ABS0LLUT
Komentarze do artykułów: 1518
Z całym szacunkiem, ale nie dopatruję się tu języka naukowego, a Pan James Allen też jakimś wielkim autorytetem nie był.
@marlehill: Możesz podać przykłady tych *cywilizowanych krajów* i merytoryczne argumenty, że pijany rowerzysta nie jest zagrożeniem dla zdrowia i życia siebie i innych uczestników ruchu?
@namoR: Może, to jest właśnie przypadek ciężkiego naruszenia obowiązków pracownika i podpada pod dyscyplinarkę... chociaż każdy przypadek jest indywidualny.
@namoR: Faktycznie spróbuj coś poczytać, może na początek art. 18 kodeksu pracy: *Art. 18. § 1. Postanowienia umów o pracę oraz innych aktów, na których podstawie powstaje stosunek pracy, nie mogą być mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy. § 2. Postanowienia umów i aktów, o których mowa w § 1, mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy są nieważne; zamiast nich stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy.* Oznacza to tyle, że jeśli umieścisz w umowie o pracę niezgodny z kodeksem zapis i powołasz nię na niego zwalniając pracownika etc., to w sądzie będziesz miał prze*****.
Jak mawiał niejaki Tuwim: 'Niech prawo zawsze prawo znaczy A sprawiedliwość, sprawiedliwość.'
@Gagol: Pozdrawiam również i co złego to nie ja. ;-) (grunt, że finał sprawy był pomyślny:)
Myszka1, śliczne oko, dnia oko pięknego! Nie jesteś ty zwyczajów starosty naszego? ;)
Spam usunięty :)
Wielkie gratulacje dla Chłopaków z Tymbarku, że potrafili wykorzystać swoją szansę! :)
Nie zapominajmy, że *wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego*. Kuba, serdeczne GRATULACJE!
*cwaniactwo ma krótkie nogi. A jak prawda wyjdzie na jaw to upadek jest bolesny.* myszka1: W pełni się z Twoją tezą zgadzam. :D
Miałem wykupiony bilet na występ Sandu Ciorba w Rumunii w sierpniu, ale skoro będą na Dniach Limanowej, to zaoszczędzę 240 Euro. :)
Temat @bearchen uważam za zakończony, więc bardzo proszę, dajcie już spokój.
Chłopcy (bo na Panów trzeba sobie zasłużyć), złamaliście prawo, w dodatku narażając zdrowie i życie swoje oraz innych - i to nie podlega dyskusji. Pisanie z patosem o wzniosłych ideach wolności oraz umiłowaniu sportu - kpina i dzieciniada. Narażać swoje życie to zwykły debilizm, ala narażać życie inych... sami sobie odpowiedzcie. Oto właśnie powstała nowa forma stopniowania przymiotnika *odważny*. Ps. Fajnie, że publicznie przyznajecie się do swojej głupoty. Mam nadzieję, że ktoś wystąpi o Wasze dane. Nie pozdrawiam.
@Tusik, nie zapominajmy o Harrym Potterze. :P Dobrej nocy, Przyjacielu i smacznego jajka! ;)
@slonce1: Bardzo Cię proszę, postaraj się 1. nie wstawiać tego samego tekstu/linka w jednym lub kilku różnych tematach (spamowanie, 2. nie pisać *piętrowo* postów pod własym postem (floodowanie). Będę wdzięczny za dostosowanie się do zasad nEtykiety. :)
@bearchen: Powiesz coś jeszcze ciekawego o osobie, którą określiłaś mianem *sieroty i szui limanowskiej*? To dziwne, bo gościu po mnie jedzie, a Ty po nim. Brak logiki w tym wszystkim. ;)
@namoR: A pytasz jako Romek czy jako B.? Bo ni z gruszki, ni z pietruszki to pytanie, które w podobnej treści skierowałem do innej osoby. Przyznam się szczerze, że dawniej faktycznie pisałem pod innym nickiem, mianowicie Absollut, ale od przydzielenia mi takiego samego w panelu administracyjnym nie mogę w niego wchodzić w komentarzach.
@bearchen: A Ty nie miałaś wcześniej innego nicka? Nie odpowiadaj, tylko się zastanów. :)
@namoR: *emocjonalne* i *obiektywne* zawsze się wykluczają, z założenia. Podobno *mądrej głowie doś dwie słowie*, a Twoją za taką mimo wszystko uważam, zatem nie będę rozwijał tematu. Jeśli Cię uraziłem (a pewnie tak się stało), to przepraszam.