Horror z ulicy Piłsudskiego
Do trzech potrąceń doszło na przejściach dla pieszych w rejonie ul. Piłsudskiego. To dane tylko z ostatniego miesiąca. – Horror – krótko mówią piesi, którym przychodzi przedostać się na drugą stronę najbardziej ruchliwej ulicy w Limanowej.
14 grudnia, skrzyżowanie ulicy Piłsudskiego i Witosa, na przejściu dla pieszych zostaje potrącona 25-letnia kobieta. Dzień później, pasy przy Przedszkolu nr 2 – podobny wypadek, tym razem poszkodowaną jest 70-letnia kobieta. 4 stycznia, przejście dla pieszych na wysokości szpitala, potrącona 45-letnia kobieta. To informacje prasowe z ostatniego miesiąca. Ulica Piłsudskiego w Limanowej jest częścią drogi krajowej nr 28. To najruchliwsza trasa w mieście. Droga jest tu prosta, więc bywa, że kierowcy pozwalają sobie na szybszą jazdę. Nierzadko jest też inaczej, samochody tkwią w korku, a pokonanie odcinka z Sowlin do skrzyżowania z ul. Jana Pawła II i Kopernika zajmuje kilkanaście minut. Jednak sytuacja boleśnie dotyka także, a może przede wszystkim, pieszych. Ci, na samo przedostanie się na drugą stronę jezdni, muszą nieraz poświęcić dobrych kilka minut. Sprawdziliśmy to osobiście.
Piątek przed godz. 12. Ruch jak na tę ulicę umiarkowany. Przejście dla pieszych na wysokości szpitala. Czas start… Miłe zaskoczenie na początek. Tylko 15 sekund oczekiwania. Kierowca zatrzymuje się i przyjaznym gestem zaprasza do przejścia na drugą stronę. Później już tak przyjemnie nie jest.
Następna zebra przy szpitalu zmierzając w kierunku Sowlin. Znakomite miejsce na ćwiczenie cierpliwości. Można stać i czekać.
- Widząc pieszego, stojącego przy pasach, kierowca powinien zwolnić, umożliwiając mu przejście – zauważa instruktor jazdy samochodowej Tomasz Kita.
Jednak żaden z kilkunastu przejeżdżających pojazdów nie zmniejsza prędkości. Wreszcie moment przerwy w ciągu aut. Okazja by przebiec na drugą stronę.
Kolejne pasy. Widok zarówno kierowcom jak i pieszym skutecznie zasłania stojąca na poboczu ciężarówka. Samochody jadą w sznureczku. Tradycyjnie żaden się nie zatrzymuje. Mija minuta. Nagle mężczyzna idący chodnikiem skręca i z marszu wkracza na jezdnię. Gwałtowne hamowanie. Na szczęście tym razem bezkrwawe.
- Za bezpieczeństwo w równym stopniu odpowiedzialne są obie strony – piesi i kierowcy. Nagłe wejście na jezdnię, bezpośrednio przed nadjeżdżającym pojazdem, nawet w miejscu dozwolonym, jest wymuszeniem pierwszeństwa przez pieszego – ocenia sytuację Kita.
Przejście przy Zespole Szkół Samorządowych nr 2 to chyba jedyne miejsce na całej długości ul. Piłsudskiego, gdzie można czuć się w miarę pewnie. Od 7.30 do 16. dyżuruje tu Strażnik Ruchu Drogowego, czyli pan w pomarańczowej kamizelce odblaskowej, trzymający w ręku dużą tablicę z napisem Stop.
- Pieszym bardzo ciężko jest przejść na drugą stronę, a już zwłaszcza dzieciom i ludziom starszym. To po części wina braku kultury ze strony kierowców. Kiedyś przeliczyłem, że przynajmniej 60 samochodów przejeżdża, zanim się któryś zatrzyma. Natężenie ruchu jest bardzo duże. Studenci z politechniki przeprowadzali badania i wyliczyli, że w ciągu 8 godzin przejeżdża tędy ok. 9 tys. samochodów – dzieli się spostrzeżeniami Janusz Zalewski, czyli przeprowadzacz.
Następne pasy – naprzeciwko Przedszkola nr 2. Sytuacja się powtarza. – Trzeba by nauczyć się latać – sarkastycznie komentuje czekający obok mężczyzna. Mija dokładnie 25 sekund. Zatrzymuje się samochód… z przeciwnego pasa ruchu. Wygląda to zachęcająco, ale pojazdy po naszej stronie nawet nie zwalniają.
- To najgorsza sytuacja. Wtedy łatwo może dojść do wypadku – komentuje instruktor.
Wreszcie przejście przed skrzyżowaniem z ul. Witosa. Tu wkroczenie na jezdnię jest niemal samobójstwem. Z jednej strony droga rozdziela się na dwa pasy, z drugiej dwa pasy łączą się w jedno. Można ćwiczyć nie tylko cierpliwość, ale i mięśnie karku – lewa, prawa, lewa, prawa, lewa… I tak kilkadziesiąt razy. – Jakby tak człowiek stał, to by w końcu zamarzł – niecierpliwi się stojąca obok kobieta i desperacko schodzi z chodnika stając przy krawężniku na pasach. W tym momencie teoretycznie ma pierwszeństwo.
