WujekSamoZło
Komentarze do artykułów: 56
Słowa, słowa...A co ma teraz mówić? :-) Czy ludzie w sposób uzasadniony mogli jednak podejrzewać intencje odmienne? Jeśli coś wygląda jak kaczka, pływa jak kaczka i kwacze jak kaczka, to chyba musi być kaczka.
Podpisuje się pod tym, tylko lepsze są trasy rowerowe, niż wieże (albo to i to) - całorocznie ściągają turystów i służą mieszkańcom, podnoszą bezpieczeństwo. Ten pomysł byłyby trafiony, gdybyśmy mieszkali w Alpach lub choćby na Podhalu, np. w Klikuszowej, ups...tam już to jest. Ile my mamy takiej zimy jak na wizualizacjach? Ten rok to zupełny pozytywny wyjątek pod względem śnieżności, mrozów a i tak było tej zimy może 2 miesiące? To fajne, tylko nieopłaca się akurat u nas. Wszystko ma swoje miejsce i czas. Czemu wyciąg narciarski w Lubomierzu się zamknął, a niszowe narciarstwo biegowe ma być dla gminy korzystne? To źle wydane pieniądze.
Roszady, roszady. A przy okazji - ZGK w Mszanie nie miało być likwidowane? Jakaś zmiana planów zaszła?
I jeszcze co mnie zaskakuje, to że wójt ma tyle czasu, żeby co chwilę wrzucać coś w Internet. Ile na to traci osobiście czasu i ile zamieszania to ciągle tylko wywołuje? Chyba jest w gminie komórka odpowiedzialna za profesjonalny marketing czy PR, czemu oni się tym nie zajmują tylko wójt? Wydaje mi się, że potrzebna jest budująca cisza w kontekście gminy Mszana Dolna zamiast szukania ciągle dziury w całym i tworzenia medialnej atmosfery permanentnego konfliktu, chaosu kojarzonego z gminą aktualnie. Tyczy się to przede wszystkim wójta, który mógłby media społ. odpuścić (nikt by nie płakał), ale oczywiście i radnych opozycyjnych, którzy nie pozostają mu dłużni. Myślicie, że jak wywołujecie ciągle artykuły w tym stylu o gminie, to zachęca to ludzi do odpoczywania tu, osiedlania się czy tworzenia biznesu? Nawet mieszkańców to wq...Zgoda buduje.
Szczerze mówiąc to nie wiem, co w tej sytuacji szokuje i o co ta gównoburza? Że radny przygotowywuje się do rady, robi sobie notatki, formuuje kontrargumenty na przewidywalne sytuacje? Jeszcze pewnie z użyciem chata GPT. Przecież politycy, urzędnicy, menagerowie przed wystąpieniami tak robią. Nawet powiem, że to profesjonalne - a to akurat mnie zaskakuje w kontekście tej rady i radnych ;-)
To nie są tylko miejskie problemy, przecież Mszana jest centrum życiowym też dla gminy wiejskiej - tu jest gminny urząd, starostwo, dzieci gminne chodzą do szkół, ludzie z gminy tu pracują, prowadzą biznesy, robią zakupy, korzystają z lekarzy, policji, dowrców, kino itp. Po prostu mamy doczynienia ze sztucznym podziałem urzędu miasta i gminy, czego efektem jest wzajemne przenikanie się interesów. Dodatkowo bydynki GS finansowane były ze składek (udziałów) mieszkańców miasta i gminy, więc wójt realizauje tutaj interes ochrony tego mienia w imieniu mieszkańców wsi.
Zgadzam się, duży dom kultury jest już w MD, który obsługie tak naparwdę 3 gminy. Gimna powinna go wpsółfinansować z miastem i na legalu z niego korzystać, a nie biadolić, że gmina nie ma sowjego. Pewnie, ze komercja byłaby lepsza, bo by przynosiła zyski, a nie generowała koszty, tylko tam nie ma parkingu i to jest problem dla takich działalności. Tylko w Magnolii mogliby zrobić kawiarnię z galerią sztuki. Pożyjemy zobaczymy.
Mam nadzieję, że Wielmożny Pan Prezes GS się pofatyguje tym razem na sesję i odpowie na nurtujące ludzi pytania. Chyba im powinno również zależeć, żeby to w dobrych rękach zostało - toż członkowie GS to też mieszkańcy miasta i gminy. Pytanie, które powinno paść na sesji do prezesa, to czy któryś z radnych, wysokich urzędników (byłych i aktualnych, miejskich i wiejskich) lub ich bliskich krewnych jest członkiem GS? Może to rozjaśni nieco tę zagadkową sytuację? Bo zgadzam się, że narazie GS robi czeski film czy milczenie owiec. Druga sprawa, że powinno się poprosić GS o dokumenty, mają operaty, przeględy techniczne, opinie itp., po co wyważać otwarte drzwi i robić na szybko ekspertyzy?
