Piątek, 12 sierpnia
Lech, Euzebia, Innocenty, Hilary, Hilaria, Julian

Współczesna oligarchia

06.05.2022 15:00:00 pawel_zastrzezynski 12 4676

Paweł Zastrzeżyński Wojna na Ukrainie otwiera nam szeroko oczy. To, co do niedawna niewyobrażalne, staje się bardzo realne. Namacalne. Przed wybuchem wojny, wszyscy czuliśmy ciągle oddech Moskwy. To był ten sam smród stalinowskich ust, ale od kilkudziesięciu lat, traktowany jako zapach wolności. Przez strach przed agresją Rosji, zapach rozkładanych ciał gnijących w naszej pamięci, był uzasadniany, że tak trzeba. Dla świętego spokoju. Nie mogliśmy nawet zburzyć pomników, które upamiętniały komunistycznych oprawców, bo co na to Moskwa? Dziś to się zmienia, ale też odkrywa przestrzeń, w której od 30 lat przyszło nam żyć. Dom, w którym śmierdziało i ciągle śmierdzi trupem. Jednak potrafiliśmy i potrafimy to uzasadnić. Limanowa jest tego przykładem.

Tu nie trzeba już niczego sobie wyobrażać. Mamy przykład walczących młodych mężczyzn, ojców rodzin na Ukrainie. Walczą o wolności i niepodległość swojego kraju. Ich żony i dzieci są w naszych domach. Rozumiemy to bez słów. Wiemy, kim jest teraz Rosja. Znamy jej zbrodnie. Nie trzeba tego tłumaczyć i wyjaśniać. Plan najeźdźcy jest prosty. Militarnie zdobywają kraj. Wprowadzają swoich agentów. Łamią opór. Wprowadzają swój rząd… Jakże dobrze to znamy z naszej historii. Jak ten system jest wyraźny na naszej ziemi: Katyń, Charków, Miednoje… A potem katownie UB… Struktury SB i cały zakłamany PRL… I wcale się nie kończy. Nie ma końca wojny. Jest czerwona linia… I jest propaganda tłoczona przez dziesiątki lat, tak aby odwrócić znaczenie bohaterstwa.  Obrońców nazwać bandytami a zdrajców oligarchami. 

Tak, tu jest całkowita korelacja. Czy komuś przyszłoby dziś do głowy, aby tych walczących żołnierzy za wolną Ukrainę nazwać bandytami? No przecież to jest retoryka prokremlowskiej propagandy. Tu czym jest propaganda widać jak na dłoni. Czym była propaganda w Polsce po 45 r. absolutnie nie zauważamy. Wręcz przeciwnie, czołowych propagandzistów tamtego czasu nazywamy bohaterami i wielkimi ludźmi. Choćby Wajda razem z Konradem Nałęckim… Wyklęci zginęli na śmietniku historii i ciągle wierzymy, że to Rudy 102 pokonał faszyzm... A całe pokolenie pod ich dyktando nasiąka przekonaniem, że kłamstwo to prawda. Bohater to bandyta.

Ta wojna, która jest za granicami naszego kraju, otwiera szerzej oczy, na to, w czym żyjemy od dziesiątków lat. Na przemiany, które zaszły. Te przemiany, które zachodziły w Polsce, można odnaleźć w tworzących się kapitałach postkomunistycznych w Rosji. Systemie zbudowanym na układach byłych służb. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwość, że tak było w Polsce? Że tak było w Limanowej? Jeżeli nie to wystarczy iść na spacer i zobaczyć, jak ci nasi oligarchowie na tle ciągłej limanowskiej biedy budują swoje pałace. Jak te 30 lat zmieniło nasz region. Nie płynnie. To nie jest rozwój regionu, ale osób wywodzących się z postkomunistycznej arystokracji. Osoby tak mocno związane z nomenklaturą postkomusticzyną. Oczywiście w różnych konfiguracjach, dziś pokoleniowo zagmatwanych.

Ten rosyjski przykład ropiejącej i patologicznej przemiany dziś pęka na naszych oczach. Znowu jako naród czujemy zapach ropy z ran cierpiących ludzi. Krew niewinnych spływa pod nasze stopy. Widzimy wyraźnie. Jednak czy za kilka lat tak jak za przykładem PRL-lowskiej propagandy, ci dziś bohaterscy mężczyźni walczący o swój kraj, nie będą odbierani jak Ci z Pałacyku „Pod Pszczółką” w Limanowej?

Limanowska historia jest pisana przez spadkobierców Stanisława Wałacha szefa limanowskich struktur UB. Wydawnictwo Literackie wydawało jego zakłamaną historię. Przebicie się przez skorupę PRL-owskiej propagandy graniczy z cudem. Jednak dziś możemy to wszystko, co do niedawna było tylko historią, zrozumieć i poczuć jako współczesność. Na nowo doświadczyć. Kto by się tego spodziewał?

Jednak czy na wyciąganie wniosków nie jest już za późno? Czy z perspektywy tej dzisiejszej wojny mamy wątpliwości, czym jest zdrada? Jak obecnie jest karana? 

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo [email protected]