- Jeżeli pieszy wejdzie już na przejście dla pieszych, nie przepuszczenie go jest wymuszeniem pierwszeństwa – przyznaje Kita.
Niestety dla wielu kierowców to tylko teoria. Na pasie po naszej stronie przejeżdża 8 samochodów, zanim kierowca jednego decyduje się zatrzymać. Ale to nie koniec, w połowie przejścia – slalom między pojazdami, bo te z tyłu już ruszyły, a te przed nami nieskrępowanie suną dalej. Z takimi piruetami i ćwiczeniami cierpliwości mieszkańcy tego rejonu żyją na co dzień.
- Generalnie na każdym z tych przejść trzeba długo czekać. Kierowcy zatrzymują się tylko sporadycznie – ocenia listonoszka, która stale przemierza tę trasę.
- Horror – krótko dopowiada przysłuchująca się rozmowie staruszka.
Puenta bez morału
Sobota rano, po długim oczekiwaniu wreszcie udaje się wbić samochodem z ul. Witosa w Piłsudskiego, trzeba przyspieszyć, rzucić okiem w boczne lusterko czy prawy pas wolny, a tu… niespodzianka, pieszy na przejściu. Na wysokości szpitala zza parkujących przy prawym pasie samochodów na pasy nagle… wbiega pieszy. Pod dawną stacją PKP kilka samochodów gwałtownie hamuje, bo pierwszy nagle zdecydował się… przepuścić pieszego.
Z policyjnych statystyk
Jak informuje oficer prasowy podinsp. Krzysztof Raczek z KPP w Limanowej, w 2009 r. na ul. Piłsudskiego doszło do 2 wypadków, 56 kolizji, 3 osoby zostały ranne. Rok wcześniej zdarzeń było 74, w tym wypadków – 7, kolizji – 67, 7 osób zostało rannych, jedna zginęła.
Może Cię zaciekawić
Luxtorpeda – pociąg dużych prędkości naszych dziadków
W czasach, gdy polskie tory należały do parowozów, pojawienie się trakcji spalinowej było technologicznym szokiem. Wszystko zaczęło się od wag...
Czytaj więcejPo katastrofie Heweliusz zatonął ponownie – w morzu kłamstw (wywiad, powt.)
Polska Agencja Prasowa: Dlaczego zdecydował się pan napisać reportaż o katastrofie promu Jan Heweliusz 14 stycznia 1993 roku? Adam Zadworny: W my...
Czytaj więcejCo jeść, gdy mróz ściśnie, czyli o tak zwanym comfort food
W mroźne dni większość z nas ma ochotę na coś ciepłego i sycącego, co poprawi nastrój i da poczucie komfortu. To zjawisko, choć powszechne, ...
Czytaj więcejŹródła PAP z PiS: sprawa Ziobry jest dla nas obciążająca
Były minister sprawiedliwości, prokurator generalny za rządów PiS Zbigniew Ziobro jest jednym z podejrzanych w śledztwie dotyczącym Funduszu Spr...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejSławomir Jasica medalistą Mistrzostw Europy
- Mistrzostwa Europy to dla mnie w tym roku najważniejsza impreza sportowa, do której się przygotowywałem, ale oczywiście nie obyło się bez prz...
Czytaj więcejPozostałe
Wójt Mszany Dolnej: opłata jest bardzo dyskryminująca (SCT)
W poniedziałek przed krakowskim magistratem zrobiło się gorąco. Grupa samorządowców z „obwarzanka” i dalszych regionów Małopolski, w tym z...
Czytaj więcejŚredni czas oczekiwania na leczenie w 2025 r. to ponad 4 miesiące
Z opublikowanego w poniedziałek badania wynika, że od 2012 roku kolejki do świadczeń zdrowotnych wydłużyły się dwukrotnie, mimo zwiększenia n...
Czytaj więcejSensacja na stulecie! Klaudia Zwolińska z Kłodnego Sportowcem Roku. Świątek i Lewandowski oglądają plecy naszej mistrzyni
Najważniejsza statuetka w polskim sporcie – Czempion za rok 2025 – trafiła w ręce Klaudii Zwolińskiej. 27-latka z Kłodnego (gmina Liman...
Czytaj więcejMogielica czeka. Ponad 20 km tras dla biegaczy, warunki są „bardzo dobre”
Po ostatnich spadkach temperatur i opadach śniegu, warunki narciarskie na Mogielicy znacząco się poprawiły. Dzisiejszy komunikat (9 stycznia)...
Czytaj więcej- Luxtorpeda – pociąg dużych prędkości naszych dziadków
- Po katastrofie Heweliusz zatonął ponownie – w morzu kłamstw (wywiad, powt.)
- Co jeść, gdy mróz ściśnie, czyli o tak zwanym comfort food
- Źródła PAP z PiS: sprawa Ziobry jest dla nas obciążająca
- Wójt Mszany Dolnej: opłata jest bardzo dyskryminująca (SCT)
Komentarze (31)