kyniu
Komentarze do artykułów: 4085
Panu doktorowi Gwiazdowskiemu i innym decydentom tego szpitalu , życzę rozwagi i światłego umysłu podczas podejmowania tak ważnych decyzji.
@Jawrina- ty myślisz, że lekarze przejmują się chorymi i zmarłymi? O naiwna ty.
@Jaworina- szpital to nie tylko lekarze i o tym jest w tym artykule.
@Jaworina- skoro, według ciebie, zgony są najważniejsze, to odpowiedzią na moje pytanie są.....zgony? Reasumując, pandemia się kończy ,bo są zgony? Nadchodzący koniec pandemii będzie zasługą zgonów?.
@Jaworina- spokój sumienia zostaw dla siebie. Może ci być kiedyś potrzebny.
@Jaworina- spróbuj to tak wytłumaczyć takiemu matołowi jak ja, żeby w to tłumaczenie nie wplatać zgonów, bo nie o to mi chodzi. @j72- zgadzam się z tobą w całej rozciągłości. Ten mechanizm na pewno było podstawowym kryterium.
Artykuł z tego linku https://forsal.pl/lifestyle/nauka/artykuly/8357699,nastepna-pandemia-moze-zaczac-sie-od-ataku-terrorystycznego.html moim zdaniem pokazuje , że ta pandemia jest sterowaniem i manipulacją za pomocą strachu, społeczeństwami w celu osiągnięcia jakichś celów. To oczywiście początek.Te cele, moim zdaniem, to przejęcie całkowitej władzy na ludźmi. Bogatym tego świata znudziła się już rywalizacja na majątki i stany kont w bankach.
Ponawiam pytanie do "profesorów" tego portalu. Jak to możliwe, że w Polsce za "chwilę" zostanie odwołana pandemia, chociaż u nas wyszczepienie jest na poziomie około 50%??? Podobno do zakończenia pandemii było potrzebne wyszczepienie takie jak w krajach zachodnich UE, czyli 80%-90%. Jaki stoi za tym mechanizm? Jak to się stało???
@bho- ty pamiętasz komunę z własnych doświadczeń,czy tylko wiesz o niej z opowiadań?
@old- wyhamuj chłopie. Jeśli myślisz, że jesteś anonimowy w necie, to się grubo mylisz. A tak w ogóle to nie umiesz pisać. Powinno być kyniu, a nie kryniu.
Idąc tym tokiem myślenia, to w niedzielę nie powinno być tacy w kościele. Nie powinno być sprzedaży gazet w kościołach. Idąc dalej - może kościoły powinny być w niedzielę zamknięte. Przecież ksiądz,zakonnice,koscielny, organista też ludzie i może też chcieliby mieć wolne niedziele i spędzić je w gronie rodziny.
@Audi5- masz rację. Obsługa kina nie chciałaby mieć wolnej niedzieli, aby ją spędzić w gronie rodziny i najbliższych??? Na pewno by chcieli, ale nie mogą, bo wpadnie chałastra obejrzeć film.
Ja jestem za dobrowolnością. Jeśli chce ktoś pracować w niedzielę, niech pracuje. Nie powinno się nikomu tego zabraniać odgórnymi zakazami. To jest chora sytuacja, a dowód na to mamy choćby z sytuacji w Ordo luris. Chcieli m.in. zakazu rozwodów, a sami się chyba będą rozwodzić. Chcieli nakazu życia według dekalogu, a sami tego nie robili. Zakazy nic nie dadzą, jeśli zakazujący nie będą dawać przykładu sami. To jest prawicowe wypaczenie.Ludzie już nie są tacy głupi ( przynajmniej część) i widzą co się dzieje. Jeśli taka np. sprzedawczyni dogada się z pracodawcą i jednej i drugiej stronie to się będzie opłacać, to jestem za.Tylko nie powinno być przymusu. Jeśli by do takiej sytuacji doszło, to kara powinna być tak surowa ,aby przymuszającym ,więcej taki pomysł nie wpadł do głowy.
Takie ślubowania, to o kant dupy rozbić. To wszystko jest robione pod publiczkę. Policjanci, lekarze, księża też ślubują! A co z tego wynika, każdy ogarnięty/ rozgarnięty widzi.
"Niestety, po wybuchu epidemii ogólny poziom lęków i psychicznego rozregulowania dramatycznie wzrósł - zwracają uwagę naukowcy. Przyczyniły się do tego różne czynniki - utrata pracy, gorszy dostęp do żywności, izolacja społeczna, trudna opieka nad bliskimi, nadużycia psychoaktywnych substancji, dyskryminacje rasowe." A to wszystko przez propagandę strachu, jaką nam zafundował rząd wspólnie ze sprzedajnymi mediami. Za to powinni wisieć w centralnym miejscu swojego miejsca zamieszkania. Ewentualnie wszystkich zebrać w jednym miejscu,np. na rynku w Warszawie i powiesić transmitując to przez wolne media, na całą Polskę i świat!.
Podobny efekt był u mojej babci. Pewnego razu skończyły jej się leki. Miała takie na opuchliznę nóg. Mój brat pojechał specjalnie wieczorem do apteki całodobowej, bo praktycznie umierała. To było jeszcze przed 2000 rokiem, wtedy była jedna taka apteka w okolicy, czyli w Limanowej. Gdy tylko zobaczyła leki, nagle ozdrowiała. Rano brat zachodzi do niej do pokoju, leki nie ruszone, babcia zdrowa i uśmiechnięta.
https://demotywatory.pl/5119673/Postuluje-by-wprowadzic-takie-prawo-ktore-nakazuje-aby-w I byłoby po wojnach.
Brawo brawo,brawo!.
"Widząc jednak ogólną poprawę, ludzie zaczynają się przyzwyczajać do tej sytuacji. W życiu akceptuje się ryzyko i w tej fazie pojawia się wola, by skończyć z restrykcjami , bo widać już światełko w tunelu”- wskazał lekarz i wykładowca uniwersytecki." Całe nasze życie, to pewnego rodzaju akceptacja ryzyka. Bez tego nie byłoby rozwoju. Stalibyśmy w miejscu. Pewnie nadal mieszkalibyśmy w jaskiniach ,gdyby nasi pra przodkowie nie podjęli ryzyka i nie wystawili nosa z jaskiń.
Ha,na,ha. Chyba kogoś zrobili w bambuko.