byle_nie
Komentarze do artykułów: 1477
Burmistrzem też się bywa.
Kompromitujesz się wraz z całą ferajną z magistratu. Ochłońcie i zejdźcie na ziemię, bo mieszkańcy już dostrzegają wasze obietnice bez pokrycia. Dla twojej wiadomości, nigdy nie byłem bezrobotnym.
Normalnie dech w piersiach zapiera! Widok całej elity – lokalnej i parlamentarnej – uroczyście otwierającej market to jest to, na co wszyscy w mieście czekaliśmy. Wreszcie czuję, że moje podatki idą na właściwe cele promocyjne.Zapomnijmy na chwilę o takich drobnostkach jak korki, smog czy fakt, że do specjalisty czeka się miesiącami. Dziś świętujmy! Mamy nowy market, a władza ma nowe zdjęcie. Wszyscy wygrali. To dowód, że sprawy lokalnego handlu wielkopowierzchniowego leżą jej głęboko na sercu. Ciekawe, czy na otwarcie wyremontowanego chodnika albo nowej lampy ulicznej też przyjedzie taka delegacja? A nie, przepraszam, najpierw trzeba by je wyremontować. Gratuluję sukcesu. Teraz promocja miasta na pewno wystrzeli w kosmos.
Jak zwykle czar prysł, a pomysłu brak. W tym mieście wieje nudą, a wyborcze obietnice uśpione na wieki. Tak perfidnie okłamani wyborcy, że sam się zastanawiam, po co wam był ten cyrk, skoro sobie nie radzicie.
Utkanie byle by coś nie rozwiązuje sprawy, Jolu.
Gratulacje dla całej ekipy za przygotowanie do mistrzostw świata, a Klaudii za wywalczenie złotego medalu.
Jeszcze jedno, jutro wdziewać kamizelki i kierować ruchem, skoro macie tyle wolnego czasu.
Ktoś tu chyba jest w pracy. Wiele spraw jest na terenie miasta, które są nierozwiązane. A tu proszę, czas na zwiedzanie, i uśmiech jest nam, mieszkańcom, wcale do śmiechu nie jest.
Nie żebym się czepiał, ale pytanie jest, czy te prace przetrwają do wiosny. Nie lepiej było poczekać z terminem realizacji? Teraz to już liście, śnieg za pasem, szaro, buro i ponuro.
O mnie się nie martw, zacznij powoli pakować zabawki.
Nie wiem o kim piszesz, patrz jak wy wylądujecie, bo to będzie imponujący widok.
Tak z czystej ciekawości, Jolu, po co ci radni?
A obecnej już by pasowało.
ha ha ha...
Falstart, kompromitacja czy po prostu... nasz magistrat? Zwycięzca konkursu rzucił papierami, zanim zaczął.No i mamy kolejny odcinek serialu pt. "Absurdy w naszym urzędzie". Z wielką pompą ogłoszono wyniki ważnego konkursu na stanowisko kierownika wydziału inwestycji. Komisje, rozmowy, procedury, nerwowe oczekiwanie... Kurtyna w górę, fanfary! Mamy zwycięzcę!A potem... kurtyna opada z hukiem. Zwycięzca, chwilę po ogłoszeniu wyników, podziękował i zrezygnował.Cały ten teatr, cała para w gwizdek. Magistrat odpalił kapiszona, a nie petardę. Głośno było przez chwilę, a na końcu tylko swąd spalonej siarki i poczucie zażenowania.
Doktor obyś ty nie został patologiem.
Nie widzę w porządku obrad punktu dotyczącego krótkich spodenek. Wizerunek miasta został zachwiany na scenie węgierskiej. Cotam, detale, liczy się "ege szege" egészségedre.
Dawaj pks.
Nic nie boli, pełen luz.
U to tylko czekać, jak sam Jazon wystartuje na Burmistrza miasta. Coś uciekają z tej spółki krakały, coś jaskółki.