Po 81 latach znane są wszystkie nazwiska ofiar. Wiadomo za co zginęli w pierwszych dniach okupacji
12 września 1939 r. Niemcy dokonali pierwszej egzekucji na mieszkańcach Limanowej, którą zajęli kilka dni wcześniej. Aresztowano 12 żydowskich mieszkańców miasta, zamożnych rzemieślników i kupców, a także Polaka, Jana Semika, prowadzącego zakład kominiarski, który wobec okupacji włączył się w organizowanie obrony cywilnej. Zatrzymanych przewieziono do kamieniołomu w Mordarce, gdzie zostali rozstrzelani. Dziś, 81 lat po tamtym wydarzeniu, dzięki dokumentowi udostępnionemu przez IPN możemy po raz pierwszy opublikować nazwiska wszystkich ofiar tej egzekucji.
Zginęli za sprzeciw niemieckiemu okupantowi
W wielu publikacjach, Jana Semika z Limanowej przedstawia się jako pierwszego Polaka, który w obronie Żydów zginął z rąk Niemców; według jednych był listonoszem, inni twierdzą że zastąpił burmistrza miasta. Dziś, dzięki ustaleniom historyków i relacjom potomków Jana Semika, udało się rzucić znacznie więcej światła na okoliczności pierwszej zbrodni popełnionej przez Niemców w czasie okupacji na Limanowszczyźnie.
Przede wszystkim, możliwe było rozwianie wątpliwości co do daty tragicznego wydarzenia sprzed 81 lat. Według części źródeł, miało mieć ono miejsce 7 lub 9 września, co ostatecznie rozstrzygnął dokument, odnaleziony przez IPN. Jest on datowany na 1949 rok, a całą historię egzekucji „na Cieniawie” w Mordarce relacjonuje tam żona zamordowanego Polaka, Zofia Semik. Miała ona zeznać, że przed egzekucją wszystkich zatrzymanych Niemcy przetrzymywali na plebanii, gdzie byli oni przesłuchiwani i bici.
Zobacz również:- Pobiegła tam prosić o wypuszczenie męża. Od jednego z pilnujących plebanii żołnierzy niemieckich, pochodzącego ze Śląska i mówiącego po polsku, dowiedziała się, że aresztowanym Żydom Niemcy zarzucali, iż jako zamożni przedstawiciele żydowskiej społeczności Limanowej przekazywali fundusze na zakup uzbrojenia dla Wojska Polskiego, a jej mąż brał udział w budowaniu zapór przeciwczołgowych. Jan Semik miał ścinać drzewa przy drodze w pobliskich Sowlinach, które – ułożone na trakcie – posłużyły do zatrzymania niemieckich czołgów – informuje krakowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej.
Niemcy po przesłuchaniach zamordowali 13 obywateli RP. Zwłoki pozostawiono w miejscu egzekucji. Potem Żydzi zostali pochowani na cmentarzu żydowskim w Limanowej, a Jan Semik – na cmentarzu katolickim. Z materiałów śledztwa Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Krakowie wynika, że zbrodni w kamieniołomie w Mordarce dokonali prawdopodobnie funkcjonariusze specjalnej niemieckiej grupy operacyjnej Einsatzkommando 3 (działającej w strukturach Einsatzgruppe I).
Także potomkom Jana Semika udało się znaleźć datę 12 września w archiwach limanowskiej parafii. Znajduje się tam adnotacja, dopisana innym kolorem atramentu, a w dodatku po polsku – a nie w łacinie, jak inne wpisy, że Jan Semik zginął z rąk Niemców.
Co więcej, na stronie internetowej instytutu Yad Vashem, w opisie Limanowej znajduje się wzmianka na temat tragicznych zdarzeń z września 1939 roku. Zamieszczono tam zdanie: „12 września Niemcy zamordowali 12 zamożnych Żydów po tym, jak zostali oskarżeni o wkład do Polskiego Funduszu Obrony”.
