LDK o komentarzach: "to niesprawiedliwy zarzut"
- Jestem zdziwiona informacją, ze jakość jedzenia oraz jego wykonanie uległo znacznemu pogorszeniu po przejęciu kuchni przez LDK. To niesprawiedliwy zarzut w stosunku do osób z mojego zespołu, które codziennie dokładają należytych starań, aby posiłki były smaczne i zdrowe dbając przede wszystkim o dzieci, a nie o to kto akurat ich zatrudnia – dyrektor LDK Magdalena Szczygieł-Smaga odnosi się do komentarzy i opinii po publikacji na temat incydentu z owadami w zupie zaserwowanej grupie dzieci w Miejskim Przedszkolu nr 1 w Limanowej.
Jak informowaliśmy, w poniedziałek doszło do incydentu w Miejskim Przedszkolu nr 1 przy ul. Jordana w Limanowej. - Przedszkolakom zaserwowano zupę, w której pływały robaki. Opiekunki natychmiastowo zareagowały i zupa nie trafiła do kolejnych grup – poinformował jeden z rodziców, a sytuację potwierdzili inni. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Sprawa jest wyjaśniana przez Limanowski Dom Kultury, który prowadzi kuchnie w szkołach i przedszkolach na terenie miasta. - Obecnie trwają procedury sprawdzające wszystkie kuchnie zgodnie z HACCP. W najbliższym czasie chciałabym, aby intendenci i szefowie kuchni spotkali się w placówkach z przedstawicielami rodziców - nie jest tak, że nie słuchamy sugestii rodziców i jeśli są to uwagi konstruktywne i zgodne z wytycznymi dietetyków oraz ministerstwa to chętnie je wdrożymy w naszych kuchniach – mówi Magdalena Szczygieł-Smaga, dyrektor LDK.
W związku z naszą publikacją dotyczącą incydentu z owadem bądź owadami w zupie, wydanej jednej z grup w Miejskim Przedszkolu nr 1 w Limanowej, pojawiło się wiele komentarzy i opinii mieszkańców Limanowej na temat stołówek w miejskich placówkach oświatowych. W rozmowach z nami rodzice dzieci zapowiedzieli interwencję u władz miasta w sprawie posiłków o – ich zdaniem – jakości nieadekwatnej do ceny.
Zobacz również:
Potańcówka w stylu lat 70. i apel do samorządów
Policja: sytuacja w szkołach się ustabilizowała; nie zanotowano kolejnych zdarzeń
- Gotujemy dziennie 1400 obiadów dla dzieci i z tego powodu jest to kuchnia najwyżej staranności. Wszystko gotujemy z sezonowych, świeżych i niemrożonych produktów. Codziennie do naszych kuchni przyjeżdżają rano produkty z limanowskiej mleczarni, świeże pieczywo i inne wypieki z lokalnej piekarni, owoce i warzywa podobnie, mięsa i wędliny od producenta z Nowego Sącza. Ręcznie lepimy pierogi. Gotujemy zgodnie z wytycznymi ministra dotyczącymi żywienia dzieci i młodzieży w placówkach oświatowych. Dzieci otrzymują zbilansowane posiłki o odpowiedniej gramaturze. W skrócie musi to być odpowiednia ilość białka, węglowodanów i tłuszczy w skali dnia o danej wartości kalorycznej odpowiadającej zapotrzebowaniu dziennemu czyli np. w przedszkolach jest to 75% zapotrzebowania dziennego ponieważ wydajemy 3 posiłki dziennie śniadanie, obiad i podwieczorek - tłumaczy.
W kuchniach nie są wykorzystywane gotowe produkty zawierające sztuczne składniki, cukier glukozowy i inne substancje uważane za szkodliwe. - Czyli na przykład zamiast gotowego, słodzonego jogurtu, podajemy dzieciom naturalny jogurt wymieszany z owocami sezonowymi. Codziennie sami przygotowujemy warzywa do posiłków - oznacza to, że jeśli danego dnia serwujemy surówkę z marchwi to tą marchewkę obieramy i trzemy na ową sałatkę tego samego dnia. Słodzimy miodem - niezwykle rzadko cukrem. Współpracujemy z dietetykami. Staramy się uczyć dzieci zdrowych nawyków żywieniowych. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że jakość posiłków znacznie się polepszyła - łatwiej byłoby nam wydać gotowy jogurt niż kroić owoce do naturalnego - ale gotujemy dla dzieci i codziennie czujemy tą odpowiedzialność – zaznacza dyrektor LDK.
Placówka podkreśla, że w większości szkolnych kuchni gotują te same zespoły, które gotowały przez ostatnie 20 lat. - Tym bardziej jestem zdziwiona informacją, ze jakość jedzenia oraz jego wykonanie uległo znacznemu pogorszeniu po przejęciu kuchni przez LDK. To niesprawiedliwy zarzut w stosunku do osób z mojego zespołu, które codziennie dokładają należytych starań, aby posiłki były smaczne i zdrowe dbając przede wszystkim o dzieci, a nie o to kto akurat ich zatrudnia - ocenia.