Myślę, że jak wszyscy nie wierzył wcześniej, że GS to sprzeda przedsiebiorcy z "tej" branży. A teraz - wierząc publikacjom Limanowa.in, w których się wypowiedział prezes GS-u - okazuje się, że to z braku laku jednak rozważają. No chyba, że to tylko sprytna zagrywka GS-u, żeby zmobilizować innych potencjalnych chętnych - wtedy szacun dla strategów GS. Tylko nie za 6,5 mln, na Boga! Za darmo - to uczciwa cena. Wszak czlonkowie GS to też mieszkańcy miasta i gminy MD, bądźcie szlachetni i oddajcie to samym sobie.
To, że sytuacja finansowa miasta jest nie najlepsza, to nie zaskoczenie tylko naturalna konsekwencja istnienia mikro gmin i rozłączenia urzędu miasta i gminy MD w 1992 r. Lekarstwo, to połączenie z gminą MD i zaprzestanie sztycznego dublowania siebie, swoich zadań na tym samym terenie. Burmistrzowa przyznała, ile idzie na sam urząd. Nie martwcie się o pracowników urzędu, tylko część byłaby do zwolnienia. Ta zwolniona część się przekwalifikuje, przestanie brakować nauczycieli, pracowników usług, co bardziej ogarnięci założą własne firmy - miasto tylko zyska na ożywieniu gospodarczym, kiedy niektórzy pracownicy zamiast hibernować w urzędzie do emerytury zostaną uwolnieni na wolny rynek pracy (szanuję urzedników - żeby było jasne)
Pytasz dlaczego prezesa GS nie było? Bo tak mu zależy, zresztą takie "zaangażowanie" GS jest widoczne w całej działalności GS-u od lat '90 XX. Czemu wójt chce kupić budynki na terenie innej gminy? Bo stworzyli taką chorą sytuację rozłączając gminę miejską z wiejską Mszana Dolna w 1992 r., bo się kulturalnie dogadać radni i działacze nie mogli. I tak oto mamy paradoks - 2 urzędy gminy w jednym mieście, dublowanie wielu działań, które powinny naturalnie wykonywane być przez jeden wspólny urząd, w jednym budynku. Przypominam, że to nie pierwsza nieruchmość gminna na terenie miasta - przecież nawet cały urząd gminy tam mają. To jest kolejna rzecz do naprawienia w Mszanie, w końcu mamy XXI wiek, cyfryzację i 2 urzędy w tym samym miejscu naprawdę nie są potrzebne. Tylko to duże, wygodne miejsca pracy, więc rozumiem, że popularność idei połączenia gmin nie jest zbyt popularna...
Nie tylko on jeden pewnie ma kogoś w rodzinie - jeśli jest członków rzeczywiscie 150, to jest to wielce parwdopodobne. Zapytajcie o to wprost na sesji? Podobnie na Radzie Miasta to pytanie powinno paść. Wójt pewnie nie był zainteresowany wcześniej, bo jak wszyscy myślał, że kupi to jakiś przedsiębiorca z "innej" branży, niż Pan Józef. A teraz zonk. Jezszce raz powtarzam, jeśli likwidują GS, to te ostatnie budynki, zwłaszcza historyczne jak Magnolia powinny być oddane gminom za symboliczne pieniądze lub za darmo. BTW - jak wogóle GS wszedł w posiadanie Magnolii? Nie dostał jej czasem od państwa? Zakupił ze spółdzielczej nadwyżki?
Dobre pytanie - ilu jest w końcu członków obecnie i ilu było członków przez wszystkie lata od powstania GS? Ja nie wiem, nikt nic nie wie, członkowie siedzą cicho. Wcześniej tylko o tych ok.30 osobach pisały media, teraz jakaś aktualizacja. Nich raz na zawsze GS wyjaśni swoją sytuację, opisze historię, powstanie, fiansowanie, działączy w poprzednich dekadach, upubliczni dane statystyczne (szczególnie liczbę czł. w każdej dekadzie) ważne dokumenty z historii spółdzielni. To wspólnie stworzone mienie i sprawa powinna być transparentna, a nie jest skoro ludzie mają tyle znaków zapytania.