Na zdjęciu poświęcenie karabinu, zakupionego przez mieszkańców Limanowej. Fotografia z albumu „Okruchy pamięci”, udostępniona przez UM Limanowa.
Za liczbą ofiar kryją się nazwiska: Binder, Goldfinger, Blech, Silberstein...
W trakcie prób wyjaśniania okoliczności tragicznych wydarzeń, historykom z IPN udało się odnaleźć dokumenty z epoki, precyzujące personalia zamordowanych. Dzięki uprzejmości Macieja Korkucia, naczelnika oddziałowego Biura Badań Historycznych oraz Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa w IPN w Krakowie, możemy dziś opublikować kopię tego dokumentu, a co najważniejsze – imiona i nazwiska osób, które zginęły wraz z Janem Semikiem 12 września.
Jest to dokument skierowany do Sądu Grodzkiego w Limanowej, zawierający „spis wypadków śmierci”, które miały miejsce od sierpnia do grudnia 1939 roku, a które „doszły do wiadomości izraelickiego urzędu metrykalnego w Limanowej”.
Fotografia dokumentu z IPN.
Z archiwalnych zapisów wynika, że w dniu 12 września oprócz Jana Semika, w kamieniołomie zginęli z rąk Niemców: Abraham Binder, Henryk Goldfinger, Leizer Lichtscharber, Meilech Schönberg, Izak Rosenwasser, Naftali Blech, Sucher Löwi, Markus Goldzähler, Wolf Glashut, Mendel Silberstein, Hirsch Sanger, Ben Zion Blusenstein.
W rozmowie z nami lokalny historyk Karol Wojtas przypomina sylwetki kilku z tych osób. Byli to majętni mieszkańcy Limanowej. I tak, wiemy że Henryk Goldfinger przed wojną w jednej z kamienic na rogu Rynku i Małego Rynku, w miejscu gdzie znajduje się obecnie siedziba banku, prowadził kawiarnię, wyszynk i sprzedawał alkohole. Z kolei Naftali Blech był kupcem, prowadzącym w Limanowej sklep żelazny. Ponadto, wspomniany wyżej Blech oraz Izak Rosenwasser byli miejskimi radnymi, którzy zostali wybrani do rady w 1938 roku.
Na pierwszym zdjęciu limanowscy Żydzi podczas budowy wodociągu w Limanowej. Początek lat 30. ub. wieku.
Na drugim zdjęciu burmistrz Limanowej Marceli Bursztyn i jeden z żydowskich kupców. Przełom lat 20. i 30. ub. wieku.
Fotografie pochodzą z albumu „Okruchy pamięci”, udostępnione przez UM Limanowa.
Pierwsza znana ofiara Niemców w Limanowej
Jan Semik przed wojną był właścicielem limanowskiej firmy kominiarskiej. Mieszkał w domu przy dzisiejszej ulicy Cichej w Limanowej, który zachował się do dziś. Wraz z żoną, Zofią z d. Lesiecką miał czworo dzieci.
O śmierci Jana Semika z Limanowej pisał m.in. Władysław Bartoszewski w książce „Ten jest z ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1944”.
W „Almanachu Sądeckim” w 2002 roku zabójstwo Semika zostało opisane przez Michalinę Elżbietę Bulandę. Według autorki, Żydzi i Semik zostali aresztowani, w nocy odbył się nad nimi sąd, wyrokiem którego skazano ich na śmierć, a już następnego dnia zostali wywiezieni autem ciężarowym i rozstrzelani w kamieniołomie w Mordarce.
Nazwisko Semika pada także w innych publikacjach. Wymienia go m.in. Tomasz Piotrowski w książce „Poland's Holocaust”. Jak pisał w jednym ze swoich numerów tygodnik „Wprost”, z badań przeprowadzonych na początku lat 60. przez Szymona Datnera wynika, że za ukrywanie Żydów Niemcy zamordowali 343 Polaków, w tym 64 kobiety i 42 dzieci. Tyle że życiem płacili nie tylko ci, którzy ukrywali, ale wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób próbowali Żydom pomóc. W tym kontekście jako pierwsze pada nazwisko Jana Semika z Limanowej, który miał wstawić się za lżonymi przez Niemca Żydami.
