Według badań druga fala epidemii jest łagodniejsza, ale...
Wszystkie wcześniejsze badania i przebiegi epidemii wskazują, że druga fala jest dużo łagodniejsza, bo wirus mutuje w kierunku złagodzenia swoich objawów - mówi prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja (na zdjęciu). Nie wiadomo jednak, czy tak będzie w przypadku koronawirusa - dodał.
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja w Polsat News przypomniał, że o pierwszym zdiagnozowanym przypadku koronawirusa w Polsce dowiedzieliśmy się 4 marca. Zaznaczył, że testów diagnostycznych było wykonywanych wówczas dużo mniej niż teraz. "Nie jesteśmy w stanie tak naprawdę powiedzieć, ile pacjentów jest zakażonych. Ta krzywa zachorowań nie odzwierciedla sytuacji, która była i która jest" - mówił prof. Matyja.
Zwrócił jednocześnie uwagę, że często mylona jest choroba od zakażenia. "Test wykazuje ludzi zakażonych. Tylko i wyłącznie. Natomiast dopiero, gdy wystąpią objawy w postaci duszności, kaszlu, czy wysokiej gorączki, możemy mówić o objawach chorobowych. Bardzo często wielu ekspertów to myli i wprowadza w błąd. My musimy mówić o liczbie zakażonych, a nie liczbie chorych" - tłumaczył prezes NIL.
Jego zdaniem "szerokie testowanie społeczeństwa to jedyna droga, byśmy zidentyfikowali, a później izolowali potencjalnych nosicieli wirusa". "Najgroźniejszymi nosicielami są osoby, u których przebieg jest bezobjawowy" - podkreślił.
Zobacz również:
Mieszkania socjalne na nowym osiedlu. Radni rozczarowani: “nie stwórzmy sobie getta”
Kwalifikacja wojskowa 2026. Kto musi stawić się przed komisją?
Prof. Matyja stwierdził, że przebieg epidemii koronawirusa jest bardzo nietypowy. Jak dodał, powinniśmy być przygotowani do drugiej fali zachorowań, która może nastąpić na jesieni. "Wszystkie wcześniejsze badania i przebiegi epidemii wskazują, że druga fala jest dużo łagodniejsza, bo wirus mutuje w kierunku złagodzenia swoich objawów. Czy tak będzie? Na tę chwilę nikt poważny w oparciu o badania naukowe nie jest w stanie tego powiedzieć" - powiedział.
Uczestniczący w rozmowie wirusolog prof. Włodzimierz Gut ocenił z kolei, że pierwszym celem walki z koronawirusem jest to, by "nie zrujnować służby zdrowia", bo - jak tłumaczył - "żadna służba zdrowia na świecie nie wytrzyma gwałtownego napływu chorych". "Zwłaszcza, że drugą falę stanowią z reguły lekarze i personel medyczny zajmujący się chorymi. I to powoduje, że w pewnym momencie to się wszystko załamuje" - powiedział profesor.
Wskazał, że w niektórych włoskich miastach liczba zgonów wzrosła w stosunku do zeszłego roku o jedną trzecią. Przy czym - jak zaznaczył - nie Covid-19 o tym zadecydował, a "zamknięcie dostępu do służby zdrowia z powodu chorób wśród lekarzy i pielęgniarek".
Prof. Gut podkreślił, że pierwszym etapem działań jest doprowadzenie do sytuacji, w której "mamy wystarczającą liczbę miejsc dla chorych z COVID, ale równocześnie nie ma pełnej rujnacji reszty szpitali". "Z drugiej strony chodzi o wypłaszczenie liczby chorych, żeby potem schodzić z jak najniższego poziomu" - dodał.
Profesor ocenił, że spadek zachorowań w Polsce powinien był zacząć się w granicach 15 kwietnia. "Potem doszło do rozluźnienia, ale nie chodzi o rozluźnienie gospodarcze tylko wśród ludzi" - powiedział.