- Chciałam się odnieść jeszcze do jednej kwestii i wie to pewnie każdy, kto ma dziecko, że nie zawsze to, co dziecko uważa za smaczne, jest dla niego dobre i zdrowe i odpowiedzialne żywienie nie polega na podawaniu dzieciom wysoko słodzonych i przetworzonych produktów. Większość dzieci na przykład zostawia na talerzu warzywa, zalecenie dietetyków jest jednak takie, aby spożywały je w określonej ilości w ciągu dnia, dlatego codziennie je im proponujemy – z czasem dzieci wyrabiają swoje własne gusty, próbując nowych sałatek i chociaż nie zjedzą tych warzyw pewnie codziennie, to nie dziwią się, że są one obecne na talerzu. Pamiętajmy o tym wszystkim, oceniając gramaturę posiłków oraz jadłospis dla dzieci, zwłaszcza w kontekście epidemii otyłości u dzieci i młodzieży – komentuje Magdalena Szczygieł-Smaga. -
- Czy posiłki są różnorodne? Zachęcam się do zapoznania z październikowym jadłospisem na naszej stronie, resztę pozostawię bez komentarza – oświadcza dyrektor LDK. Jak sprawdziliśmy, w minionym tygodniu w menu szkolnych kuchni znalazły się zupy: pomidorowa, krupnik, ogórkowa, zupa z cieciorką i zupa brokułowa, drugie dania to gulasz wieprzowy, filet drobiowy w cieście, pieczeń w sosie śmietankowym, ryż z jabłkami oraz ryba w panierce.
Przypomnijmy: do sierpnia 2020 roku rodzice ponosili odpłatność za wyżywienie uczniów w szkołach i dzieci w przedszkolach, w wysokości „wsadu do kotła”. Była to kwota 3,50 zł (obiad dwudaniowy) w szkole i 6,00 zł (trzy posiłki: śniadanie, obiad i podwieczorek) w przedszkolu. Po zmianach posiłki nadal przygotowywane są na miejscu w poszczególnych placówkach, ale pracownicy podlegają pod Limanowski Dom Kultury, przez co opłata za posiłki może obejmować nie tylko produkty, ale też inne koszty ich przygotowania. Obecnie te same posiłki kosztują 12 zł w szkole i 15,50 w przedszkolu. Miasto wprowadziło przy tym program osłonowy, zmniejszający wysokość opłat dla mieszkańców miasta, ale w zależności od ich dochodów.
Zmiany wprowadzone przez miasto wywołały duże kontrowersje – gdy je zapowiedziano, spotkały się ze stanowczym protestem rodziców, którzy przygotowali nawet obywatelski projekt uchwały, przekazany Radzie Miasta. Nowa organizacja stołówek poróżniła także burmistrza z częścią miejskich radnych.
Może Cię zaciekawić
Hybrydowe działania Rosji wobec NATO (analiza)
Moskwa nie może pozwolić sobie na bezpośrednie atakowanie infrastruktury położonej na terytorium państw Sojuszu Północnoatlantyckiego –...
Czytaj więcejBurza w koalicji po odrzuceniu projektu PSL. Tusk apeluje o powtórne głosowanie
Podczas czwartkowego głosowania w Sejmie do przyjęcia nowelizacji zabrakło zaledwie kilku głosów. Za propozycją ludowców opowiedziało si�...
Czytaj więcejPSL: "Dwie kadencje także dla posłów i senatorów"
Po głosowaniu w Sejmie PSL oświadczyło na platformie X: „Dwie kadencje także dla posłów i senatorów! Skoro mamy dwie kadencje dla wójt�...
Czytaj więcejZmiana czasu na zimowy: pracujący w nocy będą pracować dłużej, ale zarobią więcej
W najbliższy weekend, w nocy z 24 na 25 października, nastąpi zmiana czasu z letniego na zimowy. Oznacza to cofnięcie o godz. 3 wskazówek zegaró...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
Pod Krakowem wykryto pierwsze w Polsce osobniki inwazyjnego gatunku szerszenia azjatyckiego
Szerszeń żółtonogi (zwany też azjatyckim – chociaż „azjatyckich” gatunków jest więcej) pojawił się w Europie w 2004 r., kiedy po raz...
Czytaj więcejProkuratura domaga się dla bp. Jeża kary więzienia w zawieszeniu; obrońcy – uniewinnienia
W czwartek tarnowski sąd rejonowy wysłuchał mów końcowych w pierwszym w Polsce procesie sądowym biskupa oskarżonego o niepowiadomienie niezwło...
Czytaj więcejStrzelnica do biathlonu w planach - na wniosek naszej mistrzyni
O planowanym Innowacyjnym Centrum Treningowym przy Szkole Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem rozmawiali wicemarszałek województwa małopolskiego Wit...
Czytaj więcejFala fałszywych alarmów i żartów po tragedii. Ponad 10 tysięcy skontrolowanych szkół, 10 osób zatrzymanych
O kontrolach i zatrzymaniach Policja poinformowała na platformie X. We wpisie zwróciła uwagę, że tragiczne zdarzenia z ostatnich dni wy...
Czytaj więcej-
Hybrydowe działania Rosji wobec NATO (analiza)
-
Burza w koalicji po odrzuceniu projektu PSL. Tusk apeluje o powtórne głosowanie
-
PSL: "Dwie kadencje także dla posłów i senatorów"
- Zmiana czasu na zimowy: pracujący w nocy będą pracować dłużej, ale zarobią więcej
- Pełczyńska-Nałęcz: odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki (krótka)



Komentarze (20)
Nigdy nie spotkaliście gąsienicy w kalafiorze albo mszycy w zieleninie? Bądźmy ludźmi i nie róbcie g****burzy.
Znam przypadek kiedy kelnerka "żarła" się z szefową kuchni i przygotowała sobie ubitego karalucha, którego podłożyła na talerz z zamówionym daniem.
Nie znam sprawy z robakami, ani mnie to nie dotyczy, ale ludzie potrafią ...
Sprawa nie dotyczy gustów w żywieniu, świeżej marchewki tylko tego, że procedury nie zostały dotrzymane i ktoś wydał chłam, który można było wyłapać w kuchni nie na talerzu.
To już tak mniej poważnie !!!