AdamKnight
Komentarze do artykułów: 1695
Czyli MPZP nie trzeba przestrzegać, bo nie jest ustawą? Dziwne...
Przepis dotyczy wszystkich budynków znajdujących się w wyznaczonej strefie - czyli dotyczy również pałacyku.Przepis dotyczy wszystkich projektów budowlanych - czyli dotyczy również rozbiórki.
Na moje oko w MPZP §1 b) "ustalone w STUDIUM i oznaczone na rysunku planu oraz omówione szczegółowo w Rozdziale 4 ust. 2 strefy ochrony konserwatorskiej, obejmujące tereny objęte ochroną układu urbanistycznego, struktury zabudowy, jej gabarytów oraz ochroną charakteru i stylu architektonicznego – położone bezpośrednio na obrzeżu wymienionych w pkt a obiektów i zespołów zabytkowych, względnie obejmujące obiekty o szczególnych historycznych wartościach architektonicznych, w obrębie których obowiązuje uzgadnianie projektów budowlanych z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków."
Jaki przepis znosi obowiązek uzgodnienia robót budowlanych w postaci rozbiórki?
Jeżeli sprawa jest jasna i nie wymaga interpretacji, proszę przytoczyć konkretne słowa Rysia.
A co z MPZP, które nakłada taki obowiązek w strefie ochrony konserwatorskiej?
Chcesz powiedzieć, że w strefie konserwatorskiej działanie polegające na rozbiórce budynku można przeprowadzić bez uzgodnienia z konserwatorem?
Lub taką przyjąłeś interpretację oglądając określone filmiki na youtubie.
Oglądasz youtuba? Wspaniale! Można się z niego wiele dowiedzieć!
Kto Ci takie info objawił i dlaczego biednemu Jose z Amazonii nie?
Ale nie zrobisz referendum, okej?
Ani mi się waż robić referendum! Mieszkańcy Limanowej kochają burmiszczę, bo mówiła, że będzie bliżej ludzi. A tak się składa, że wczoraj na rynku widziałem, jak niemal stykała się z innymi ludźmi.
Skoro nie musieli uzgadniać, to po co mieliby to robić?
Brawa za to, że udało się w końcu przeprowadzić inwestycję i wysypać ten piękny żwirek. Ja bym się domagał zdecydowanie większego zadośćuczynienia.
Bardzo dobra decyzja burmiszczy Aua, żeby budować obwodnicę!
Sory, ale burmistrza nie musi się tłumaczyć ze swoich decyzji. Najważniejsze, że jest bliżej ludzi.
Adam Król to najlepszy radny na świecie, ale nie przesadzajmy, że niby ma 2000 lat.
Doszły mnie słuchy, że to dziadek prowadził i próbował zwalić winę na biednego wnuka.
Oj tak, wtedy by nam nie było wesoło.
Mały łobuziak na pewno żałuje i obieca, że więcej już tak nie zrobi. Niemniej jednak powinien dostać uwagę do dziennika.