"bajka" o złodziejach w sukienkach.
skorpion
2010-09-27 06:29:30
siedzą sobie w szkole polskie głodne dzieci[co trzecie] Dzwoni dzwonek,zaczyna się lekcja RELIGII ,wchodzi "pan nauczyciel" w sutannie około 120 kg żywej wagi,pięknie mówi o miłości bożej,miłości bliżniego-dzieci słuchają i oczami wyobrażni widzą piękny świat,stół na nim jedzenie...kończy się "lekcja",pan nauczyciel wychodzi ze szkoły,odjeżdża nowym audi a z nim miłość,równość,braterstwo i sprawiedliwość-pozostajemy my podatnicy i PÓŁTORA MILIARDA płacone rocznie za opowiadanie głodnym dzieciom bajek o miłości bożej.Amen.
Re: "bajka" o złodziejach w sukienkach.
TmK
2010-09-27 07:27:11
skorpion już myślałem, że chociaż trochę zmądrzałeś, po ostatnim twoim temacie "wszystkie media "trąbią" o Limanowej....", a tu jednak niespodzianka, że nadal nie odwiedziłeś żadnego lekarza. Może założymy temat z ankietą do jakiego szpitala odwieść skorpiona? Bo już te twoje durnowate tematy poniżają całkowicie stronę Limanowy. Nie dość, że piszesz to nie stylistycznie to na dodatek o durnowatych tematach. Skoro tak "zazdrościsz" tym księżom, to sam idź na niego i nie będziesz narzekał. Przekaz całą kwotę co zyskasz chodząc po kolędzie głodne dzieci i skończ te głupie pier*olenie, bo już głowa od tego boli.
Re: "bajka" o złodziejach w sukienkach.
borek
2010-09-28 09:28:05
Powiedzcie mi wszyscy;jeśli będziesz w kłopocie finansowym |nie duchowym| a finansowym i pójdziesz do księdza o wsparcie|choćby pożyczkę na chwilę|-myślisz że uzyskasz pomoc?Spróbuj takiej sztuczki,a na własnej skórze się przekonasz co usłyszysz.Znam przypadek;Kobieta pożyczyła pieniędzy dla Księdza po kolędzie,licząc na to że tych pieniędzy nie weżmie,bo jutro nie ma co dzieciom dać na obiad|a była to niedziela|stało koło niej 7 dzieci,tylko mąż żywiciel tej rodziny,pracuje tu w kraju.I co? Ksiądz skasował,o nic nie pytając matki jak żyjecie?Dlaczego po kolędzie nie jedzie samochodem,tylko z odciągniętą kieszenią? Bo bieda.Boże coś POlskę.
Re: "bajka" o złodziejach w sukienkach.
konto usunięte
2010-09-28 12:48:09
sukienkowy katolicki to taki typek co cieszy się ze wszystkiego: jak ktoś się żeni,bo kasa za zapowiedzi,ślub,jak ktoś się rodzi to kasa za chrzest,jak ktoś umrze to najbardziej, bo kasa za pochówek i kupa mszy do odprawienia za nieboszczyka,każda najmniej 50 zeta za 15min. mamrotania i podnoszenia łapek,jak zima to kolęda, jak 1 dzień miesiąca to wypłata na konto z ZEAS-u