ABS0LLUT
Komentarze do artykułów: 1518
@Tusik: To, co myślę o całej sprawie powiem Ci w 4 oczy jak przyjaciel Przyjacielowi, gdy się niedługo spotkamy, nie tutaj ;)
I jeszcze coś takiego znalazłem - Tygodnik Nowosądecki. 2008, nr 77 (14 marca): *Poszerzamy swój rynek, w ciągu kilku dni zostanie zamontowany nowy nadajnik, z którego internet będzie docierał do mieszkańców Limanowej i okolic - informuje prezes Webvisor.*
Może ten krótki artykulik odświeży komuś pamięć?: 2008-08-11 17:07:39 Rynek w Limanowej strefą bezpłatnego dostępu do internetu! We współpracy pomiędzy Burmistrzem Urzędem Miasta Limanowa i Webvisor Sp. z o.o. uczyniliśmy na stałe Rynek Miasta Limanowa strefą bezpłatnego dostępu do internetu dla mieszkańców miasta oraz turystów. Jako bezprzewodowy punkt dostępu pracujący w technologii Wi-Fi zainstalowany został profesjonalny bezprzewodowy przełącznik AP700 firmy Proxim Wireless, łącze dostępowe zapewnia bezprzewodowy modem w pracujący w technologii pre-Wi-Max serii Tsunami MP11a SUI-5012 także firmy Proxim Wireless. Aby skorzystać z darmowego dostępu szukaj sieci o nazwie (SSID) www.i24.pl, następnie połącz się z nią. Otwórz przeglądarkę i wpisz nazwę interesującej Cię strony. Najpierw zostanie wyświetlona jako pierwsza strona z regulaminem korzystania z usługi. Po zaakceptowaniu regulaminu możesz korzystać z darmowego dostępu do internetu z prędkością do 128kbp/128kbps. Żródło: http://www.i24.pl/6&newsview=21
A tak z ciekawości zapytam - anteny dalej są nielegalnie zasilane przez Miasto? To chyba jednak nie kwestia paru złotych...
@Dunior: Oj tam, oj tam, ustawę prawo prasowe i o świadczeniu usług drogą elektroniczną znasz chyba na pamięć, więc raczej niczego nowego się nie dowiesz, ale zapewne usłyszymy slogany typu *to jest Białoruś* i inne straszenie *prawnikami z KRK* ;-)
@Doradco, masz na myśli np. wpis *Można zapytać o zakres obowiązków takiego asystenta. Wtedy się dowiemy jakie ma zadania i obowiązki*? A ja głupi do tej pory byłem przekonany, że swój zakres obowiązków czyta się przed podpisaniem...
@Pypciogram: W prośbie o pisanie *pod jednym nickiem* prawdopodobnie chodziło o pierwszą oficjalną wypowiedź Pana Asystenta, w której raczył On zadeklarować: *Wszelkie wypowiedzi jakie będę publikował prywatnie lub oficjalnie na portalu limanowa.in oznaczone będą nickami: Asystent, waldekwojtas lub rzecznikGSMP*
Nie wybieramy posłów, senatorów i innych po to, by byli dla nas wzorem cnót moralnych (bo idąc takim tokiem rozumowania musielibyśmy *rozstrzelać* spory odsetek np. uczestników katastrofy smoleńskiej), lecz po to, by stanowili dobre prawo. Parabole i hiperbole (jako wyolbrzymienia) są czasem dobre w literaturze (pięknej), ale nie zawsze w życiu codzinnym.
@Janek64: Z perspektywy zwykłego, prostego człowieka zawsze łatwiej oceniać innych, najlepiej tych *na świeczniku*. Być ponad wszystko układnym, wzorowym i zarazem sztucznym, czy prostym i szczerym? Wiem, noblesse oblige... ale do czego? Stwarzania pozorów? Według niektórych kupa Senatora powinna pachnieć fiołkami i magnoliami, a tak nie było, nie jest i nie będzie.
Pewnie się narażę większości, ale po obejrzeniu filmików kilka razy i dokładnym przełuchaniu stwierdzam, że Senator też człowiek - pi(a)ć musi. Senatorem człowiek się nie rodzi (przynajmniej we współczesnej RP), tylko nim bywa - z wyboru i z przypadku czasami. Nie obchodzi mnie jego opcja polityczna. Gdyby na jakimkolwiek meczu doszło do jawnego oszustwa a Jakaś Bardzo Ważna Osoba siedziała cały czas spokojnie, bez emocji i na koniec podziękowała w imieniu Narodu za uczciwe, sprawiedliwe sędziowanie to co powiedzielibyście? Warto czasem, dla zdrowia ciała i umysłu, umieć oddzielić sympatie i antypatie polityczne od oceny danej sytuacji z perspektywy zwykłego, prostego człowieka.