Najmłodszą córką Semika była Teresa. Miała kilka miesięcy, gdy zginął jej ojciec. Po egzekucji Niemcy splądrowali dom Semików, zabierając kosztowności. Wdowa została z czwórką dzieci bez środków do życia. W czasie przeszukania, Niemcy bestialsko rzucili niemowlęciem o ścianę. Na szczęście, Teresa przeżyła. Wiele lat później, w miejscowych szkołach nauczała historii kilka pokoleń limanowian.
Portret Jana Semika. Zdjęcie udostępnione przez jego wnuka, p. Andrzeja Rysia.
Z narażeniem życia pomógł wdowie
Ciekawa jest również historia odnalezienia ciała Jana Semika. Wdowę po nim miał na miejsce egzekucji zaprowadzić pies myśliwski zamordowanego. Następnie, ciało zostało przewiezione wynajętą furmanką, pod osłoną nocy, ukryte pod stertą obornika.
Józef Janczy w momencie wybuchu wojny miał 30 lat i dwójkę małych dzieci. Wraz z rodziną mieszkał na Podjabłońcu. To on zdecydował się pomóc wdowie po Janie Semiku przechować jego zwłoki i następnie przewieźć je na cmentarz, gdzie zostały pochowane.
Pogrzeb Józefa Janczego odbył się w kwietniu 1995 roku. W uroczystościach uczestniczył karmelita, o. Łukasz Semik, syn rozstrzelanego w kamieniołomie w Mordarce Jana Semika. Duchowny poświadczył wówczas o odwadze Józefa Janczego, który pomógł w pochowaniu ciała Semika.
Wiedzą o Józefie Janczym podzielił się jeden z naszych Czytelników. Jak się okazuje, był on klasyfikatorem bydła i w czasie okupacji niemieckiej często zmieniał świadectwa krów. - W ten sposób, że do Niemiec jechała w ramach obowiązkowego kontyngentu „kiepska” krowa, a „dobra” zostawała w Polsce, u limanowskich gospodarzy. Groziła za to kara śmierci – pisze pan Jerzy Pinkalski.
Z tego powodu, Józef Janczy miał być przez pewien czas poszukiwany przez Niemców i musiał się ukrywać. - Żandarmi z psem przyszli do domu Janczych, a kiedy okazało się że Józefa nie ma, poszczuli psem jego kilkuletniego syna, który w efekcie dostał padaczki. Po jakimś czasie sprawa ucichła i Józef Janczy mógł wrócić do domu – dowiadujemy się od Jerzego Pinkalskiego.
Pogrzeb Józefa Janczego, 1995 rok. Zdjęcie nadesłane przez Jerzego Pinkalskiego.
Może Cię zaciekawić
Zmiany w wystawianiu recept na bezpłatne leki dla dzieci i seniorów
Chodzi o przygotowany w Ministerstwie Zdrowia projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Ma...
Czytaj więcejŚwiadkowie uniemożliwili jazdę pijanej matce wiozącej 9-letnią córkę
Oficer prasowa komendy powiatowej policji w Olkuszu kom. Katarzyna Matras poinformowała we wtorek, że do zdarzenia doszło w ostatnim dniu paździer...
Czytaj więcejPGG obniża ceny węgla
Jak wynika z informacji na stronie sklep.pgg.pl, obniżka na groszki obowiązuje od 5 listopada do 20 grudnia br. i dotyczy wybranych, oznaczonych pro...
Czytaj więcejPallotyn abp Adrian Galbas nowym metropolitą warszawskim
W lutym 2025 r. kard. Nycz skończy 75 lat i osiągnie wiek emerytalny. Mimo tego już w grudniu 2023 r. złożył na ręce papieża rezygnację z urz...
