Rozmowa o śmierci jest też rozmową o życiu (wywiad)
Żałoba to naturalny proces, ale jej zablokowanie może prowadzić do zaburzeń zdrowia psychicznego – powiedziała PAP prezeska Fundacji Hospicyjnej, psycholog kliniczna i psychoonkolog dr Agnieszka Paczkowska. Dodała, że rozmowa, obecność bliskich i rytuały pomagają przejść przez stratę bliskiej osoby.
PAP: Dlaczego śmierć bliskiej osoby jest uznawana za jedno z najtrudniejszych doświadczeń w życiu?
Dr Agnieszka Paczkowska: Śmierć bliskiej osoby zawsze nas głęboko porusza. To jedno z najbardziej granicznych i wstrząsających doświadczeń, z jakimi mierzy się człowiek. W dużej mierze wynika to z naszego pierwotnego, egzystencjalnego lęku przed śmiercią, takiego, który towarzyszy nam przez całe życie, a w obliczu straty staje się szczególnie silny. Drugim ważnym aspektem są uwarunkowania kulturowe. Współcześnie śmierć wciąż jest tematem tabu. Rzadko towarzyszymy naszym bliskim w chorobie czy procesie umierania, nie mamy z tym doświadczenia, więc kiedy śmierć faktycznie się wydarza – brakuje nam języka, rytuałów i przygotowania. Wiele osób unika rozmów o śmierci, szczególnie gdy są zdrowe. Nie myślimy o tym, jak chcielibyśmy odejść, ani jak przygotować na to swoich bliskich. Dlatego śmierć niemal zawsze zaskakuje, nawet wtedy, gdy spodziewaliśmy się jej od dawna. I pewnie nigdy nie da się do niej w pełni przygotować.
PAP: Jakie emocje najczęściej towarzyszą ludziom po stracie?
Zobacz również:
Kto jest kim w Trybunale Konstytucyjnym
1 listopada w Kościele katolickim przypada uroczystość Wszystkich Świętych
A.P.: Każda żałoba jest inna. Mówi się, że to proces jednocześnie uniwersalny i bardzo indywidualny. Wszyscy doświadczamy tęsknoty, smutku, rozpaczy, lęku czy gniewu, ale obok nich pojawiają się też emocje mniej oczywiste – poczucie winy, ulga, a czasem nawet spokój. To, jak przeżywamy żałobę, zależy od wielu czynników.
PAP: Jakich?
A.P.: Od relacji z osobą zmarłą, wieku, osobowości czy wcześniejszych doświadczeń. Często w żałobie powracają też dawne emocje i sprawy – niedokończone rozmowy, konflikty, poczucie, że „nie zdążyliśmy”. Żałoba daje nam szansę, by to domknąć – wybaczyć, przeprosić, pojednać się, choćby w myślach.
PAP: Ile trwa żałoba?
A.P.: Zazwyczaj przyjmuje się, że trwa symbolicznie około roku. To czas pierwszych świąt, rocznic, urodzin bez tej osoby. Ale tak naprawdę każdy przeżywa ją w swoim tempie, czasem dłużej, czasem krócej, a czasem przez całe życie.
PAP: Co się dzieje, gdy ktoś nie pozwala sobie przeżywać żałoby?
A.P.: Wtedy mówimy o żałobie nierozpoczętej albo zatrzymanej, takiej, która została „zamrożona”. To bywa niebezpieczne, bo emocje, które w naturalnym procesie żałoby pomagają nam się leczyć, zostają zablokowane. Zdrowa żałoba to proces, który się zmienia. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale człowiek idzie naprzód. Jeśli jednak po dłuższym czasie ktoś wciąż tkwi w tym samym miejscu – może potrzebować dodatkowej pomocy. Najczęściej dotyczy to osób, które straciły kogoś nagle: w wypadku, w wyniku samobójstwa czy nagłej choroby. Wtedy emocje są tak silne, że psychika, by przetrwać, „zamraża” ból. I właśnie dlatego tak ważne jest wsparcie – bliskich i konsultacje z terapeutą czy psychiatrą.
PAP: Jak taka trauma może wpływać na codzienne życie i relacje z innymi?
A.P.: Trauma po stracie może sprawić, że trudno nam wrócić do zwykłego rytmu życia. Pojawiają się lęk, bezsenność, obojętność albo przeciwnie – nadmierna aktywność, byle nie czuć. Dlatego ważne, by być w zgodzie z samym sobą i słuchać własnych potrzeb. W żałobie dla jednych pomocą będzie praca, dla innych – cisza i odpoczynek. Często warto też obniżyć poprzeczkę, dać sobie prawo do słabości. Wielu ludzi po śmierci bliskiej osoby jest po długim okresie opieki nad chorym fizycznie i psychicznie wyczerpanych. Potrzebują więc czasu, by po prostu odetchnąć. Pomaga też rozmowa z innymi, dzielenie się emocjami, wspólne wspominanie. Żałoba to nie tylko samotność – to też wspólnota doświadczenia. Te naturalne formy radzenia sobie w żałobie nie są zazwyczaj wystarczające, jeśli doszło do przeżycia traumatycznego. Warto wówczas włączyć profesjonalną pomoc.
PAP: Co może pomóc w leczeniu emocjonalnych ran po stracie?
A.P.: Rozmowa, wspominanie, sentymentalne podróże. Rytuały mają ogromną moc – te małe, codzienne, które kontynuujemy po odejściu bliskiego. Może to być zapalenie świeczki, odwiedzenie grobu, uporządkowanie jego rzeczy albo po prostu zrobienie czegoś, co kiedyś robiliśmy razem. To wszystko pomaga nam oswoić nową rzeczywistość i symbolicznie „poukładać” emocje. Na to wszystko potrzeba jednak przestrzeni i czasu.
