Bartek Ostałowski: 'Mogę stanąć w szranki z najlepszymi!'
W 2006 roku stracił obie ręce w wypadku motocyklowym. Dziś Bartek Ostałowski ma 25 lat. Jest inżynierem, zrobił prawo jazdy i licencję FIA. Jest pełnoprawnym kierowcą wyścigowym, choć samochód prowadzi nogami. Lewą stopą kieruje, a prawą hamuje i dodaje gazu.
Licencję wyścigową zdobyłeś jeszcze przed rallycrossowym sezonem 2011, ale twój start opóźnił się.
Przygotowywałem samochód, a budowa wyścigówki to żmudna i trudna praca. W tym roku FIA wprowadziła przepisy regulujące przyznawanie licencji dla osób ze specjalną sprawnością. Moje uprawnienia pozwalają mi na ściganie się z kierowcami pełnosprawnymi. Musiałem dostosować auto do swoich potrzeb, czyli na przykład zamontować własnej konstrukcji system do wypinania pasów i otwierania drzwi. Udało się zrobić dodatkową dźwignię, obok hamulca, dzięki niej i zestawowi stalowych linek jednym ruchem nogi otwieram drzwi i uwalniam się z pasów. Auto opuszczam w cztery sekundy, a to świetny wynik. W międzyczasie mogę uruchomić specjalny system gaśniczy, który też obsługuję nogą, z resztą wszystko w samochodzie muszę obsługiwać nogami.
Przygodę w profesjonalnych wyścigach rozpocząłeś dopiero od trzeciej rundy Mistrzostw Polski, która odbyła się na Węgrzech. W końcowej klasyfikacji zająłeś 17 miejsce, na 20 startujących. Startujesz w Dywizji 4, czyli najliczniejszej, gdzie konkurencja jest duża i nikt nie oszczędza nowicjuszy.
Wyścigi na Węgrzech to był bardziej test sprzętu i samego kierowcy niż prawdziwe ściganie, w Dywizji 4 startuje nawet 30 zawodników, a to naprawdę dużo. Musiałem dopiero wyczuć auto. Jest to BMW E30, ale różni się od seryjnego. Wmontowałem do niego klatkę bezpieczeństwa, kubełkowy fotel i nowe serce samochodu, czyli 2,5 litrowy silnik benzynowy. Wiele części karoserii wykonanych jest z laminatu, a redukcja masy zmienia prowadzenie. Automatyczna skrzynia biegów, dla mnie niezbędna, niestety w zawodach jest pewnym ograniczeniem, a dobry start i pierwszy zakręt mogą ustawić wyścig. Mój kolejny występ, czyli runda w Słomczynie, pokazał że mogę nawiązać walkę z czołówką, okazało się też, że to bardzo kontaktowy sport, bo po ataku innego kierowcy wylądowałem na poboczu, a miałem realną szansę na bardzo dobre miejsce w wyścigu.
Dlaczego wybrałeś tak charakterystyczną dyscyplinę jaką jest rallycross? W Polsce nie jest tak znany jak chociażby rajdy samochodowe, co jest w nim wyjątkowego?
Rajdy są bardzo kosztowne i niebezpieczne. Rallycross jest bardziej dostępny i ciekawszy, charakteryzuje się dużą widowiskowością i przejrzystością zawodów. Kierowcy w oficjalnym treningu walczą indywidualnie o jak najlepszy czas. Zgodnie z wynikami sortowani są w grupy, walczące w kwalifikacjach, a później kolejne do finałów. Zawodnicy startują w linii, przeważnie po pięciu. Klasyfikacja generalna powstaje po zestawieniu najlepszych czasów z finałów. Jest tutaj więcej walki i zaciętości niż taktyki. Rajdy są zupełnie inne. W rallycrossie nie potrzeba pilota, są tylko kierowcy i ich auta.
Jak takie zawody odbiera zawodnik, a jak kibic?
Przepychanie się z innymi zawodnikami jest bardzo częste, doświadczeni wykorzystują tutaj mniej odważnych i młodych stażem do zdobywania lepszych pozycji. Widzowie lubią te zawody, bo cały czas mogą obserwować przebieg wyścigu. Tor jest kręty, ma około kilometra długości. Nawierzchnia jest bardzo zróżnicowana, są szutry, asfalt i beton. Często jest tak, że pierwsza część zakrętu to przyczepny asfalt, a druga to śliski szuter. Ci, którzy przeszarżują, wykręcają bączki lub prostują zakręt. Wiele samochodów to tylnonapędówki, więc umiejętność jazdy w poślizgu jest bardzo ważna.
Przygotowujesz się również do zawodów driftingowych. Wobec tego jakie są twoje cele na przyszły sezon?
