niski
Komentarze do artykułów: 1278
w artykule brakuje informacji co było oprócz zobowiązania do współpracy. Inaczej przecież należy oceniać postawę człowieka który regularnie informował SB o innych (o kim?, jakie to były informacje?) od osoby, która podpisała papier i na tym się skończyło. mam wrażenie, że liczba bezkompromisowych "żołnierzy wyklętych" rośnie wraz z upływem czasu od lat 40tych i 50-tych. Każdy kto minimalnie zna historię powojenną Polski wzruszy ramionami. Rok 1950 - szczyt stalinowskiego terroru w Polsce. Ci co marzyli o Andersie na białym koniu, siedzą w więzieniach o ile w ogóle żyją. Większość po prostu realnie ocenia sytuację i wie, że musi się dostosować (bo wyjechać na Zachód już się nie da). I tyle. Powinniśmy człowieka oceniać za ogół jego działań, a nie przez pryzmat jednego papierka.
ja bym poczekał z wystawianiem świadectwa moralności na koniec tego procesu
nie chodzi o to, żeby likwidować gminną spółkę tylko żeby zmusić ją do pracy. Dlaczego za Pana Sajdaka dało się zbierać śmieci, zbudować myjnię, itd. Myślę, że gdyby Pan Sajdak nadal był prezesem to spółka odśnieżałaby drogi, wykonywała remonty dróg i prowadziłaby inwestycje gminne. A co jest? prezes filozof, który marzy o tym, aby obniżyć kapitał spółki gminnej.
ja wiem kto tą kasę wydepta
3 mln złotych za 1 autobus? To chyba ze złota był, nie elektryczny
a skąd tyle samotnych matek miałoby się wziąć w Limanowej? Wojna była i chłopów pozabijali?
nie wierzę w to utwardzone pobocze. Przecież to droga wojewódzka, w sejmiku rządzi PiS, które zgarnia tu najlepsze wyniki. Już choćby z tego powodu powinien być extra wypasiony chodnik - po to mamy przecież wpływowych radnych wojewódzkich.
już niektórzy nerwowi uderzyli w tony "po co o tym pisać", przecież to "nasz" a "nasi przecież święci są", superkatolicy, rodzinni i troskliwi. A przecież "świętych" nie ma. I ciekawe co powiedzą na temat tej sprawy na kazaniach? pewnie potępią tą kobietę. A temat dotyczy llimanowszczyzny bo to przecież Wojewoda Małopolski jest, a my w Małopolsce są.
uważam, że dopóki Pan Janczyk nie pokaże dokumentów potwierdzających jego wersję istnieją powody by uznawać go za oszusta, który wprowadził ludzi w błąd chcąc uzyskać korzyść majątkową. Tacy ludzie nie mają zdolności honorowej i nie powinno się im podawać ręki na powitanie.
gdyby ta obwodnica była prawdą to mielibyśmy już ze 3 konferencje prasowe, uroczyste przekazywanie dokumentów, opowiadanie że to "historyczna chwila" itd. Przecież PiS jak 10 tys daje jakiejś gminie do szoł jest na pół województwa. Jakoś list intencyjny w sprawie obwodnicy Wadowic i Gorlic podpisywano w Krakowie przy zaproszeniu telewizji i wszystkich dziennikarzy. A tu? Ukrywający sie poseł, ministerstwo ukrywające informacje, GDDKiA w Krakowie, która nic nie wie. Mówiąc w skrócie: "śmierdzi na kilometr".
w 1917 był to normalny artykuł, w 2019 r jak widać, już paru dostało niezdrowych wypieków, bo o Żydach piszą.
z tych parad równości najbardziej cieszy się Jarosław Kaczyński. Może bowiem, za pomocą biskupów i Kościoła wciskać wszystkim, że PiS jest ostoją katolicyzmu i polskości. I nikt nie mówi już o rzeczywistych problemach tego kraju (ochrona zdrowia, edukacja, mieszkania) bo parę skąpo odzianych dup ni to damskich, ni męskich przejdzie się po mieście.
"wydeptał ścieżkę" się pokazał - jak zawsze, gdy można sobie zdjęcie zrobić. Znowu będzie wciskał, że się przy tej inwestycji napracował.
Ewa Filipiak, które startuje z PiSu, została zablokowana przez PiS. Czyli albo PiS się obawia kompromitacji kandydatki, albo inni kandydaci "od zawsze" boją się, że nadchodzi zmiana warty. Za PRL-u to się nazywało walka Natolińczyków z Puławianami, przezwanych przez warszawską ulicę: Chamami i Żydami.
ten przynajmniej przywiózł kasę. Mogła pójść gdzie indziej, przyszła do Limanowej i za to chwała. Wiadomo jest kasa jest realizacja. Inny za to "wydeptał ścieżkę" ale kasy nie załatwił. Ot i cała różnica.
a mnie się podoba. Jeszcze za hotel trzeba się wziąć i perełka będzie
najlepiej Pana Janczyka ocenił Premier Morawiecki wyrzucając go z ministerstwa finansów. My powinniśmy zrobić to samo.
rzeczywiście niewiele wiadomo o życiu prywatnym kandydatki, co budzi niezdrowe domysły i plotki.
Ministerstwo milczy, GDDKiA milczy, poseł milczy - to pewno skromność. Skromność, pokora i praca. albo taka sama prawda jak z tym "wiceministrem finansów"na plakacie.
najbardziej za życiem jest arcybiskup Jędraszewski, który ot tak sobie rozwiązał umowy z kobietami, które pełniły funkcje rodzin adopcyjnych czy zastępczych, a które pracowały w jego biurze prasowym, pozbawiając je zatrudnienia, a zatem i środków utrzymania dla nich i dla ich dzieci.