@Doradco, dla zobrazowania zacytuję Marię Konopnicką (i proszę bez skojażeń;): *A jak poszedł król na wojnę, Grały jemu surmy zbrojne, Grały jemu surmy złote Na zwycięstwo, na ochotę... A jak poszedł Stach na boje, Zaszumiały jasne zdroje, Zaszumiało kłosów pole Na tęsknotę, na niedolę... Oczyma wyobraźni widzę dwie wersje tytułów artykułu - w pierwszym przypadku - 'Senator pokazał ludzkie oblicze'; w drugim - 'Kibic odpowie za zniesławienie'. Co wolno wojewodzie... Smutne, ale prawdziwe... Co do zachowań *wielkich tego świata* - wszystko zależy od nastawienia mediów i kreatywności ich (przepraszam za wyrażenie) doradców (od kształtowania wizerunku). W serialu *Ranczo* cham zostaje senatorem, kolejne wpadki zamieniając w sukcesy... Twórcy serialu powinni mi zapłacić, bo przed nakręceniem ostatniej edycji nakreślałem Tusikowi koncepcję, jak można łatwo zostać parlamentarzystą w wyborach uzupełniających, przy ogólnej frekwencji 5% (ale to już prawie nie na temat).
Przejeżdżałem przez Dobrą ok. 6:30 i... Oni już byli na drodze! SZACUN! :)
W 7-miu Grzechach Głównych nie przewidziano chyba strzykawek... (Wiem, pod *Nie zabijaj* z Dekalogu można podciągnąć) Czasy się zmieniają, oblicza grzechu też, zatem i *wystrój* Grobu.
@mon: Cóż to jest prawda?
@saleen22: kutweif właśnie skończyła Post, w dodatku Wielki, a Ty piszesz, że lubisz jak pości? Wiesz, jak to na kobiety działa? Daj się Jej najeść jutro (u Ciebie, bo u nas już dzisiaj) do syta! Oczywiście żartuję sobie troszkę, ale w wieku 73 lat chyba mogę sobie na to pozwolić? A tak poważnie - Zdrowych, spokojnych etc. Świąt od KLI dla Florydy i jej polskich mieszkańców życzę! :)
@leszek87: Bardzo cenne spostrzeżenia... tylko we wcześniejszych postach zostały już one szczegółowo omówione i wyjaśniane... Przed wyważeniem drzwi warto sprawdzić, czy nie są one otwarte.
@king115: A co mają wspólnego anteny Wi-Fi z zasięgiem telefonów komórkowych? Przy okazji - wyrażaj się trochę kulturalniej.
@Julek: Nie byłem, nie jestem i nie zamierzam zostać prawnikiem. :) Pisałem o robieniu sałatki, czyli wsypywaniu (z osobnych puszek, bo nie wspominałem o mieszance) groszku i kukurydzy do jednego naczynia, w tym wypadku właśnie w tej kolejności (bo gdyby pierwsza poszła kukurydza to w próbce z robaczkiem nie byłoby groszku). Ps. Pierwsza i druga plama wyprana, oczywiście proszkiem z Tesco.
@Julek: Słyszałeś o sałatce z groszkiem i kukurydzą? Dodaje się do niej - zgadnij co? - groszek i kukurydzę - a w tej drugiej okazało się, że była niespodzianka. Autor zdjęć i posiadacz owego robaczka mistyfikantem nie jest, znam go bardzo dobrze. Ze sklepami dużymi i małymi ma tyle wspólnego, że robi w nich zakupy. Oczywiście ewentualna wina jest po stronie producenta, a nie sklepu, ale czy klienta ma to obchodzić? Spiskowa teoria upadła.
Nie mogę powiedzieć, że nie kupuję, bo lubię sobie robić jaja - oczywiście na twardo, miękko i w postaci jajecznicy. Świąt nie obchodzę jako takich, ale tradycję bardzo cenię, więc również życzę (szczerze) zdrowych i pogodnych. :)