Poniżej link do przykładowego statutu Spółdzielni Gminnej Samopomoc Chłopska (GS) z lat '50 XX, kiedy GS-y były tworzone. Poczytajcie czym był GS, jak powstawały po wojnie, kto je finansował, kto był członkiem. W Mszanie był pewnie taki sam statut - może media do niego dojdą i go opublikują. https://bbc.mbp.org.pl/dlibra/publication/19817/edition/18119?language=plA teraz będą nam sprzedawać, to co nasi przodkowie wspólnie zbudowali i sfinansowali. Oddajcie te ostatnie budynki GS społeczeństwu, żeby mogły służyć nam wszystkim.
Petycję podpisują zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy wójta, więc nie upraszczajcie tego do zwykłej wojny wójt-rada gminy. To jest ponad podziałami. Inna sprawa, że członkowie GS -u wstydu nie mają, żeby to w ogóle odsprzedawać ludziom, którzy GS finansowali i tworzyli przez min. 50 lat. Tym powinna zająć się TV. Limanowa.in, a tymbardziej TV28 nie wyjaśniły historii GS. A chcemy wiedzieć jak i kiedy to wspólnie wypracowane przez wielu mieszkańców mienie spółdzielcze trafiło ostatecznie w ręce tych ok.30 osób? Ilu było człon. w r.1960, 70, 80, 90, w roku 2000? Od kiedy są członkami GS Ci obecni? Czy mieli związek z władzą poza byłym burmistrzem i radnym? Ile zł dostali, a co sami wnieśli do GS? Co się stało ze starymi człon?Czy GS dostał jakieś parcele od państwa? Burmistrzowa siedzi cicho, a gminy to powinny dostać za symbol. zł a nie 6,5 mln. Zwłaszcza, że juz dostaną kasę z poprzednich bud. jak Lubogoszcz.
Zgadzam się, zdecydowanie większy nacisk powinien być kładziony na takie programy, ale też w ostateczności np. tworzenie dla nich specjalnie miejsc pracy (coś jak roboty publiczne), wtedy nie byłoby problemu nieopłaconego czynszu. Mało jest w okół prostych rzeczy, które można robić, jak np. koszenie trawników, odśnieżanie, pomoc w publicznych intytucjach.
Dobrze, że Limanowa z takimi potrzebnymi projektami wychodzi, tylko to lepiej rozpromujcie, bo ludzie po prostu nie wiedzą o możliwości wynajmu, brak szerszej informacji co, gdzie i za ile.
Tak, "stop PCK, CPK i innym nazwom" jak mawiał klasyk posłanka Wcisło ;) Ludzie, dajecie spokój z tymi głodnymi hasłami. Zakup tego to akurat (w odrożnieniu o innych pomysłów w gminie) nie jest zadłużaniem, to można zawsze jakoś skapitalizować.
Nie wiem co prawda do kandydata, której gminy mnie przyrównujesz oraz o skrzyżowaniu, w której miejscowości myślisz (racz mnie ewentualnie oświecić, żebym wiedział czy to obelga czy pochlebstwo), ale póki co to porównanie poczytam za uprzejmość z Twojej strony. W końcu to kandydat na tak zaczytny urząd wójta (ironia). Ja zaś myślę, że Twoja wypowiedź z kolei może świadczyć o tym, że możesz mieć z GS związek i gwizdasz na to, co dobre dla lokalnej społeczności, mienie przez nasze lokalne społeczeństwo latami wypracowywane (mieszkańców tutejszych miejscowości - byłych członków GS, pracowników, klientów). GS powinien to oddać na cele spłeczne za półdarmo i tyle, tak uważam.
I jeszcze dodam, że historie mszańskiego GS powinni zbadać i opisać historycy, bo jest ciekawa. Kto ją tworzył, zakładał, finansował, ilu było członków przez lata PRL? Jak doszło do kumulacji udziałów i majątku spółdzielni w rękach tylko obecnych nielicznych członków? Dziwię się, że Ci ludzie, którzy obecnie czerpią zyski z wspólnie wytworzonego przez mieszkańców mienia (a nie tylko przez nich), którzy już dostali lub dostaną peniądze z dywidend, wczesniejszych sprzedaży budynków, nie przekazą teraz tych najważniejszych budynków na cele społeczne, tylko rozważają "taką" sprzedaż. Byłaby w tym jakaś moralna sprawiesliwość. Tylko czy zrezygnują z kasy, która i tak tylko prawnie im się należy? Bo na pewno nie moralnie.