AdamKnight
Komentarze do artykułów: 1722
Zgadza się. Też myślę, że w ostatnich wyborach tylko jedna osoba nie głosowała na naszą Burmistrzę.
Limanowa bliżej ludzi - to nie puste słowa. Jeszcze nie ustały nasze zachwyty nad nowym logiem miasta, a tu proszę, kolejne nowości! Nowy sztandar będzie cieszył nasze oko i realnie przyczyni się do poprawy funkcjonowania miasta. Bardzo się cieszymy na te wieści i liczymy, że zostanie uszyty z poszanowaniem dla planety czyli z 100% poliestru z recyklingu.
W Limanowej jest pewien pan, który na szczęście wzorowo zajmuje się naszymi gołębiami. Prowadzi swój rower przez rynek, spokojny, opanowany. Nagle: rach, ciach! Ułamek sekundy. Strzał błyskawicy. Co się wydarzyło? Zobacz: nasz bohater z tą samą miną, jakby nigdy nic, nadal prowadzi rower. Wydaje się, że załadowana wcześniej reklamówka teraz jakby mniej, jakby pusta. Ale nie było szans, żeby uchwycić moment, w którym wysypał pożywienie dla gołębi. Zrobił to tak szybko, że nawet chcąc nagrać jego bohaterski czyn kamerą, moment wysypywania zawartości reklamówki zawsze przypadnie Ci między klatkami. Mówię Ci, próbowałem w 120 klatkach na sekundę i nie było szans.
Dobrze, że Limanowa w zeszłym roku zakupiła te drogie samochody elektryczne, laptopy, drony, które miały się przyczynić do poprawy jakości powietrza poprzez kontrolowanie... to znaczy monitorowanie aktualnej sytuacji nad naszymi głowami. No i widać realne działania, a poprawę czuć gołym nosem. Brawa! Pieniądze nie poszły na marne.
Tu nie było żadnej interpretacji, wypierasz się teraz swoich własnych słów. Bardzo nieładnie! Przypomnę, co napisałeś:"po prostu ludzie was nie chcieli...nie że zobaczyli góry złota w oczach pretendentkipo prostu was nie chcieli"I tłumaczę z polskiego na polski: to jest właśnie głosowanie przeciwko. Jasno wskazujesz powód powtarzając to dwa razy.
Mnimitz, ale z Twojej poprzedniej wypowiedzi jasno wynika, że nie głosowali za. I byłeś wtedy taki pewny, że nawet wskazałeś, kto powinien to przyjąć z pokorą. A teraz mówisz, że może to, może tamto.
Czyli nie głosowali ZA, lecz PRZECIWKO? Przecież to chyba też nie jest mądre ("byli tacy głupi"). To by znaczyło, że nasza Burmistrza została burmistrzą niejako przypadkiem. A przecież to jest bzdura!
Ale jakiej prawdzie? Jeśli dobrze pamiętam, to przecież obecnie rządzący wcale nie obiecywali wariantu społecznego, że na 100% powstanie.
Trzeba przyznać, że wariant W1A jest fatalny i lepiej żeby nigdy nie powstał. Niestety taki został wybrany i całe szczęście, że Pani Burmistrza się zgodziła na budowę tej obwodnicy. Brawa za to! Oczywiście wariant społeczny był jedynym właściwym rozwiązaniem, inne lepiej żeby nie powstawały nawet. W1A od razu powinien trafić do kosza! Ale cieszymy się, że chociaż ten W1A powstanie.
Biedaku, i w którym Kościele teraz uzyskasz zbawienie?
Gdzie można o tym przeczytać?
Dziękuję bardzo za słowa uznania. Bardzo jest to miłe z Twojej strony. Hipotezą oczywiście zajmę się w wolnej chwili. Pozdrawiam serdecznie.
Miałem oczywiście na myśli mnie, Ciebie i każdego innego czytelnika, który używa rozumu. Odpowiedzi szukaj między wierszami.
Proszę się nie sugerować imieniem. Mnie jest daleko do piastowania tak zaszczytnego Stanowiska, a mianowicie Radnego Miasta. Wyrażam jedynie swój podziw dla mądrości płynącej z wypowiedzi, której fragment pozwoliłem sobie tutaj zacytować. Chciałem zwrócić uwagę czytelników (którym się wydaje, że radny to nic nie robi), że radny pracy się nie boi i gdy z taką pracą przyjdzie mu się zmierzyć, to weźmie to na klatę. Oczywiście życzymy, aby nie musiał.
Ale za dwa lata to już będzie kilometr.
Burmistrza Aue powiedziała wyraźnie: "Bardzo się z tego cieszymy, że ta baza wojskowa powstała", więc przestań krytykować obecną władzę miasta!
4,5 mln zł? Przecież to jakaś drobnostka w skali całego budżetu i proszę się nie interesować, bo na pewno zostały mądrze spożytkowane.A co do spółki, o której mowa, proszę sobie wyobrazić, ile można by było w Limanowej wylać asfaltu, ile kilometrów kanalizacji pociągnąć za te 360 tyś zł!
Ależ została tutaj podniesiona bardzo istotna kwestia dotycząca widma pracy, którą trzeba byłoby ewentualnie wykonać będąc radnym. Owszem, jest to dość czarna wizja, ponieważ każdy się z tym zgodzi, że jeśli mamy wybór, to lepiej się nie wysilać niż być zmuszonym coś robić i tracić energię. A praca, o której mowa, jest bardzo konkretna i polega na zastanawianiu się. Łatwo jest wbić gwoździa, ułożyć płytki, natomiast nikt nie ma wątpliwości, że praca umysłowa to najcięższy rodzaj pracy. Na szczęście radny mówiąc "wydaje mi się" nie stwierdza jeszcze, że pracę ów należy wykonać, wskazuje jedynie na pewne zagrożenie.
Ale kiedy to było? Kilka lat temu, więc normalne, że człowiek zapomina o takich szczegółach.
Są różne opinie, natomiast cieszy fakt, że urząd się stara. Przywołam tutaj mądre zdanie radnego, ponieważ chcę aby to jeszcze raz wybrzmiało, a mianowicie: "Wydaje mi się, że tutaj jest praca przed nami, żeby się nad tym zastanowić".