byle_nie
Komentarze do artykułów: 1414
Poludnie, śmiem twierdzić, że Ty się niczym nie różnisz od Suskiego i całej bandy PiS. Nie napiszę tego słowa ktorym szastał, bo tak po ludzku nie wypada
Onegdaj to pamiętne słowa Adama Króla o "rezygnacji z diety" z racji sowitych zarobków do dziś budzą emocje! Czy to było szlachetne poświęcenie, czy tylko PR-owy majstersztyk, mający uciszyć dociekliwych? Teraz, w obliczu trzeciej kadencji, te deklaracje wracają jak bumerang! Społeczeństwo ma prawo pytać. Czy ta chlubna zasada o rezygnacji z diety nadal obowiązuje? Czy może jednak magiczna moc publicznej kasy okazała się zbyt kusząca? Jeśli stać Pana na rezygnację z diety, to czy stać Pana na rzetelne wykonywanie obowiązków? Bo zdalne uczestnictwo i nieczytanie uchwał za "podatnika pieniądze" to coś, co naprawdę boli!Czas na jasne deklaracje i konkretne działania, Szanowny Adamie! Trzecia kadencja to dobry moment, by udowodnić, że mandat to służba, a nie tylko stały, wygodny dochód, który pozwala na "skubanie podatnika" na autopilocie!
Radny "Wszechwiedzący": Zagrożenie dla Demokracji?W Radzie Miasta Limanowa pojawił się wniosek (od radnego zwanego Jazon "Królem trzeciej kadencji") o czytanie na sesjach tylko nagłówków uchwał, by oszczędzać czas. To podejście jest jawnym atakiem na transparentność i szacunek dla procesu legislacyjnego. Projekty uchwał to kluczowe dokumenty, realnie wpływające na życie i finanse mieszkańców. Wnioskowanie o ich pobieżne traktowanie świadczy o skrajnym zadufaniu, cynicznym lekceważeniu opozycji lub pogardzie dla obywateli. Szybkie "odhaczanie" punktów grozi błędami i kosztownymi poprawkami. Zamiast "ciąć demokrację" poprzez skracanie dostępu do treści, radni powinni wymagać poprawy jakości pracy komisji i przygotowywania uchwał klarownie i precyzyjnie, unikając niejasnych zapisów. Nie tnijmy demokracji, tnijmy biurokrację i niechlujstwo!
A co do rad hotelowych – toż to czysta ekonomia! Proponuję brać pokój dwuosobowy, bo to, wiecie-rozumiecie, taniej wychodzi. A jak się człowiek uprze, to i w pojedynkę można się w nim rozciągnąć jak królewicz!
I o to chodzi, haftuj. Bo nam bliskością i obietnicami też – no cóż, tym razem napiszę: bul, bul, bul, toniecie nie tylko w błocie. Dzyń, dzyń, dzyń.
Na wzgórzu była msza, a po mszy jadło dla swoich w lokalnej karczmie. Pochwalili się filmikami na stronie miasta, szkoda tylko, że mieszkańcy nie byli zaproszeni na tak suto zastawione stoły. Ege szege dre dzyń dzyń dzyń.
Miasto sprzątać, bo jest z czego, a nie wycieczki po zakładach. Drogie Panie, już byłyście w tym zakładzie kilka razy, po co to show? Jeśli by miasto lśniło i się rozwijało, to słowem bym się nie odezwał, dzyń dzyń dzyń.
Szkoda, że to sprzątanie i spotkanie po fakcie. Przecież samorządowcy i posłowie prawie codziennie przejeżdżają przez miasto i co, nie widzieli tak ubłoconego stanu dróg? Dzyń, dzyń, dzyń.
Miasto tonie w błocie, a samorząd śpi! Mobilizacja następuje dopiero po artykule i polega na umyciu chodnika... tylko pod Urzędem Miejskim (za pieniądze podatników). Czy jutro komuś umyją przed posesją? Oczekujemy równego traktowania! Rozumiemy utrudnienia związane z budową, ale to, co dzieje się ze studzienkami i wszechobecnym błotem, to już absurd przekraczający granice. Samorządowi za taką niezaradność na wiosnę trzeba pokazać szereg i podziękować za współpracę. A tym czasem dzyń, dzyń, dzyń
Czy z głośników już słychać dzyń dzyń dzyń?
Ja już wiem, oj, będzie chyba grubo dzyń, dzyń, dzyń.
Kto jest inwestorem? Z czystej ciekawości pytam i zadaję to pytanie.
Fabrykant, do roboty się brać, a nie dyrdymały tu pisać. Na drogach syf, kiła i mogiła, nic się w mieście nie robi. Publikacja fotek to też praca dla was, wiem, wiem, dzyń, dzyń, dzyń.
Super, że Limanowa uczestniczyła w Kongresie. Ale mam trzy zasadnicze pytania: Pieniądze: Czy ten wyjazd w całości sfinansowano z pieniędzy podatników miejskich? Debata: Czy delegacja faktycznie zabrała głos jako prelegenci, czy tylko słuchała? Fotograf: Skąd te zdjęcia? Jechał z nimi opłacony fotograf, czy to materiały od organizatora?Oczekuję konkretnych odpowiedzi i dostępu do tych danych w BIP. Dzyń, dzyń, dzyń.
Czytam tekst i jakoś mnie to nie dziwi. Urząd miasta nami się nie interesuje, a zacznijmy od tego, kiedy ta ekipa owej władzy się interesowała. No tak, wiem, przed wyborami obietnice bycia blisko ludzi. Tak, tak, takie padały obietnice, chodząc po domach jak domokrążcy i obiecując gruszki na wierzbie. Dwa lata i dzyń, dzyń, dzyń.
Psikuta, nie wiem, kto będzie miał niebawem mocniejszego kopa. Idą zmiany, więc kop będzie uzasadniony. Dzyń, dzyń, dzyń.
Dzyń, dzyń, dzyń.
Dzyń, dzyń, dzyń.
A bigos, gdzie jakieś ognisko? Mizernie to miasto przygotowało. Dzyń, dzyń, dzyń.