem i nisko poleciał w kierunku Krzyżowej. Z tym masz rację.
Ale byli na miejscu?? Byli. Materiał zużyli?? Zużyli. Podeptali po dziurze?? Podeptali. Fachowcy z nich jak ze mnie biskup diecezji kameruńskiej.
To i tak jeszcze nic. Jak w Dobrej dziś łatali dziury, to mi się aż śmiać chciało. Przyjechała maszyna, zero przygotowania gruntu, wylała jakieś dziadostwo, chłop przyszedł, potupał na tym czymś nogami, pojechali dalej. Auto przejechało, dziura była z powrotem.
Też chciałem posłuchać tego koncertu. Ale nie udało mi się rodzinki namówić. Bo właśnie narzekali.
Oj Misza, Misza. Masz całkowita rację. Chociaż obrazy te pozostały, bo są w starej świątyni (tylko nie rozumiem, dlaczego zamiast Małachowskiego jest Kazimierz Jagiellończyk; że Kazimierz Wielki widnieje, rozumiem doskonale), to już nie jest to samo, jak widniały na ścianie plebanii. I pomyśleć, że ściągnął je wielki piewca historii tego regionu, śp. ks. Tarasek (nie wypominając mu, żeby nie było wątpliwości). Szkoda. Szkoda też, że nie ostało się otoczenie dworskie.
No, no no. Panie Jacku, spisał się pan całkiem dobrze. Skąd Pan czerpał informacje o związku Małachowskiego z Dobrą??
Podobno pusty jechał :P. Ale jeśli to jest ten kierowca, o którym myślę, to on jeździł ostrożnie.
Jeśli chodzi o tego psa, policja została wezwana, bo kierująca nie wiedziała, co zrobić z psem. Jak słusznie zauważyłeś, pies był żywy. Więc kobieta miała sumienie, nie zdążyła wyhamować, ale chciała pomóc zwierzakowi.
Iga, nie wiem, może faktycznie masz szczęście. Ile razy jechałem telesforem, to był tak dobity, że się nie dało. Ale to może ja mam takie szczęście :).
To jakbyś coś TOP wiedział, to daj znać.
TOP, nie masz może informacji na temat złodziei, którzy w ostatnim czasie uaktywnili się w Dobrej?? Pisałeś o tym kiedyś i sprawa umilkła.
Oj, iga45, z tym telesforem to bym nie przesadzał. Pusty na pewno nie jedzie. Poza tym jego tabor pozostawia wiele do życzenia, wsiadasz tam i nie wiesz, ile będziesz mieć po drodze przesiadek. Kilka razy z nimi jechałem, z czego znowu kilka się przesiadaliśmy, bo kierowca oświadczył, że auto padło. O tym, że często, podobnie jak bus przewozy, telesfor nie jechał, to już nie mówię. Ale chyba w całym kraju jest tak samo. Co dzień jeżdżę do Limanowej rano, wracam po południu. Jak uda się wejść do busa, to jest cud w ogóle. O 15 do Mszany jak się jedzie, to drzwi zamykają ludzie z zewnątrz. A w wakacje jak byłem w Stalowej Woli, jak mi się udało wsiąść do busu z zarezerwowanym dla mnie miejscem do Krk, to tego miejsca nie miałem. Bo kierowca pozbierał, co tylko żywnie mógł. I stój sobie przez 3,5 godziny w ścisku takim, że zipnąć nie można. Ale skoro nawet jesienna tragedia nie pomogła, to chyba nikt nic nie poradzi. Także nie jest to problem tylko limanowszczyzny, ale CAŁEJ POLSKI.
Jeśli nawet ma rodzinę, to jaki z niego odpowiedzialny ojciec czy mąż?? Dobrze się stało, że ta sprawa się tak rozdmuchała, bo gość nie pojedzie już po pijaku. Skąd pewność, że to była wpadka?? Może to nie był pierwszy raz?? (nie mówię tak, nie mówię nie, bo nie mam pewności, poddaję tylko myśl). Nie można bronić takich ludzi, bo ten człowiek stanowił zagrożenie dla siebie, kursanta i innych uczestników ruchu. Jaki on przykład dał??
W sumie można by się zastanawiać, co to za szkoła jazdy. Skoro mieszkaniec gminy Jodłownik, to na 60% mogła to być któraś tamtejsza szkoła. Co i tak nie zmienia faktu, jazda po kielichu to wielka nieodpowiedzialność.
No niby ładnie to wygląda, ale jakoś tak przyzwyczaiłem się do poprzedniej wersji. Ale ta też nawet. Brawo Top.
Oo, dzięki DRKidlerr, o to mi chodziło.
Ktoś wie, o które dokładnie miejsca chodzi w Dobrej?? TOP, nie masz jakichś informacji??