Czytaj więcejSport
Klaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejSławomir Jasica medalistą Mistrzostw Europy
- Mistrzostwa Europy to dla mnie w tym roku najważniejsza impreza sportowa, do której się przygotowywałem, ale oczywiście nie obyło się bez prz...
Czytaj więcejDwa wzmocnienia Limanovii
Z Sandecji Nowy Sącz do limanowskiej drużyny przeszedł Michał Palacz (19 lat, pomocnik lub obrońca). Młodszy brat Kamila Palacza, który jest kl...
Czytaj więcejCudzoziemcy spoza Unii Europejskiej w piłkarskich rozgrywkach lig regionalnych
Dopuszcza się równoczesny udział jednego dodatkowego zawodnika (z kontraktem profesjonalnym) spoza obszaru Unii Europejskiej po regulamin...
Czytaj więcejPozostałe
Nauczyciel, etnograf i strażnik tradycji Beskidu Wyspowego
Urodzony w 1881 roku w Tuchowie, Leopold Węgrzynowicz zdecydował się na studia na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, gdzie w 1905 roku ukońc...
Czytaj więcejNiezależna, pełna pasji i łamiąca stereotypy
Klementyna była wnuczką Antoniego Müllera, właściciela apteki, która pozostawała w rękach rodziny do 1951 roku, kiedy to została upaństwowio...
Czytaj więcejPamięć o dwóch ofiarach rzezi Woli z Limanowszczyzny
Franciszek Zasadni, urodzony 16 kwietnia 1923 roku w Zasadnem, był młodym klerykiem. Jego duchowe życie pełne było przeciwności losu – nowicja...
Czytaj więcejWywołał pożar na Wawelu. Przyczynił się do przeniesienia stolicy do Warszawy
Pożar na Wawelu podaje się jako jeden z argumentów przeniesienia stolicy z Krakowa do Warszawy. Oczywiście Zygmunt III Waza miał też inne powody...
Czytaj więcej
Komentarze (11)
Słuchajcie kochani, czas jest najwyższy poznać PRAWDĘ, to jest okropni ludzie, naziści , którzy niestety mają swoich następców, ich dni są już POLICZONE.
Ukrywają oni przed Nami wszystkimi najważniejszą rzecz, to jest :
-kim oni naprawdę są
- kim My jesteśmy
- ukrywają fakt INGERENCJI naszego stwórcy w celu zniszczenia ZŁA, a dzieje się to od 2015 roku
- ukrywają fakt odbierania Nam ENERGII PRZEZ DEMONICZNE SIŁY. !
Konkluzja:
Nie twórzcie się przychodzi dzień zwycięstwa na Złym I ZŁYMI OGROMNYMI KROKAMI .
;-))
Już nigdy po tym nie będzie wojen, rewolucji , zabójstw, złodziejstw, ucisku, fałszywych pandemii .
Oto nasze wyzwolenie :
"Czy naziści to hybrydy z linii genetyczna Nemroda ? Czy na zewnątrz ziemi istnieje ich Nowa Szfabia? "
https://www.youtube.com/watch?v=hYg56jfav58&ab_channel=Nwk24-PortalInformacyjny
Tak jak wielokrotnie pisałam :
wszystko finalnie prowadzi do naszego STWÓRCY. !!
;-))
Do stwórcy NIEBOCENTRYCZNEGO. !
Redakcjo poprawcie w druku słowo ŚMIECI , na słowo pisane ŚMIERCI - taki błąd można uznać za niewybaczalny antysemityzm .
https://sztetl.org.pl/pl/miejscowosci/l/39-limanowa/112-synagogi-domy-modlitwy-i-inne/86460-synagoga-w-limanowej-ul-mordarskiego
Też niesamowite, że tchórz Rydz-Śmigły ma przełęcz a prawdziwi bohaterowie są bezimienni :(