Skupiam się na rallycrossie, ale muszę się rozwijać, a drifting to dyscyplina techniczna. Widowiskowość to efekt uboczny. Żeby startować w wyścigach mocniejszymi samochodami trzeba się nauczyć ich prowadzenia. Do jazdy w poślizgu przygotowuję Nissana Skyline, ma ponad 300 KM, więc do takiej nauki nadaje się świetnie. Planuję wystartować nim we wrześniowych pokazach Motointegratora, a później zobaczymy. Co do rallycrossu, to chcę wystartować we wszystkich rundach Mistrzostw Polski i zawalczyć o klasyfikację generalną. Niestety jak we wszystkich dyscyplinach motorowych i tu liczą się pieniądze, więc kilka najlepszych ekip jest nieosiągalnych, ale o pierwszą dziesiątkę mogę walczyć. Mój najbliższy test to Wyścigowe Mistrzostwa Polski w Poznaniu.
A czas wolny? Czym go wypełniasz, gdy jesteś poza torem?
Maluję obrazy. Oczywiście stopą. Staram się doskonalić nie tylko umiejętności sportowe, ale i artystyczne. Jestem członkiem Światowego Związku Artystów Malujących Ustami i Nogami VDMFK . W 2009 roku wydawnictwo to doceniło moje prace i przyjęło mnie jako stypendystę do swego grona, a dzięki temu mogę bardziej rozwijać się w malarstwie. Malowanie oprócz tego poprawia koordynację ruchową. To ważne, bo wiele rzeczy muszę robić stopami i nawet prozaiczne czynności życia codziennego wymagają wytrenowania. Obsługa komputera, otwarcie drzwi,... mógłbym wymieniać bez końca.
Fot.: zollracing.pl
Zobacz również:
Może Cię zaciekawić
Znikają kolejne porodówki, resort zdrowia ma dwie propozycje
Liczba porodówek w Polsce systematycznie spada. Powodem jest demografia - rodzi się coraz mniej dzieci. NFZ rozlicza ze szpitalami przyjęte porody....
Czytaj więcejJuż jutro nad Gdańskiem, Warszawą i Krakowem będzie można zobaczyć myśliwce F-35 (znane godziny przelotu)
Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej, pierwszym miastem, nad którym odbędzie się przelot samolotów F-35, będzie Gdańsk - około godz...
Czytaj więcejSejm uchwalił ustawę wprowadzającą bon senioralny
Za uchwaleniem ustawy głosowało 415 posłów, jeden był przeciw, a 20 wstrzymało się od głosu. Przygotowana przez rząd ustawa realizuje jeden ...
Czytaj więcejPo intensywnych opadach przekroczone stany ostrzegawcze
Jak wynika z danych IMGW, w ciągu minionej doby w Zakopanem spadło niemal 56 litrów wody na metr kwadratowy. Na Hali Gąsienicowej oraz na Kasprowy...
Czytaj więcejSport
Słońce, emocje i triumf Mariusza Doktora
Po ostatnich zmaganiach w niemal zimowej aurze, niedzielny turniej był prawdziwą nagrodą dla lokalnych graczy. 10 zawodników stanęło do walki o ...
Czytaj więcejMichał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejPozostałe
Uwaga na toksyczne gąsienice! Krakowski Sanepid ostrzega przed korowódką dębówką
Korowódka dębówka (z pozoru przypominająca zwykłą, włochatą gąsienicę o długości ok. 3 cm) może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowi...
Czytaj więcejPrzy rejestracji używanego auta nie trzeba już pokazywać tablic w urzędzie
Szef resortu infrastruktury poinformował we wpisie na platformie X, że oświadczenie, które trzeba będzie złożyć w urzędzie, musi zawierać in...
Czytaj więcejUruchomiono odcinkowy pomiar prędkości na DK28
Oficjalne komunikaty brzmią dumnie, ale dla zmotoryzowanych mieszkańców naszego regionu oznaczają jedno: zero tolerancji dla pośpiechu. Nowy syst...
Czytaj więcejZasłabł na szlaku. GOPR ostrzega: wędrówka „na kacu” i z chorym sercem to igranie ze śmiercią
Wypadki w górach i na lokalnych szlakach często są wynikiem nagłego załamania pogody lub nieszczęśliwego potknięcia. W tym przypadku zawinił ...
Czytaj więcej- Filmowy mistrz z Suchej Beskidzkiej – 120 lat temu urodził się Billy Wilder
- Rekordowa skala zakażeń w fermach drobiu
- Policja prosi o pomoc w identyfikacji kobiety
- IMGW wydaje ostrzeżenie drugiego stopnia
- Masz „dziką” studnię? Sejm daruje gigantyczne kary. Sprawdź, jak uniknąć nawet miliona złotych grzywny
Komentarze (0)