PAP: Dlaczego wsparcie innych ludzi, bliskich, terapeutów, jest ważne?
A.P.: Bo żałoba, choć naturalna, jest doświadczeniem, którego nikt nie powinien przeżywać w samotności. Potrzebujemy innych, żeby mówić, żeby być wysłuchanymi, żeby czuć, że życie tej osoby miało znaczenie nie tylko dla nas. Właśnie temu służą też wspólne rytuały, jak 1 listopada czy święta. To momenty, kiedy możemy razem wspominać i symbolicznie być blisko tych, którzy odeszli. Czasem jednak emocje są tak silne, że potrzebne jest wsparcie specjalisty, zwłaszcza po nagłej śmierci albo przy trudnych relacjach. Wtedy rozmowa z terapeutą pozwala uporządkować to, co w nas się nie domknęło.
PAP: Program Tumbo Pomaga to jedno z działań Fundacji Hospicyjnej. Jak wspiera on dzieci i dorosłych w żałobie?
A.P.: Tumbo Pomaga to nasz program skierowany do dzieci i młodzieży w żałobie. Oferujemy wsparcie psychologiczne, publikacje edukacyjne, bajki terapeutyczne, a także materiały dla rodziców i nauczycieli. 21 listopada obchodzimy w szkołach Dzień Tumbo, podczas którego rozmawiamy z dziećmi o śmierci i stracie. Pomysł narodził się z doświadczeń Hospicjum Dutkiewicza w Gdańsku, gdzie zauważyliśmy, że dzieci często są „niewidzialnymi” uczestnikami żałoby, bo dorośli nie wiedzą, jak z nimi o tym rozmawiać. Pokazujemy, że dzieci mają prawo do żałoby. Przeżywają ją inaczej niż dorośli, ale równie głęboko. Potrzebują uważności, obecności i rozmowy – czasem w trakcie zabawy, wspólnego pieczenia ciasta czy spaceru. Nawet najmłodsze dzieci zadają pytania o śmierć i oczekują prawdziwych odpowiedzi.
PAP: Czy rozmowa o śmierci i żałobie może być formą terapii?
A.P.: Zdecydowanie tak. Rozmowa to jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów łagodzenia bólu po stracie. Dzieląc się tym, co czujemy, wspominając, próbując zrozumieć przeszłość, oswajamy tęsknotę. Czasem samo wypowiedzenie czegoś na głos pomaga domknąć ważny temat. Ale równie ważne jak mówienie jest słuchanie. Uważne, bez oceniania, bez dawania rad. Słuchanie to sposób, by powiedzieć drugiej osobie: „widzę cię, jesteś dla mnie ważny”. I to bywa naprawdę kojące.
Rozmawiał Piotr Mirowicz (PAP)
Może Cię zaciekawić
„Kukiriniarz”, „brokuł” i „płakał” w finałowej dwunastce plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku 2026
O tegoroczny tytuł powalczy m.in. „aura/aura farming”, oznaczające charyzmę, styl i zdolność wywierania pozytywnego wrażenia ...
Czytaj więcejKto jest kim w Trybunale Konstytucyjnym
Siedmioro obecnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego zostało wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu. Najdłużej urząd sprawuje Jarosław Wyremba...
Czytaj więcejMłodzi mają powody do niezadowolenia, ale nie widać potencjału do protestu
Największe różnice w odpowiedzi na nasze pytanie widać między pokoleniami. Wśród osób do 24. roku życia możliwość takiego buntu dostrzega ...
Czytaj więcejI prezes SN: zwołane na wtorek zgromadzenie sędziów Sądu Najwyższego zajmie stanowisko ws. TK
Kapiński zwołał nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN w sprawie omówienia zagrożeń dla porządku konstytucyjnego RP w sobotę wieczorem...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
Dyniami straszono na polskiej wsi na długo przed modą na Halloween
Rośliny z rodziny dyniowatych pochodzą z Ameryki, gdzie uprawiano je na długo przed przybyciem Europejczyków. Na terenach dzisiejszego Meksyku dyn...
Czytaj więcejMakabryczne „gadżety” sprzed wieków to m.in. sznury wisielców i elementy ich ciał
Przed wiekami kara śmierci dokonywana przez powieszenie była stosowana dość powszechnie. Stosowano ją zwykle wobec biedoty, był to rodzaj hańbi...
Czytaj więcejTrzy razy trumną o próg, czyli jak zatrzymać nieboszczyka w zaświatach
PAP: Jak wyglądał moment, gdy w dawnym domu wiejskim lub szlacheckim ktoś umierał? Co działo się w pierwszych minutach i jakie zakazy zaczynały...
Czytaj więcejWatykan dopuszcza przechowywanie niewielkiej części prochów zmarłego, ale polskie prawo tego zabrania
W Kościele katolickim 1 listopada obchodzona jest uroczystość Wszystkich Świętych, a 2 listopada - Dzień Zaduszny, kiedy wspomina się zmarłych...
Czytaj więcej-
„Kukiriniarz”, „brokuł” i „płakał” w finałowej dwunastce plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku 2026
-
Kto jest kim w Trybunale Konstytucyjnym
-
Młodzi mają powody do niezadowolenia, ale nie widać potencjału do protestu
- I prezes SN: zwołane na wtorek zgromadzenie sędziów Sądu Najwyższego zajmie stanowisko ws. TK
- Dziś Dzień Zaduszny - procesje żałobne, zaduszki morskie, jazzowe i medyczne



Komentarze (0)