Jak tłumaczył, po zakażeniu przez pierwsze trzy dni człowiek nie zakaża. "Później zaczyna zakażać, ale jeszcze nie ma objawów. Potem występują u niego objawy. Pierwsze są łagodne i mogą być bardzo łatwo pominięte" - powiedział.
Jak dodał, 92 proc. zdolności potwierdzania obecności wirusa otrzymujemy przy bronchoskopii, czyli pobraniu materiału z płuc. "Przy gardle jest niestety znacząca redukcja, czyli musimy badać po raz drugi. Wymaz z gardła nie zawsze jest wiarygodny" - zaznaczył. Jak wyjaśniał, wynik dodatni otrzymujemy dwa dni po wystąpieniu objawów, np. kaszlu.
Prof. Gut stwierdził, że "zarówno odsetek osób ciężko chorujących jak i umieralność są bardziej zależne od stanu służby zdrowia w danym miejscu, niż od samego wirusa". "Tam, gdzie dokonał spustoszenia w służbie zdrowia, jest gorsza sytuacja, jeśli chodzi o ilość zgonów" - wskazał wirusolog.
Może Cię zaciekawić
Z każdą tradycją powinniśmy zachować zdrowy rozsądek
Specjalista zwrócił uwagę, że pączek to produkt wysokokaloryczny. – To co najmniej 300 kilokalorii, często więcej w zależności od nadzienia...
Czytaj więcejTłusty czwartek był dawniej częścią tygodniowego szaleństwa (wywiad)
PAP: Czy tłusty czwartek to rzeczywiście bardzo stara tradycja? Prof. Jarosław Dumanowski, historyk: Bardzo stara. Jeżeli sam post jest instytucj...
Czytaj więcejDuże zróżnicowanie temperatury, na północy gołoledź, na południu do 11 st. C
W środę utrzyma się pogoda pochmurna, jedynie na południowym wschodzie możliwe większe przejaśnienia. W regionach północnych spodziewane są ...
Czytaj więcej"Wnuczka spowodowała wypadek". 89-latka straciła 70 tys. złotych, oszust wpadł w Gdańsku
Do zdarzenia doszło 30 stycznia wieczorem. Schemat działania przestępców był klasyczny dla metody "na wnuczka" i "na policjanta/adwokata". 89-let...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejSławomir Jasica medalistą Mistrzostw Europy
- Mistrzostwa Europy to dla mnie w tym roku najważniejsza impreza sportowa, do której się przygotowywałem, ale oczywiście nie obyło się bez prz...
Czytaj więcejPozostałe
Żywność ultraprzetworzona zmniejsza szanse osób, które przeżyły raka
Żywność określana jako ultraprzetworzona często zawiera mało niezbędnych składników odżywczych, takich jak witaminy, minerały i błonnik, a...
Czytaj więcejCo jeść, gdy mróz ściśnie, czyli o tak zwanym comfort food
W mroźne dni większość z nas ma ochotę na coś ciepłego i sycącego, co poprawi nastrój i da poczucie komfortu. To zjawisko, choć powszechne, ...
Czytaj więcejOtępienie coraz częściej dotyka młode osoby
Czy diagnozujemy coraz więcej demencji?Zacznijmy może od definicji demencji, bo ta często jest błędnie interpretowana. Demencja jest to synonim o...
Czytaj więcejKrótkowzroczność przybiera rozmiary epidemii
PAP: Coraz częściej słyszy się określenie epidemia krótkowzroczności. Czy to trafne sformułowanie? Prof. Agnieszka Kamińska: Tak. Krótkowzr...
Czytaj więcej- Z każdą tradycją powinniśmy zachować zdrowy rozsądek
- Tłusty czwartek był dawniej częścią tygodniowego szaleństwa (wywiad)
- Duże zróżnicowanie temperatury, na północy gołoledź, na południu do 11 st. C
- "Wnuczka spowodowała wypadek". 89-latka straciła 70 tys. złotych, oszust wpadł w Gdańsku
- Jak smartfon szkodzi rozwojowi dziecka?
Komentarze (2)
Tylko, że takie rzeczy trzeba było robić w marcu a nie walczyć o stołki!!! Oczywiście mam na myśli rząd.